Burza wokół marszu pamięci dla Łukasza Litewki. Lewica odcina się od wydarzenia

W czwartek 23 kwietnia 2026 roku doszło do tragicznego wypadku na drodze łączącej Sosnowiec z Dąbrową Górniczą.

Poseł Nowej Lewicy Łukasz Litewka, jechący na rowerze, został potrącony przez samochód marki Mitsubishi.

Kierowca, 57-letni mężczyzna, twierdzi, że nie pamięta momentu zderzenia i odzyskał świadomość dopiero po przybyciu służb ratunkowych.

Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu prowadzi śledztwo w celu wyjaśnienia okoliczności wypadku, w tym możliwości zasłabnięcia lub zaśnięcia kierowcy oraz rzeczywistej prędkości pojazdów uczestniczących w kolizji.

Marsz pamięci zorganizowany przez DIOZ

W niedzielę 26 kwietnia w Warszawie odbędzie się **marsz pamięci** poświęcony Łukaszowi Litewce. Organizatorem wydarzenia jest Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt (DIOZ), organizacja pozarządowa znana z działań na rzecz ochrony zwierząt. Zbiórka uczestników zaplanowana jest na godzinę 12:00 przed Sejmem RP, a przemarsz potrwa do około godziny 16:00.

Pierwotnie na tę datę zaplanowany był protest pod hasłem „Marsz dla Zwierząt”, który ostatecznie przekształcono w hołd dla zmarłego posła. Szef DIOZ Konrad Kuźmiński uzasadnił decyzję zaangażowaniem Litewki w walkę o prawa zwierząt: „Łukasz Litewka nie doczekał zmian, o które walczył, lecz pozostaliśmy my, zobowiązani jego postawą i pamięcią, by tę walkę kontynuować aż do jej spełnienia”.

obrazek

Decydowany sprzeciw Lewicy

Posłowie ugrupowania Lewicy oficjalnie poinformowali, że nie wezmą udziału w planowanym marszu. Przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska wyraziła zdecydowany sprzeciw wobec tego wydarzenia na portalu X:

„Lewica nie weźmie udziału w tym wydarzeniu. Traktujemy to jako wykorzystywanie tragicznej śmierci naszego kolegi do promowania siebie, a nie do upamiętnienia Łukasza. Nie ma zgody na »Litewka Washing«”.

Słowa Żukowskiej odnoszą się do praktyki manipulacji wizerunkiem, podobnej do greenwashingu, którą według polityczki ma na celu DIOZ. Lewica uważa, że wykorzystywanie pamięci kolegi do promocji organizacji o kontrowersyjnej reputacji jest niedopuszczalne.

Burzliwe reakcje w sieci

Decyzja DIOZ wywołała falę krytycznych komentarzy w mediach społecznościowych. Internauci zwracają uwagę na kontrowersyjny charakter organizatora, który wcześniej był oskarżany o nieprawidłowości w działalności. Wielu użytkowników sieci dostrzega w inicjatywie attempt wykorzystania tragedii do poprawy wizerunku fundacji, a nie autentycznego upamiętnienia zmarłego posła.

Atmosfera wokół marszu pozostaje napięta, a postawa polityków Lewicy podkreśla głębokie rozbieżności opinii na temat właściwego i etycznego sposobu uczczenia pamięci Łukasza Litewki.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *