Dziś rano podniosłem klapę sedesu i zamarłem – na początku myślałem, że to tylko przedmiot, dopóki nie zaczął się ruszać
Poranek rozpoczął się zupełnie zwyczajnie – od cichych myśli i rutynowej wizyty w łazience. Narrator, wciąż na wpół śpiący i myśląc o śniadaniu,
[...]







