Ratownicy zwierząt z ośrodka Heart of the Forest byli zdumieni, gdy odkryli maleńkie, czarno-futrzane stworzenie, jakiego nigdy wcześniej nie widzieli.
Zdjęcia udostępniane w internecie wywołały mnóstwo domysłów – kotek, wiewiórka, fretka, a nawet miniaturowy miś pluszowy.
Ku zaskoczeniu wszystkich, tajemniczy noworodek okazał się królikiem domowym, mającym zaledwie trzy-cztery dni. Miał drobne rany i został uratowany nie przez człowieka, lecz przez psa, który delikatnie zaniósł go w bezpieczne miejsce.
To jeszcze bardziej zdezorientowało ratowników, ponieważ króliki domowe rzadko spotyka się samotnie na wolności, zwłaszcza na obszarach bez znanych hodowców. W przeciwieństwie do dzikich królików, króliki domowe rodzą się ślepe i bezwłose.
Zespół udostępnił zdjęcie porównawcze dzikich i udomowionych małych króliczków, aby edukować opinię publiczną.
Chociaż nie wiadomo, jak się tam znalazł, malutki królik jest już bezpieczny i wraca do zdrowia — dzięki instynktowi psa i oddanemu zespołowi ratunkowemu.