Wczoraj wieczorem w programie „La France a un incroyable talent” 84-letnia emerytka Monica spełniła swoje marzenie, śpiewając w telewizji. Kandydatka wzruszyła Marianne James swoją interpretacją utworu „Mon Dieu” Edith Piaf. Zobaczcie tę wyjątkową chwilę!
We wtorek wieczorem, w trzecim odcinku programu, Monica, emerytka, która „w zeszłym tygodniu” obchodziła swoje 84. urodziny, postanowiła spełnić swoje marzenie życia – zaśpiewać na scenie. „Miałam siedem lat, gdy zaczęłam. To moja pasja. Pracowałam w banku i śpiewałam w pracy”, wyznała Karine Le Marchand za kulisami, wspierana przez swojego męża. Swój udział zawdzięcza wnukowi, który zgłosił ją w tajemnicy!

Niestety, Monica prawie zrezygnowała tuż przed przesłuchaniem, ponieważ „bała się, że nie da rady”. „To takie emocjonujące, że nie sądziłam, że dam radę, a jestem bardzo wrażliwa. To moje przekleństwo, że jestem tak wrażliwa. Mój wnuk i mąż tak nalegali, że w końcu ustąpiłam – żeby im sprawić radość”, wyjaśniła w rozmowie z Télé Loisirs. Aby przekonać czwórkę jurorów „La France a un incroyable talent”, 84-latka postanowiła zinterpretować jeden z najpiękniejszych utworów miłosnych we francuskiej kulturze – „Mon Dieu” Edith Piaf.

Nieco zdenerwowana, Monica przezwyciężyła swoje obawy, że nie sprosta zadaniu, i dostarczyła poruszającego oraz pełnego emocji wykonania, które wywołało łzy w oczach Marianne James. Ona i Hélène Ségara przez cały występ były wzruszone i trzymały się za ręce. „Wiecie, często jest konflikt pokoleń. Dziś nowe pokolenie słucha zupełnie innej muzyki, ale mimo to wstali dla ciebie! Masz niesamowitą kontrolę nad swoim głosem i oddałaś prawdziwe, niewymuszone emocje. Jesteś interpretatorką, która wie, o czym mówi”, powiedziała Hélène Ségara po owacji na stojąco od publiczności w studiu. Nawet Sugar Sammy miał tylko pochwały dla Moniki! „Duch Piaf był tu obecny, a twoja prostota… Przeżyłam niezapomnianą chwilę”, dodała Marianne James, drżącym głosem.