Najpierw Pełczyńska-Nałęcz a teraz on.. Kolejna rezygnacja w rządzie Tuska

Kolejny wiceminister chce odejść z rządu Tuska. Padły mocne zarzuty wobec koalicji

Kolejne zawirowania w rządzie Donalda Tuska.

Zaledwie dzień po ogłoszeniu odejścia Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz pojawiła się informacja o decyzji następnego przedstawiciela Polski 2050.

Polityk publicznie zwrócił się do premiera z prośbą o odwołanie go ze stanowiska, przedstawiając jednocześnie krytyczną ocenę działalności koalicji rządzącej.

W swoim oświadczeniu zarzucił jej odchodzenie od wartości i obietnic, które miały być podstawą wspólnego sprawowania władzy.

Jan Szyszko chce odejść z rządu Donalda Tuska

W piątek 23 października wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko poinformował o swojej decyzji za pośrednictwem platformy X.

Polityk Polski 2050 przekazał, że zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska z prośbą o odwołanie go z funkcji sekretarza stanu.

Szyszko, który pracował w resorcie od grudnia 2023 roku, nie ukrywał rozczarowania kierunkiem, w jakim zmierza obecna koalicja.

Jego zdaniem ugrupowania tworzące rząd coraz bardziej oddalają się od zasad, które deklarowały po wyborach parlamentarnych.

Wiceminister przypomniał, że gabinet Donalda Tuska miał wprowadzić nową jakość do polskiej polityki.

Jednymi z najważniejszych obietnic były walka z nepotyzmem, rozliczenie przypadków łamania prawa, naprawa wymiaru sprawiedliwości oraz poprawa sytuacji finansów publicznych.

Według Szyszki realizacja tych zapowiedzi pozostawia jednak wiele do życzenia.

Mocne słowa o utracie moralnego kompasu

W dalszej części oświadczenia Jan Szyszko odniósł się do wydarzeń, które jego zdaniem pokazują problemy obecnej koalicji.

Wspomniał między innymi o kontrowersjach wokół Szpitala Południowego w Warszawie oraz o sporach dotyczących Trybunału Konstytucyjnego.

Szczególnie krytycznie ocenił wybór Macieja Berka, wcześniej bliskiego współpracownika premiera, na stanowisko sędziego TK.

Polityk zarzucił również rządzącym brak skuteczności w realizowaniu zapowiadanych rozliczeń.

Podkreślił, że największym problemem jest według niego stopniowa utrata wartości, które miały wyróżniać obecną koalicję.

Szyszko ocenił, że przekaz polityczny coraz częściej koncentruje się na podziałach i konfliktach zamiast na realizacji potrzebnych reform.

W swoim oświadczeniu stwierdził, że obecny obóz władzy znajduje się w zupełnie innym miejscu niż po wyborach z 15 października 2023 roku.

Zaznaczył jednak, że w rządzie nadal pracuje wielu kompetentnych urzędników, ministrów i doradców, którym życzy powodzenia w realizacji ich projektów.

Decyzja zapadła po odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz

Wystąpienie Jana Szyszki nastąpiło zaledwie dzień po rezygnacji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

W czwartek wieczorem dotychczasowa minister funduszy i polityki regionalnej ogłosiła odejście z rządu Donalda Tuska.

Bezpośrednim powodem jej decyzji było sejmowe głosowanie dotyczące zniesienia dwukadencyjności w samorządach.

Projekt popierany przez PSL został odrzucony niewielką różnicą głosów, dzięki czemu dotychczasowe ograniczenia pozostały w mocy.

Pełczyńska-Nałęcz pozytywnie oceniła wynik głosowania, ale jednocześnie ostro skrytykowała część parlamentarzystów koalicji, w tym posłów Polski 2050.

Podkreśliła, że wartości są dla niej ważniejsze niż zajmowanie stanowisk.

Jan Szyszko również negatywnie ocenił zachowanie części koalicjantów, wskazując, że czwartkowe głosowanie było kolejnym przykładem odchodzenia od wcześniejszych zobowiązań wobec wyborców.

Co dalej z rządem i Polską 2050?

Decyzje dwojga polityków pokazują narastające napięcia w obozie rządzącym.

Pełczyńska-Nałęcz zapowiedziała również oddanie kierowania Polską 2050 jej założycielowi, Szymonowi Hołowni.

Szyszko natomiast oczekuje obecnie na formalne odwołanie ze stanowiska przez premiera Donalda Tuska.

Samo wystąpienie z takim wnioskiem nie oznacza jeszcze zakończenia pełnienia funkcji.

Na razie nie wiadomo, jakie będą dalsze polityczne plany wiceministra.

Jego wystąpienie jest jednak kolejnym sygnałem, że spory dotyczące kierunku działania koalicji mogą mieć konsekwencje personalne dla gabinetu Donalda Tuska.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *