Rodzina nie mogła się do nich dodzwonić. Tragiczne odkrycie w mieszkaniu w Koszalinie, trwa śledztwo

Dwa ciała z ranami kłutymi i ciętymi znaleźli policjanci w jednym z koszalińskich mieszkań. O makabrycznym odkryciu poinformowały radio RMF FM oraz TwojeRadio FM.

Ofiary to 69-letnia kobieta i 63-letni mężczyzna. Służby zatrzymały na miejscu 53-letniego mężczyznę, który dopiero po dłuższym czasie otworzył drzwi funkcjonariuszom.

Do tragedii doszło w mieszkaniu przy ulicy Wyspiańskiego w Koszalinie. Służby wkroczyły tam we wtorek 15 września późnym wieczorem, tuż po zgłoszeniu od zaniepokojonych krewnych lokatorów.

Na miejscu od razu ruszyły czynności pod nadzorem prokuratury, a mieszkanie i jego okolice zabezpieczono przed dostępem osób postronnych.

Dramatyczne zgłoszenie i interwencja straży pożarnej
Zgłoszenie o braku kontaktu z lokatorami wpłynęło do dyżurnego policji we wtorek około godziny 22:00. Zaniepokojeni krewni przekazali, że nie mogą dodzwonić się do bliskich mieszkających przy ul. Wyspiańskiego. Wysłany pod wskazany adres patrol zastał zamknięte mieszkanie, a na wezwania mundurowych nikt nie reagował.

– Funkcjonariusze wielokrotnie pukali do drzwi mieszkania i wzywali osoby znajdujące się w środku do ich otworzenia. Kiedy nie przynosiło to rezultatu, na miejsce wezwana została Państwowa Straż Pożarna – relacjonuje st. asp. Izabela Sreberska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie dla TwojeRadio FM.

Makabryczne odkrycie w zamkniętym mieszkaniu
Dopiero zapowiedź siłowego wejścia przyniosła skutek. Po chwili drzwi otworzył 53-letni mężczyzna, który wskazał funkcjonariuszom miejsce, gdzie znajdowały się ciała 69-letniej kobiety i 63-letniego mężczyzny. Oboje mieli poważne obrażenia, które doprowadziły do ich śmierci. 
Charakter ran koszalińska policja potwierdziła również w rozmowie z RMF FM.
„Mieli liczne rany kłute i cięte” – przekazała stacji st. asp. Izabela Sreberska.
Obecnego w mieszkaniu 53-latka policjanci natychmiast zatrzymali. Mundurowi zabezpieczyli miejsce zdarzenia przed dostępem postronnych osób.

Zatrzymanie 53-latka i śledztwo pod nadzorem prokuratury
Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu, a na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Dalsze czynności prowadzi teraz prokuratura, która ma ustalić przebieg zdarzeń oraz to, co łączyło zatrzymanego z ofiarami. 

Na razie służby nie ujawniają szczegółów sprawy. Zatrzymanemu nie postawiono jeszcze żadnych zarzutów, a o dalszych krokach zdecyduje prokuratura po zakończeniu pierwszych czynności.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *