W ciągu dwóch lat myśliwce NATO podniosły alarm 700 razy z powodu działań Rosji, powiedział szef Komitetu Wojskowego Sojuszu.
Polska doprowadziła swoje siły zbrojne do stanu gotowości i podniosła lotnictwo wojskowe na tle rosyjskich ataków na Ukrainę. Poinformowało o tym Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych RP.
W związku z działalnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, Wojsko Polskie rozmieściło niezbędne siły i środki. Postawiono także w stan gotowości naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radarowego.
Polskie dowództwo podkreśliło, że działania te mają charakter prewencyjny. Ich celem jest zapewnienie bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej i jej ochrona, zwłaszcza na obszarach sąsiadujących ze strefami niebezpiecznymi.

„Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych monitoruje sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – głosi komunikat.
❗️ Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) September 8, 2026
Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ… pic.twitter.com/49if0SmQBk
Dzień wcześniej przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO Giuseppe Cavo Dragone oświadczył, że w ciągu dwóch lat samoloty Sojuszu były podrywane do lotu 700 razy w związku z działaniami Rosji.