Po powrocie do domu postanowiłem od razu zabrać się za sprzątanie, zaczynając od toalety. To właśnie tam kamień i osad moczowy sprawiały najwięcej problemów.
Aby produkt działał najlepiej w szczególnie zabrudzonych miejscach, złożyłem papier toaletowy w kilka warstw i nałożyłem go na problematyczne miejsca. Następnie obficie nałożyłem środek czyszczący „Sanitary” i pozostawiłem na około 15 minut.
Używając takich środków czyszczących, należy nosić rękawiczki i unikać kontaktu ze skórą i błonami śluzowymi. Jeśli tak się stanie, natychmiast dokładnie przemyj miejsce chłodną wodą.
Po 15 minutach wziąłem szczotkę i gąbkę do toalety i zacząłem czyścić powierzchnię. Rezultaty były widoczne już po pierwszym użyciu: część starego osadu dosłownie zaczęła odpadać kawałkami.
Myślę, że kilka kolejnych takich czyszczeń usunie praktycznie cały brud, a toaleta znów będzie wyglądać czysto i schludnie. Następnie przeniosłem się do łazienki.
Od jakiegoś czasu na umywalce widniała zauważalna żółta plama, która nie chciała zniknąć. Nałożyłam niewielką ilość tego samego produktu na gąbkę, delikatnie wklepałam w zaplamiony obszar i pozostawiłam na około 5 minut.
Następnie ponownie przetarłam powierzchnię gąbką i dokładnie spłukałam wodą. Efekt był naprawdę zaskakujący: plama zniknęła, a wraz z nią nieprzyjemne zażółcenie. Zlew znów wyglądał na czysty, jakby plamy nigdy tam nie było.