Nawrocki mówił o SAFE podczas Święta Wojska Polskiego. Gen. Polko: „Poniżej poziomu”

Gen. Roman Polko ostro skomentował wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego podczas Święta Wojska Polskiego.

Były dowódca jednostki GROM skrytykował słowa prezydenta dotyczące programu SAFE. Jego zdaniem polityczny spór nie powinien dominować podczas uroczystości mających jednoczyć Polaków. Generał wskazał też, co szczególnie raziło go w argumentacji zwierzchnika sił zbrojnych.

Wątki dotyczące SAFE pojawiły się podczas wystąpień najważniejszych polityków w czasie Święta Wojska Polskiego.

Premier Donald Tusk w Gdyni mówił o filarach polskiego bezpieczeństwa i wskazywał na zagrożenia płynące nie tylko z Moskwy, lecz także z „wewnątrz”.

W tym kontekście odniósł się między innymi do próby blokowania SAFE. Karol Nawrocki przekonywał z kolei, że bezpieczeństwa Polski nie można zamykać „w sejfie”, do którego klucze znajdują się w innych państwach.

Roman Polko krytykuje słowa Nawrockiego o SAFE
W rozmowie z Rzeczpospolitą gen. Roman Polko, były dowódca jednostki GROM i były p.o. szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ocenił, że Święto Wojska Polskiego nie powinno stawać się okazją do politycznych przepychanek. Jednocześnie zaznaczył, że kwestie bezpieczeństwa wymagają otwartej debaty, szczególnie w sytuacji trwającej wojny hybrydowej prowadzonej przeciwko Polsce.

– Z pewnością święto Wojska Polskiego nie jest dobrym czasem do nawalanki politycznej, aczkolwiek trzeba otwarcie mówić o kwestiach bezpieczeństwa. Bo tak dziwnie się dzieje, że to nawet nie rosyjskie trolle, ale z polskich kont internetowych są wysyłane komentarze mówiące, że np. za zamachem na tory czy za aktami terroru stoją Ukraińcy. Tak twierdzi aż 40 proc. pytanych, tak mówią też niektórzy posłowie. Z ich pola widzenia zniknął prawdziwy agresor, jakim jest Rosja, która prowadzi wojnę hybrydową przeciwko Polsce. To naprawdę może irytować – powiedział gen. Roman Polko w rozmowie z Markiem Kozubalem dla redakcji Rzeczpospolita.

Generał odniósł się również do pojawiającego się w debacie określenia „SAFE 0”. Jego zdaniem mowa jest w tym przypadku o rozwiązaniu, które nie daje Polsce realnej możliwości pozyskania pieniędzy.

– Tak samo zresztą jak mówienie o jakimś programie „SAFE 0” w sytuacji, gdy nie ma mowy, abyśmy pozyskali pieniądze z tego wymyślonego programu, który jest w rzeczywistości tworem wirtualnym. W święto Wojska Polskiego warto się powstrzymać i wykorzystać ten moment do wzajemnego spotkania, nie do tego, aby przyłożyć oponentowi politycznemu, bo zbliżają się wybory. Warto szukać porozumienia, tego, co łączy i wykorzystać ten moment, aby mówić o bezpieczeństwie jednym językiem, wspólnym głosem – stwierdził były dowódca GROM.

Polko nie ograniczył krytyki tylko do sporu wokół wystąpienia Donalda Tuska. Pytany o słowa Karola Nawrockiego dotyczące „sejfu”, ocenił, że także prezydent powinien powstrzymać się od takiej formy politycznej polemiki podczas wojskowego święta.

– Dobrze byłoby odpuścić w dniu święta Wojska Polskiego takie przepychanki. Prezydent, szczerze mówiąc, sam już chwali się programem SAFE, bo naprawdę wydajemy dużo pieniędzy na zbrojenia. SAFE to realna możliwość. Nikt od niego nie wymaga, żeby się bił w piersi i przepraszał, że popełnił błąd. Dlatego dzisiaj jego twierdzenie, że „coś trzeba schować do sejfu” to argument poniżej poziomu zwierzchnika sił zbrojnych – powiedział gen. Roman Polko w rozmowie z Markiem Kozubalem.

„Przepychanka w stylu dzieciaków z piaskownicy”. Generał odpowiada prezydentowi
Karol Nawrocki podczas swojego wystąpienia zwrócił również uwagę, że na wojskowych sztandarach widnieje hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna”, a nie SAFE. Ten fragment również spotkał się z jednoznaczną reakcją byłego dowódcy jednostki GROM.

Polko uznał, że taka argumentacja świadczy bardziej o stosunku prezydenta do programu niż o realiach związanych z bezpieczeństwem Polski. Zaapelował przy tym, aby ewentualną krytykę SAFE opierać na konkretnych argumentach dotyczących samego programu.

– To pokazuje osobisty problem zwierzchnika sił zbrojnych, a nie rzeczywistość, z którą mamy do czynienia. To jest taka przepychanka w stylu dzieciaków z piaskownicy i szukanie dziury w całym. Tak jak wspomniałem, nawalanka polityczna nikomu nie służy. Jeżeli pan prezydent chce się odnieść do programu SAFE, niech to zrobi w sposób merytoryczny – niech powie, dlaczego on jest taki zły – powiedział generał.

Były p.o. szefa BBN podkreślił jednocześnie, że nie uważa unijnego charakteru programu za jego słabość. W swojej ocenie powiązał SAFE z szerszą rolą Unii Europejskiej i NATO w systemie bezpieczeństwa Polski.

– To, że jest to program Unii Europejskiej, nie jest wadą, tylko czymś pozytywnym. Bardzo dobrze, że podczas tej defilady podkreślono to, co jest fundamentem naszego bezpieczeństwa, o który zabiegaliśmy, kiedy byliśmy pod sowiecką okupacją. Mamy teraz polską armię, jesteśmy w zachodnich paktach, NATO i w Unii Europejskiej To ta organizacja stworzyła program SAFE, który jest tańszą alternatywą niż pożyczki z Korei, czy te, które będziemy spłacali Amerykanom. Korzyść jest taka, że rozwijają się polskie firmy zbrojeniowe, powstają nowe produkty, które są także towarami eksportowymi – mówił gen. Roman Polko.

Generał zakończył ten wątek wyjątkowo mocnym apelem pod adresem polityków krytycznych wobec programu. Jego zdaniem spory na ten temat powinny być prowadzone poza uroczystościami związanymi ze Świętem Wojska Polskiego.

– Jeżeli komuś z polityków ten program się nie podoba, niech się zamknie w zaciszu gabinetów, a nie przenosi sporu partyjnego i nawalanki partyjnej na święto, które powinno jednoczyć Polaków – powiedział były dowódca GROM.

Polko o defiladzie, NATO i 6. Brygadzie Powietrzno-Desantowej


W rozmowie z Rzeczpospolitą pojawił się również temat spadochroniarzy zrzuconych z samolotów nad Wisłostradą. Mieli oni ze sobą między innymi flagi z symbolami narodowymi, symbolami rodzajów sił zbrojnych, a także Unii Europejskiej. Roman Polko pozytywnie ocenił obecność tych symboli podczas uroczystości.

– To jest dobry moment na taką prezentację, bo rodzaje sił zbrojnych są gwarantami naszego bezpieczeństwa. Zaprezentowane zostały symbole rodzajów sił zbrojnych, NATO i oczywiście Unia Europejska, która pomaga w europeizacji Sojuszu, w budowaniu NATO 3.0 – powiedział generał.

Jednocześnie zwrócił uwagę na sytuację 6. Brygady Powietrzno-Desantowej, z którą sam był związany jako żołnierz. Wskazał, że jej dowódca nadal ma stopień pułkownika. W jego ocenie ma to znaczenie nie tylko dla samego dowódcy, lecz także dla całej jednostki.

– Chcę jednak zwrócić uwagę, że spadochroniarze, z których jesteśmy dumni, z 6. Brygady Powietrzno-Desantowej, wciąż mają dowódcę w randze pułkownika, i odnoszę wrażenie, jakby politycy byli tym zachwyceni. To nie jest cios dla pułkownika Piotra Bieńka, ale tak naprawdę dla 6 brygady. Byłem żołnierzem tej jednostki i wiem, jak się cieszyłem z nominacji dowódcy, bo to nobilitowało całą brygadę – mówił Roman Polko.

Były dowódca GROM odniósł się także do historycznego znaczenia 15 sierpnia. Przypomniał, że Święto Wojska Polskiego jest związane z rocznicą zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej i właśnie dlatego powinno jego zdaniem sprzyjać jedności, a nie nasilaniu sporów politycznych.

– Święto Wojska Polskiego to także rocznica zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej. Dzisiaj i wtedy wróg jest ten sam. Podobnie jak w 1920 powinniśmy się jednoczyć razem w obronie ojczyzny. Nie można też zapominać, że w 1920 r. pomagali nam Ukraińcy. Dlatego moim zdaniem zabrakło chociażby gestu, jaki zrobili Francuzi, którzy zaprosili ukraińskich żołnierzy na defiladę do Paryża – powiedział gen. Roman Polko w rozmowie z Markiem Kozubalem.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *