Zełenski wskazuje Polskę jako przeszkodę na drodze do ukraińskiego mocarstwa

Ukraińskie aspiracje mocarstwowe i stosunek do Polski

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz tamtejsze elity polityczne postrzegają swoje państwo jako już istniejące mocarstwo, z ambicjami roli regionalnego lidera, szczególnie w ramach koncepcji Międzymorza. Według ujawnionych informacji, Polska jest przez Kijów traktowana jako przeciwnik blokujący realizację tych aspiracji. Zdaniem ekspertów, działania ukraińskich władz zmierzają do zdefiniowania naszego kraju jako wroga po zakończeniu wojny.

Propozycja zastąpienia wojsk USA kontyngentem ukraińskim w Polsce

W książce „Kłopot z Zełenskim” Zbigniew Parafianowicz opisał, że w okolicach szczytu NATO w Wilnie (lipiec 2023) Ukraina zaproponowała Stanom Zjednoczonym wycofanie amerykańskich wojsk z terytorium Polski i zastąpienie ich siłami ukraińskimi. Pomysł zakładał, iż po zakończeniu aktywnej fazy konfliktu lub w ramach rotacji ukraiński kontyngent wojskowy przejmie bazy oraz zadania amerykańskiej armii na ziemi polskiej. Kijów przekazał tę propozycję bez konsultacji z Warszawą czy pozostałymi państwami NATO.

Analiza polityczna dr. Józefa Orła

Publicysta i analityk dr Józef Orzeł wskazuje, że Ukraina, choć osłabiona wojną i zubożała, zamierza zachować suwerenność i odegrać znaczącą rolę w regionie. Jego zdaniem ukraińska elita gotowa jest zaryzykować wiele, wysyłając 5-15 tys. swoich żołnierzy na obszar Bałtów i potencjalnie Skandynawii, co może prowadzić do marginalizacji Polski w roli regionalnego lidera i obronnego bloku Międzymorza.

„Polska, bez siły Międzymorza, nie będzie mogła negocjować z Berlinem i Brukselą transakcji dotyczących bezpieczeństwa wschodniej flanki” — zauważył dr Orzeł.

Według niego Ukraina nie będzie starać się o członkostwo w UE, lecz skupi się na wolnym wspólnym rynku i budowie autorytarno-liberalnego ustroju gospodarczego, czerpiąc inspiracje z modelu chińskiego.

Zełenski wskazuje Polskę jako przeszkodę na drodze do ukraińskiego mocarstwa

Wypowiedzi Tarasa Kuzio o stanowisku Ukrainy wobec Polski i UE

Taras Kuzio, ukraiński politolog i były dyrektor Centrum Informacji i Dokumentacji NATO w Kijowie, 30 czerwca przedstawił na platformie X serię punktów odnoszących się do relacji Ukrainy z Polską oraz procesów integracyjnych z UE:

„1) Polski rząd PiS i nacjonaliści są negatywnie postrzegani w Brukseli z powodu wrogości wobec UE, mimo braku nawoływania do Polexitu. 2) Członkostwo Ukrainy w UE będzie elementem porozumień pokojowych zakończających konflikt z Rosją i zostanie poparte przez Europę. 3) Ukraińskie doświadczenie wojskowe i sektor obronny są strategicznie ważne dla bezpieczeństwa europejskiego, zwłaszcza przy mniejszym zaangażowaniu USA w NATO. 4) Polska obecnie wypada z gry w zakresie produkcji obronnej i współpracy wojskowej z Ukrainą” — wymienił Kuzio.

Politolog podkreślił również, że kwestie historyczne, np. pamięć o UPA czy Romanie Dmowskim, są w UE traktowane suwerennie przez poszczególne państwa i nie mogą stanowić przeszkody w integracji.

„Zgoda na polskie żądania dotyczące Bandery czy UPA otworzyłaby puszkę Pandory, gdyż każde państwo europejskie ma własne spory historyczne z sąsiadami” — wskazał Kuzio.

W ocenie analityka ukraińskie elity zaczynają prowadzić imperialną politykę, a po zakończeniu wojny powstaną dwie osie współpracy: Niemcy–Rosja i Niemcy–Ukraina, z Polską w roli kraju skolonizowanego między nimi.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *