Myślałem, że to tylko niegroźne zdjęcie.
Szykowałam się, czułam się dobrze i zrobiłam sobie szybkie selfie w lustrze.
Nic nadzwyczajnego. Wysłałam je mężowi, tak jak robiłam to już dziesiątki razy wcześniej, oczekując emotikony z serduszkiem albo zwykłego komplementu.
Zamiast tego mój telefon zamilkł. Potem przyszła wiadomość, która sprawiła, że zrobiło mi się zimno.
„Musimy porozmawiać.”