Nie żyje generał Jerzy Jankowski. Miał 60 lat

Nie żyje generał brygady Jerzy Jankowski, 60-letni oficer Wojska Polskiego. Zmarł nagle 11 maja w Brzesku (woj. małopolskie), po tym jak zasłabł na chodniku tuż po wyjściu z lokalu gastronomicznego. Dzień przed śmiercią opublikował w mediach społecznościowych ostry wpis skierowany do burmistrza Czchowa.

Nagła śmierć generała Jerzego Jankowskiego w Brzesku
Do śmierci generała Jerzego Jankowskiego doszło 11 maja w Brzesku, w województwie małopolskim. Jak wynika z relacji lokalnych mediów, 60-latek wychodził z jednego z lokali gastronomicznych, kiedy nagle zasłabł i upadł na chodnik. W pierwszych chwilach pomocy udzieliła mu przypadkowa przechodząca kobieta, która jako pierwsza zareagowała na sytuację i rozpoczęła działania ratunkowe.

Następnie na miejsce dotarła załoga pogotowia ratunkowego, która przejęła reanimację i kontynuowała walkę o życie wojskowego. Mimo szybkiej reakcji świadków i służb medycznych nie udało się przywrócić funkcji życiowych generała.

Nieoficjalnie wskazuje się, że przyczyną zgonu mógł być zawał serca lub udar, jednak ostateczne ustalenia nie zostały publicznie potwierdzone. 

Konflikt z władzami Czchowa i aktywność publiczna
Jerzy Jankowski był generałem brygady Wojska Polskiego i oficerem o bogatym doświadczeniu, obejmującym również działalność międzynarodową. W swojej karierze pełnił funkcje doradcze w strukturach NATO, a także sprawował obowiązki attaché wojskowego w Rumunii. Jego działalność była związana zarówno z pracą sztabową, jak i reprezentowaniem Polski na arenie międzynarodowej.

Po przejściu w stan spoczynku kilka lat temu, został ponownie powołany do służby decyzją ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, co świadczyło o dalszym zaufaniu do jego kompetencji. Jednocześnie pozostawał aktywny lokalnie – w Czchowie, gdzie mieszkał, angażował się w sprawy społeczne i inicjatywy obywatelskie. 

Z jego inicjatywy powstała Czchowska Gminna Wspólnota Inicjatyw Obywatelskich, a jego działalność często wiązała się z krytycznym podejściem do decyzji władz samorządowych.

Ostry ostatni wpis generała w mediach społecznościowych
W ostatnich miesiącach życia generał Jankowski pozostawał w otwartym konflikcie z lokalnymi władzami Czchowa. Spór dotyczył m.in. inwestycji i kwestii formalnych związanych z odsłonięciem obelisku poświęconego żołnierzom jednostki „Skorpion”. Według relacji, uroczystość odbyła się 9 maja, jednak część lokalnych władz, w tym burmistrz, nie uczestniczyła w wydarzeniu.

Dwa dni przed śmiercią generał opublikował w mediach społecznościowych ostry wpis, będący odpowiedzią na oświadczenie burmistrza Krzysztofa Szota dotyczące legalności inwestycji oraz przebiegu uroczystości. W swoim komentarzu Jankowski kwestionował stanowisko władz i zarzucał im brak konsekwencji oraz niewywiązanie się z wcześniejszych ustaleń, podkreślając, że działania urzędu były opóźnione i niespójne.

Wpis miał bardzo emocjonalny charakter i odnosił się również do interpretacji jego wcześniejszych wypowiedzi podczas sesji rady miejskiej. Generał stanowczo odcinał się od sugestii, jakoby nawoływał do działań o charakterze obraźliwym wobec symboli państwowych, nazywając takie interpretacje nieuczciwymi. W ostatnich zdaniach swojego oświadczenia wyrażał głębokie rozczarowanie postawą burmistrza i całym przebiegiem sporu.

– Pańskie oświadczenie jest haniebne! Trzeba było być obecnym podczas wczorajszej uroczystości, a nie dywersyfikować tego patriotycznego przedsięwzięcia. Ponadto, proszę nie stulać teraz ludziom bajek i nie usprawiedliwiać siebie i czegoś, czego usprawiedliwić się nie da! Pan dobrze wie, że w sierpniu lub wrześniu ub.r. zawarł Pan porozumienie z prezesem Stowarzyszenia Czchowska Gminna Wspólnota Inicjatyw Obywatelskich, na podstawie którego kierowany przez Pana Urząd miał czas na zdobycie wszelkich pozwoleń. Oczywiście, jak Pan podjął działania w połowie kwietnia br., to trudno, aby zdążyć z uzyskaniem dokumentacji. Dziś Pan śmie zarzucać naruszenie przepisów prawa budowlanego w stosunku do posadowienia kamienia niezwiązanego trwale z podłożem? A co Pan robił przez te wszystkie 9 miesięcy? Dlaczego Pan nie uzyskał wymaganych prawem pozwoleń? O ile rzeczywiście takie pozwolenia były wymagane jako, że kamień ten powinien być traktowany jako dekoracyjny, gdyż pozwala na przepuszczalność wody, jako że nie stoi np. na płycie betonowej. Zarówno powyższe, jak i brak Pańskiej obecności podczas tej uroczystości całkowicie Pana dyskredytuje. (…) Przeinaczanie kontekstu mojej wypowiedzi z ostatniej sesji Rady Miejskiej i sugerowanie jakobym namawiał do bezczeszczenia (spalenia) sztandarów jest działaniem nikczemnym. (…) Wstyd mi za to Pańskie oświadczenie i wstyd mi za to, co Pan wczoraj zrobił – napisał Jerzy Jankowski.

Śmierć Jerzego Jankowskiego została następnie skomentowana przez jego współpracownika w mediach społecznościowych, który napisał, że „odszedł na wieczną wartę”, dodając gorzką refleksję: 

– Nie pokonały go kule karabinu, ale słowa.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *