Katarzyna Pakosińska zdobyła popularność dzięki Kabaretowi Moralnego Niepokoju, a obecnie prowadzi program „Pytanie na śniadanie”. W książce „Sama.
Rozmowy o samotnym macierzyństwie” otwarcie dzieli się szczegółami swojego życia prywatnego, m.in. o pierwszym małżeństwie, na które wpłynęły oczekiwania rodziców.
Aktorka wspomina, że jej młodsza siostra już założyła rodzinę, podczas gdy ona zwlekała z podjęciem decyzji o ślubie. Wkrótce miała skończyć 30 lat, a presja, by związać się na stałe, była coraz większa.

Katarzyna Pakosińska mówi szczerze o swoim małżeństwie: „Mam taki gruziński sposób…”
Aktorka nie ukrywa, że jej rodzice byli tradycjonalistami, a ona od zawsze cechowała się buntowniczym charakterem. To właśnie ta różnica postaw doprowadziła do napięć w podejmowaniu decyzji o ślubie.
„Okoliczności mi nie sprzyjały. Moja młodsza o pięć lat siostra wyszła za mąż za swoją wielką i jedyną miłość, gdy miała 23 lata. To zresztą najszczęśliwsze małżeństwo świata, z trzema córkami. Z tej perspektywy rodzice bardzo naciskali na moje małżeństwo” – czytamy w książce.
Ostatecznie aktorka zgodziła się na ślub z Tomaszem Wiadernym, plastykiem i przyjacielem. Jednak decyzja ta nie była jej pełnym wyborem.
„Decyzja o tym, że wezmę ślub z Tomkiem (…), została podjęta pod wpływem rodziców. Nie wynikała ze mnie. Pamiętam, że wędrowałam do ołtarza i gdy zatrzymałam się przed kościołem, cała moja natura mówiła: nie. Tak nie powinna czuć się panna młoda” – wyznała Pakosińska.
Nawet po ceremonii wydarzyła się symboliczna sytuacja, która wzbudziła w niej niepokój.
„Dostaliśmy do rąk dwa gołębie. Gołąbek Tomka odleciał, a mój się we mnie wtulił i nie chciał polecieć. Umiem czytać takie znaki. Wiedziałam, że jest niedobrze, ale wtedy nie miałam jeszcze takiej siły jak teraz, żeby zadbać o siebie” – podkreśliła aktorka.
Katarzyna Pakosińska: „Zostałam wyklęta”
Ze związku pierwszego małżeństwa Katarzyna Pakosińska doczekała się córki Mai. Mimo prób rozmów o swoich wątpliwościach, decyzja o odejściu była dla niej jedynym wyjściem.
„Prawda jest taka, że gdybym któregoś dnia po prostu nie spakowała się i nie wyszła z domu, tkwiłabym w tym do dzisiaj” – przyznała.
Rozwód spotkał się z brakiem akceptacji ze strony jej bliskich.
„Cała rodzina się ode mnie odwróciła, a ja zostałam wyklęta. Uznano, że doprowadziłam do najstraszniejszej tragedii. To były czasy, kiedy zaczęłam być bardziej widoczna publicznie. Bliscy mówili, że woda sodowa uderzyła mi do głowy, że mi odbiło. Nikt nie brał na poważnie mojej decyzji” – wyznała otwarcie.
Po trudnych doświadczeniach w życiu prywatnym na horyzoncie pojawił się Irakli Basilaszwili. Para poznała się w Gruzji, kiedy aktorka przeżyła zapaść po zażyciu niewłaściwych leków, a Irakli udzielił jej pomocy. Od tego momentu łączyła ich wyjątkowa więź, a w 2017 roku byli już małżeństwem.
Więcej inspirujących historii znajdziesz na naszej grupie FB – #Wszechmocne.