Ludzie nie wytrzymali po wecie Nawrockiego! Wyszli na ulice pod Pałac

Niedzielna decyzja Karol Nawrocki wywołała gwałtowną reakcję społeczną i doprowadziła do masowego protestu w centrum Warszawy, gdzie tysiące osób zamanifestowały sprzeciw wobec zablokowania programu SAFE.

Według relacji TVN24 oraz nagrań z miejsca wydarzenia, demonstranci chcieli nagłośnić konsekwencje weta i jego wpływ na bezpieczeństwo państwa.

To wydarzenie może stać się jednym z najbardziej symbolicznych momentów sporu między Pałacem Prezydenckim a częścią opinii publicznej.

Manifestacja „Chcemy być SAFE” w centrum Warszawy

O godzinie 14:00 Komitet Obrony Demokracji zorganizował demonstrację pod hasłem „Chcemy być SAFE”.

Jak relacjonowano, około dwóch tysięcy osób zgromadziło się w przestrzeni między Pałacem Prezydenckim a Ministerstwem Kultury.

Nad tłumem powiewały setki flag polskich i unijnych, co miało podkreślać proeuropejski charakter postulatów.

Policja poinformowała, że manifestacja przebiegała spokojnie, mimo obecności niewielkiej grupy kontrmanifestantów.

Funkcjonariusze przez kilka godzin kierowali ruchem na Krakowskim Przedmieściu, a wydarzenie zakończyło się około godziny 16:00.

Hasła, transparenty i emocje

Atmosfera pod oknami prezydenta była napięta.

Wśród skandowanych haseł pojawiały się okrzyki: „Precz z kaczorem, dyktatorem!”, „Chcemy być SAFE” oraz „Konstytucja”.

Na transparentach widniały napisy: „Śmierdzi to weto ruską skarpetą” czy „Nawrocki zdrajca Polski”.

Część uczestników podkreślała w rozmowach z mediami, że decyzja głowy państwa ich zdaniem uderza w bezpieczeństwo kraju w czasie wojny w Ukrainie.

Spór o miliardy na obronność

Bezpośrednią przyczyną protestu było zawetowanie programu SAFE (Security Action for Europe).

Według rządu Polska mogła uzyskać z Unii Europejskiej nawet 185 miliardów złotych w formie preferencyjnych pożyczek na modernizację armii, w tym systemy obrony powietrznej, amunicję i technologie dronowe.

Premier i ministrowie argumentują, że weto utrudnia szybkie pozyskanie środków w sytuacji rosnącego zagrożenia ze Wschodu.

Administracja rządowa zapowiedziała jednak wdrożenie „Planu B”, który ma ograniczyć skutki decyzji prezydenta.

Spór o NBP i dalsze kroki

Podczas manifestacji głos zabrał m.in. były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień, który ocenił, że decyzja prezydenta może wpływać na niezależność Narodowego Banku Polskiego.

Kancelaria Prezydenta broni jednak swojego stanowiska, promując alternatywny projekt „SAFE 0%”, który miałby opierać się na zyskach NBP i rezerwach złota.

Rząd odrzuca tę koncepcję jako nierealną finansowo.

Spór przenosi się teraz do parlamentu, gdzie koalicja rządząca będzie próbowała zebrać większość trzech piątych głosów potrzebną do odrzucenia prezydenckiego weta.

Niedzielna manifestacja pokazała, że konflikt wokół SAFE przestał być wyłącznie debatą instytucjonalną, a stał się emocjonalnym starciem o wizję bezpieczeństwa i miejsce Polski w Europie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *