Zaskakująca prowokacja posła PiS. Musiał zostać przywołany do porządku

Czwartkowe obrady zdominowały trzy kluczowe bloki tematyczne: zadania polskiej dyplomacji, próba systemowego rozwiązania kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz konsekwencje nadania nowych kompetencji urzędnikom badającym rynek pracy.

Jak to jednak bywa w polityce, byliśmy świadkami również mniej poważnych wydarzeń. Głównym aktorem tym razem został Michał Moskal.

Większość sejmowa proceduje uchwałę otwierającą drogę do wyboru sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ignorując sprzeciw polityków Prawa i Sprawiedliwości
W projekcie uchwały zawarto bezpośrednie ostrzeżenie przed naruszeniem Konstytucji RP skierowane do prezydenta Karola Nawrockiego
Posłowie analizują echa przegłosowanej wczoraj nowelizacji, która daje Państwowej Inspekcji Pracy prawo do administracyjnej zmiany kontraktów B2B na etat, co wywołało oficjalne protesty Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność
Batalia o Trybunał Konstytucyjny i nowe nominacje
Parlamentarzyści analizują przygotowany przez koalicję rządzącą projekt uchwały o działaniach naprawczych w Trybunale Konstytucyjnym. Działania te mają bezpośrednie przełożenie na zaplanowane na piątek 13 marca głosowanie nad wyborem sześciu nowych sędziów, którzy mają zapełnić wakaty trwające od połowy ubiegłego roku.

W tekście procedowanej uchwały wnioskodawcy argumentują, że organ kierowany obecnie przez Bogdana Święczkowskiego nie spełnia fundamentalnych wymogów niezawisłego i bezstronnego sądu. Dokument prawny formalnie podważa legalność powołania tak zwanych sędziów dublerów oraz wskazuje na systemowe naruszenia procedur przy dotychczasowym kształtowaniu składów orzekających.

Autorzy uchwały zdecydowali się zamieścić w niej również bezpośrednie stanowisko adresowane do głowy państwa. W dokumencie zapisano ostrzeżenie, według którego ewentualna odmowa przyjęcia ślubowania od nowo wybranych przez Sejm sędziów ze strony prezydenta Karola Nawrockiego będzie traktowana jako rażące złamanie Konstytucji RP.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zamknął termin zgłaszania kandydatur w środę w południe, co wymusiło natychmiastową reakcję opozycji. Politycy Prawa i Sprawiedliwości skierowali wniosek o zabezpieczenie i zablokowanie procesu wyboru do samego Trybunału Konstytucyjnego, a jednocześnie wystawili do sejmowego głosowania własnych kandydatów, którymi zostali Artur Kotowski oraz Michał Skwarzyński.

Nowe kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy i opór związkowców
Podczas dzisiejszych obrad rezonują również polityczne echa nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, którą parlamentarzyści przegłosowali wczoraj późnym wieczorem. Za radykalnym wzmocnieniem urzędu zagłosowało 230 posłów, 20 było przeciw, natomiast 178 osób wstrzymało się od głosu. Zatwierdzone przepisy trafiły już do Senatu.

Znowelizowane prawo przyznaje inspektorom państwowym niespotykane dotąd kompetencje, w tym prawo do administracyjnej zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B na pełnoprawne umowy o pracę. Zgodnie z przyjętym dokumentem ukarany pracodawca zachowuje prawo do wniesienia odwołania do sądu pracy, na co ustawodawca przewidział ścisły termin 30 dni.

Ostateczny kształt przepisów wywołał gwałtowny sprzeciw Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność. Przewodniczący związku Piotr Duda w oficjalnym stanowisku zarzucił Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zablokowanie merytorycznych dyskusji na posiedzeniach Rady Dialogu Społecznego i narzucenie partnerom społecznym zaledwie siedmiodniowego terminu na analizę ustawy.

Szef Solidarności ocenił nowelizację jako dokument stwarzający zagrożenie dla stabilności zatrudnienia, twierdząc, że usuwa ona z systemu narzędzia, o które wnioskowali pracownicy. Związkowiec podsumował ostateczny wynik sejmowego głosowania bezkompromisowym zarzutem:

  • To pudrowanie rzeczywistości. Zmiany, które wprowadzono w projekcie, doprowadziły do ograniczenia pierwotnie przewidzianych uprawnień, przez co ustawa może nie tylko nie rozwiązać problemów, ale wręcz je pogłębić.

Prowokacja posła PiS
Poza poważnymi dyskusjami, mieliśmy również rozdział z “politycznego cyrku”. 

Sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Aleksandra Gajewska, odpowiadała posłowi PiS Michałowi Moskalowi w temacie bezrobocia. Nie była jednak w stanie dojść do głosu, ponieważ jej interlokutor wstał i zaczął jej przerywać. 

Pomimo upomnień, nie zajął miejsca, tylko nadal ostentacyjnie stał z uśmiechem na twarzy. Ostatecznie prośby nie pomogły, więc został oficjalnie przywołany do porządku. Co ciekawe, sytuacji to nie zmieniło – poseł nadal stał. Usiadł dopiero wówczas, gdy nikt już nie zwracał na niego uwagi. 

I to wszystko za nasze pieniądze…

Źródło: Goniec.pl, SejmRP

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *