Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zwróciła się do Kancelarii Prezydenta z prośbą o wskazanie terminu przesłuchania Karola Nawrockiego w charakterze świadka.
Sprawa dotyczy nieodpłatnego użytkowania apartamentów w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku w latach 2017–2024 i budzi rosnące zainteresowanie mediów oraz opinii publicznej. Dopiero teraz wychodzą na jaw kolejne szczegóły tego postępowania.
Detale śledztwa dotyczącego muzealnych apartamentów
W ramach śledztwa prokuratura bada podejrzenie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych poprzez nieodpłatne udostępnianie apartamentów i pokoi gościnnych. Postępowanie obejmuje okres od 18 października 2017 r. do czerwca 2024 r. i dotyczy czasów, gdy muzeum kierowali kolejno Karol Nawrocki, Grzegorz Berendt oraz obecny p.o. dyrektora Rafał Wnuk.
Zgromadzono dokumenty, w tym kalendarze rezerwacji, korespondencję mailową oraz zeznania świadków. Jak podał prokurator Mariusz Duszyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, kluczowa okazała się analiza kryminalna zestawiająca zeznania z dokumentami muzeum (rezerwacjami, blokadami pokoi i płatnościami) oraz materiały z Najwyższej Izby Kontroli. Wyniki te wymusiły wezwanie kilkunastu dodatkowych świadków, w tym Karola Nawrockiego.

W ubiegłym tygodniu prokuratura oficjalnie przesłała do Kancelarii Prezydenta pismo z wnioskiem o wyznaczenie dogodnego terminu przesłuchania.
Medialne doniesienia w sprawie użytkowania muzealnych apartamentów
Śledztwo wszczęto w lutym 2023 r. po publikacjach medialnych, w tym „Gazety Wyborczej”, opisujących nieodpłatne korzystanie przez Karola Nawrockiego z apartamentu deluxe w kompleksie muzealno-hotelowym. Dyrektor miał tam przebywać ponad pół roku, mimo że mieszka zaledwie 5 km od muzeum.
Według obecnej dyrekcji muzeum, w latach 2018–2020 Nawrocki zarezerwował 19 pobytów, a w latach 2020–2021 – 182, co daje łącznie 201 dni, w tym 197 w apartamencie. Dane te zintensyfikowały śledztwo.
Reakcja i wyjaśnienia Karola Nawrockiego
Na styczniowej konferencji prasowej w 2025 r. Nawrocki stwierdził, że apartament był rezerwowany na jego nazwisko, ale nie spędził tam 200 dni. Wyjaśnił, że dwukrotnie przebywał w 10-dniowej kwarantannie podczas pandemii COVID-19, pracując zdalnie.
Podkreślił, że pomieszczenie służyło spotkaniom służbowym z gośćmi z Polski i zagranicy. Apartamenty zbudował poprzednik, prof. Paweł Machcewicz, a Nawrocki po objęciu stanowiska skomercjalizował je, wprowadzając wynajem turystyczny dla generowania dochodu muzeum.
Te argumenty mogą odegrać kluczową rolę podczas przesłuchania.
Karol Nawrocki: „Apartament służył spotkaniom służbowym, a nieruchomość skomercjalizowałem, by generowała dochody z wynajmu turystycznego.”