W ostatnich tygodniach polska scena polityczna przeżywa intensywną debatę dotyczącą sposobu finansowania inwestycji w obronność państwa. Premier Donald Tusk apeluje o natychmiastowe podpisanie ustawy implementującej unijny program SAFE, podczas gdy prezydent Karol Nawrocki zaproponował alternatywne rozwiązanie.
Stanowisko premiera Tuska w sprawie SAFE
Premier Tusk podkreśla, że polskie przedsiębiorstwa zbrojeniowe już pracują nad projektami, które będą finansowane ze środków unijnego programu SAFE. Jak wyjaśnia szef rządu, fabryki projektują i produkują sprzęt, a pieniądze czekają na uruchomienie. Do maja polska administracja może zaplanować wydatkowanie prawie 200 miliardów złotych z tego programu.
Premier zwraca uwagę na bieżące zagrożenia, argumentując, że sytuacja geopolityczna wymaga zdecydowanych działań. „Wokół nas trwa wojna. Ta sytuacja wymaga największej powagi i odpowiedzialności” – podkreśla Tusk. Uzasadnia tym samym, dlaczego nie ma czasu na opóźnienia ani alternatywne rozwiązania.

Szef rządu ma jednak zastrzeżenia do propozycji alternatywnego finansowania. Przypomina o stratach Narodowego Banku Polskiego, które w 2024 roku przekroczyły 60 miliardów złotych, a pod koniec 2025 roku zbliżyły się do 100 miliardów złotych. Wskazuje na niepewność co do przyszłych możliwości finansowych instytucji.
Albo nasze rządy nigdy nie miały pieniędzy od NBP, bo straty są gigantyczne, albo nagle po wizycie u pana prezydenta pojawiają się cudowne możliwości – mówi Tusk, wyrażając sceptycyzm wobec propozycji Nawrockiego.
Premier sformułował trzy główne postulaty wobec prezydenta: natychmiastowe podpisanie ustawy o SAFE, precyzyjne informacje dotyczące rzeczywistych możliwości finansowych NBP oraz szczegóły planów wydatkowania tych środków.
Unijna inicjatywa SAFE a bezpieczeństwo Polski
Program SAFE stanowi unijny mechanizm zadłużeniowy, który umożliwia krajom członkowskim zaciąganie pożyczek na finansowanie inwestycji w obronę. Polska wykazała interes do udziału w programie, a rząd złożył wniosek na kwotę około 43,7 miliarda euro, czyli prawie 187 miliardów złotych. Sejm szybko uchwalił ustawę implementacyjną, jednak jej wdrożenie wymaga podpisu głowy państwa.
Zgodnie z Konstytucją RP, pożyczka tej skali wymaga zarówno zgody ustawowej, jak i podpisu prezydenta. Termin na podjęcie decyzji przez Nawrockiego upływa 20 marca. Rząd zaplanował, że główna część środków trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego, wspierając rozwój lokalnych zdolności obronnych i укрепляющихся możliwości produkcyjnych.
Szczególnym priorytetem ma być wzmocnienie Tarczy Wschód, systemu obronnego budowanego na wschodniej granicy Polski. Projekt ten, realizowany wspólnie z krajami nadbałtyckimi, ma stanowić odpowiedź na potencjalne zagrożenia z kierunku Rosji. Finansowanie z programu SAFE miałoby znacznie przyspieszyć tempo budowy tego strategicznego systemu.
Alternatywna propozycja prezydenta
Prezydent Nawrocki, wraz z prezesem Narodowego Banku Polskiego, zaprezentował alternatywny pomysł określany jako polski „SAFE zero procent”. Propozycja zakładałaby finansowanie inwestycji zbrojeniowych ze środków pochodzących między innymi z zysków NBP, bez konieczności zaciągania międzynarodowych pożyczek.
Premier Tusk zareagował zobowiązaniem, że jeśli zostanie przedłożony konkretny projekt ustawy, rząd proceduje go w przyspieszonym trybie. Obiecał przekształcić szczegółowe propozycje w projekt ustawy w ciągu kilku godzin i przesłanie go do Sejmu.
Dyskusja w koalicji rządowej
Spór wokół wyboru między unijnym SAFE a polskim rozwiązaniem budzi napięcie w obozie politycznym wspierającym premiera. Politycy Koalicji Obywatelskiej aktywnie promują unijny program w mediach społecznościowych, podkreślając jego niezawisłość od kondycji finansowej krajowych instytucji. Jednocześnie w głównym nurcie dyskusji pojawia się pytanie o możliwości finansowe NBP wobec jego notowanych strat.
Sytuacja wymaga szybkiego rozstrzygnięcia, gdyż polskie fabryki zbrojeniowe czekają na uruchomienie finansowania, aby móc pełną parą realizować zlecone projekty. Czas staje się kluczowym czynnikiem w tej politycznej i finansowej grze.