Gazeta Wyborcza ujawniła kulisy ostrego sporu dotyczącego kontroli nad rynkiem cyfrowych aktywów, który w ostatnich tygodniach nabrał wyraźnie politycznego charakteru.
Według doniesień dziennika rząd kierowany przez Donald Tusk rozważa odtajnienie materiałów służb specjalnych, które mają rzucić nowe światło na decyzje zapadające w Pałacu Prezydenckim.
Konflikt może istotnie wpłynąć na układ sił w parlamencie i jeszcze bardziej zaostrzyć relacje między rządem a głową państwa.
Punktem zapalnym stała się ustawa regulująca rynek kryptoaktywów, którą prezydent Karol Nawrocki zawetował już po raz drugi.
Decyzja ta wywołała natychmiastową reakcję ministra spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który publicznie oskarżył prezydenta o złamanie wcześniejszych deklaracji i działanie w interesie bliżej nieokreślonych sponsorów.
Prezydent uzasadnia swoje weto troską o wolność gospodarczą oraz sprzeciwem wobec nadmiernych kompetencji kontrolnych rządu, zwłaszcza w zakresie nadzoru nad domenami internetowymi.
Kancelaria Prezydenta podkreśla, że projekt ustawy miał pomijać istotne zastrzeżenia konstytucyjne i nie zapewniał skutecznych narzędzi do walki z przestępczością finansową.
W odpowiedzi na eskalację sporu premier zdecydował się na radykalny krok, zapowiadając możliwość ujawnienia raportu przygotowanego przez służby specjalne.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że dokument ma opisywać powiązania części środowiska prezydenckiego oraz wybranych polityków prawicy z branżą kryptowalut.
Wśród nazwisk pojawiających się w przestrzeni medialnej wymieniani są między innymi Przemysław Wipler, Janusz Kowalski, Adam Bielan oraz były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Otoczenie premiera przekonuje, że zgromadzone materiały są na tyle poważne, iż powinny zostać upublicznione, a równolegle planowane jest skierowanie zawiadomień do prokuratury.
W centrum medialnych doniesień znajduje się firma Zondacrypto, określana jako jeden z liderów krajowego rynku aktywów cyfrowych.
Część publikacji sugeruje, że spółka mogła wspierać kampanię wyborczą Karola Nawrockiego oraz uczestniczyć w organizacji wydarzeń podczas jego wizyty w Stanach Zjednoczonych.
Pojawiają się również spekulacje, że dobre relacje prezydenta z Donald Trump mogłyby ułatwić firmie ekspansję na rynek amerykański.
Współpracownicy głowy państwa nie komentują wprost tych doniesień, co dodatkowo podsyca debatę o możliwym lobbingowym tle prezydenckich wet.
Spór wykracza jednak poza bieżącą walkę polityczną i dotyka kwestii bezpieczeństwa finansowego państwa.
Przedstawiciele koalicji rządzącej argumentują, że brak surowych regulacji może sprzyjać nadużyciom oraz wykorzystywaniu kryptoaktywów do działań o charakterze przestępczym, w tym operacji prowadzonych przez obce służby.
Z kolei obóz prezydencki ocenia zapowiedź odtajnienia dokumentów jako próbę politycznej presji i uderzenia w opozycję przy użyciu materiałów operacyjnych.
Jeśli raport rzeczywiście ujrzy światło dzienne, napięcie między rządem a Pałacem Prezydenckim może wejść w nową, jeszcze ostrzejszą fazę.
Ostateczne rozstrzygnięcia, w tym ewentualne postępowania prokuratorskie, mogą na długie lata wpłynąć na sposób regulowania i kontrolowania nowoczesnych rynków finansowych w Polsce.