Odeszła jedna z najbardziej wyrazistych postaci polskiego kina i telewizji – Bożena Dykiel.
Dziś szczególnego znaczenia nabiera jej ostatnia wiadomość wysłana do bliskiej osoby.
Dla rodziny i współpracowników stała się symbolem ciepła, które zostawiła po sobie.
Bożena Dykiel urodziła się 26 sierpnia 1948 roku w Grabowie.
Swoją przyszłość od początku wiązała z Warszawą i sceną teatralną.
Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza, co otworzyło jej drogę do zawodowego aktorstwa.
W latach 70. występowała w Studenckim Teatrze Satyryków.
Następnie przez ponad dekadę była związana z Teatrem Narodowym w Warszawie.
To właśnie tam budowała swoją sceniczną legendę.
Popularność przyniosły jej role filmowe.
Zagrała Kasię w „Weselu” w reżyserii Andrzej Wajda.
Wystąpiła także jako Mada Müller w „Ziemi obiecanej”.
Widzowie zapamiętali ją również z serialu „Alternatywy 4”.
Dla młodszej publiczności była przede wszystkim Marią Ziębą z „Na Wspólnej”.
W serialu emitowanym przez TVN grała nieprzerwanie od 2003 do 2025 roku.
Stała się jedną z centralnych postaci produkcji i jej emocjonalnym filarem.
Prowadziła także program kulinarny w Polsacie i brała udział w show rozrywkowych.
Była aktorką wszechstronną, obecną zarówno w ambitnym kinie, jak i w telewizji popularnej.
W jej życiu nie brakowało jednak trudnych doświadczeń.
W 2017 roku straciła przytomność na planie „Na Wspólnej”.
Badania wykazały poważną chorobę serca.
W 2021 roku przeszła operację wszczepienia sztucznej zastawki aortalnej.
Zabieg przeprowadził kardiochirurg Andrzej Bochenek.
Aktorka otwarcie mówiła, że wcześniej bagatelizowała swoje zdrowie.
Przyznała również, że zmagała się z depresją.
Podczas konferencji kampanii „Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję” apelowała o empatię i wzajemne wsparcie.
Podkreślała, że uśmiech i życzliwość mają ogromne znaczenie.
Prywatnie była żoną Ryszarda Kirejczyka.
Miała dwie córki – Marię i Zofię.
Rodzina pozostawała dla niej ważnym oparciem.
Informację o jej śmierci przekazał mąż, a potwierdziła ją Polska Agencja Prasowa.
Wcześniej o odejściu artystki poinformował publicznie Andrzej Luter.
Środowisko artystyczne zareagowało falą wspomnień.
Szczególnie poruszające były słowa Ewa Gawryluk, która przez lata grała z nią w „Na Wspólnej”.
Opowiadała o wspólnych chwilach na planie i o drobnych gestach, które najlepiej oddawały charakter Dykiel.
Wspominała domowe dżemy przynoszone dla jej córki i serdeczność, którą aktorka okazywała na co dzień.
Największe emocje wzbudziła relacja o ostatnim SMS-ie.
Wysłany w sylwestrową noc, zawierał noworoczne życzenia i serduszko w odpowiedzi.
Dziś ta krótka wiadomość stała się czymś więcej niż zwykłym tekstem.
Dla bliskich to pamiątka, której nie da się usunąć ani zapomnieć.
Bożena Dykiel pozostanie w pamięci jako artystka o niezwykłym temperamencie.
Łączyła sceniczną siłę z prywatną wrażliwością.
Jej odejście to nie tylko strata dla kultury, lecz także wyrwa w sercach tych, którzy znali ją osobiście.