To powiedział Nawrocki o Czarzastym na RBN

W środę odbyło się posiedzenie Rada Bezpieczeństwa Narodowego w wyraźnie napiętej atmosferze.

Jeszcze przed rozpoczęciem obrad prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że poruszy kwestię dotyczącą jednej z najważniejszych osób w państwie.

Zapowiedź natychmiast wywołała polityczne reakcje i ożywiła debatę o standardach bezpieczeństwa na najwyższym szczeblu władzy.

Jednym z głównych tematów miały być wschodnie kontakty towarzysko-biznesowe marszałka Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

Prezydent zapowiedział wyjaśnienie wszelkich okoliczności związanych z tymi relacjami.

Sposób sformułowania sprawy wskazywał, że traktuje ją jako poważną i wymagającą analizy instytucjonalnej.

Przed kamerami prezydent wyjaśnił, że chodzi o zachowanie standardów bezpieczeństwa państwa.

W jego ocenie każda informacja budząca wątpliwości, zwłaszcza dotycząca relacji z obywatelami Federacji Rosyjskiej lub podmiotami z nią powiązanymi, powinna zostać sprawdzona.

Podkreślił, że nie jest to element bieżącego sporu politycznego, lecz kwestia procedur.

Prezydent wskazał, że państwo ma obowiązek działać prewencyjnie.

Jako przykład zagrożeń podał sprawę rosyjskiego agenta Rubcowa.

Zaznaczył, że operacje wpływu często mają pozornie zwyczajny charakter i nie przypominają filmowych scen szpiegowskich.

W dalszej części wystąpienia przypomniał konstytucyjną rolę marszałka Sejmu.

Zgodnie z ustawą zasadniczą to właśnie marszałek przejmuje obowiązki głowy państwa w razie niemożności ich wykonywania przez prezydenta.

Oznacza to, że funkcja ta ma charakter ustrojowy i wiąże się z ciągłością władzy.

Prezydent zwrócił uwagę, że w warunkach wojny i realnych zagrożeń nie można ignorować żadnych niejasności.

Szczególnie dotyczy to osób stojących wysoko w hierarchii państwowej.

W jego ocenie kluczowe jest ustalenie, czy marszałek posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności.

Zapowiedział, że sprawa zostanie rozpatrzona w ramach procedur właściwych dla RBN.

Zaznaczył, że nie chodzi o publiczne osądzanie, lecz o rzetelne sprawdzenie faktów.

Podkreślił również, że jako prezydent czuje się zobowiązany do pilnowania standardów bezpieczeństwa.

Według jego słów opinia publiczna ma prawo oczekiwać jasnych odpowiedzi.

W sytuacji, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo państwa i konstytucyjna ciągłość władzy, nie powinno być miejsca na niedopowiedzenia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *