Na początku lutego Polskę obiegła wiadomość, która zaskoczyła niemal całą opinię publiczną. Chodzi o czyn jednego z byłych oficerów wywiadu wojskowego, skierowany do najwyższego zwierzchnika sił zbrojnych, który niemal natychmiast wywołał falę komentarzy w mediach i środowisku wojskowym.
Ten akt nie był słownym protestem, lecz wyraźnym i wymownym sygnałem wobec sposobu, w jaki traktowane są wartości żołnierzy i pamięć o ich poświęceniu. Karol Nawrocki nie spodziewał się czegoś takiego.
Symboliczny protest weterana – gest, który przyciągnął uwagę całego kraju
Misja w Afganistanie i znaczenie poświęcenia polskich żołnierzy
Polityczne reperkusje i wyzwania w relacjach międzynarodowych
Odesłał medal Karolowi Nawrockiemu, mówi o tym cała Polska
Pułkownik rezerwy Maciej Moryc, były oficer wywiadu wojskowego, zdecydował się na krok, który wielu określa jako szokujący, ale też niezwykle wymowny. W odpowiedzi na obraźliwe komentarze zagranicznego przywódcy dotyczące żołnierzy NATO, pułkownik odesłał Karolowi Nawrockiemu medal, który otrzymał za służbę w misji ISAF w Afganistanie.
Sam akt przesłania medalu był krótkim, lecz symbolicznym oświadczeniem: miał przypominać zwierzchnikowi Sił Zbrojnych o obowiązku obrony honoru żołnierzy, niezależnie od kontekstu politycznego czy dyplomatycznego. Pułkownik w wywiadach podkreślał, że nie chodzi o upokorzenie kogokolwiek, lecz o wskazanie, że wartości takie jak honor, poświęcenie i pamięć o poległych nie mogą być ignorowane.
Gest weterana stał się natychmiast szeroko komentowany w mediach społecznościowych i tradycyjnych, budząc dyskusje o tym, jak państwo powinno reagować na słowa obrażające żołnierzy i jak weterani postrzegają działania władz. Dla wielu osób związanych z armią był to znak sprzeciwu wobec traktowania ich poświęcenia instrumentalnie w politycznych kalkulacjach.
Były oficer wywiadu wojskowego, ppłk rezerwy @MorycMaciej tak jak zapowiedział w moim programie tak zrobił i odesłał @NawrockiKn medal, który dostał od Amerykanów za misję w Afganistanie. pic.twitter.com/algnvjuHWq
— Tomasz Sekielski (@sekielski) February 2, 2026
Misja w Afganistanie – poświęcenie i ciężar odpowiedzialności
Polski udział w misji ISAF w Afganistanie trwał od 2002 do 2014 roku i był jednym z największych oraz najdłuższych zaangażowań wojskowych poza granicami kraju. Ponad 30 tysięcy żołnierzy pełniło tam różnorodne zadania – od szkolenia lokalnych sił bezpieczeństwa, przez patrolowanie niebezpiecznych terenów, po bezpośrednie starcia z siłami talibów.
Trudne warunki, liczne zagrożenia i realne ryzyko życia sprawiły, że każdy medal czy wyróżnienie przyznawane przez sojuszników – w tym USA – było symbolem uznania i podkreśleniem odwagi polskich żołnierzy. W Afganistanie poległo 43 polskich żołnierzy, a setki innych wróciły z ranami fizycznymi i psychicznymi, które odczuwają do dziś.
W tym kontekście każde lekceważące stwierdzenie, które umniejszało znaczenie misji lub odwagi żołnierzy, było odbierane jako bezpośredni afront wobec tych, którzy ryzykowali życie w imię bezpieczeństwa międzynarodowego i współpracy sojuszniczej. Gest odesłania medalu stał się więc nie tylko osobistym protestem pułkownika, lecz również symboliczną obroną pamięci wszystkich uczestników misji.
Reperkusje polityczne i wyzwania w relacjach międzynarodowych
Decyzja pułkownika Moryca wywołała szeroką debatę publiczną i polityczną. Dla części weteranów oraz komentatorów wojskowych stała się ona symbolem niezgody na instrumentalne traktowanie żołnierskiego poświęcenia. Jednocześnie w mediach i środowisku politycznym pojawiły się głosy krytyczne, sugerujące, że gest ten mógł być zbyt emocjonalny lub nieadekwatny wobec skomplikowanego kontekstu dyplomatycznego.
Sprawa wskazuje także na dylematy w relacjach polsko-amerykańskich. Polska postrzega Stany Zjednoczone jako kluczowego sojusznika w regionie, zwłaszcza w obliczu zagrożeń ze strony Rosji. Jednocześnie nieprzewidywalność niektórych wypowiedzi polityków USA komplikuje utrzymanie spójnej polityki sojuszniczej. Dla władz polskich oznacza to konieczność balansowania między obroną honoru własnych żołnierzy a utrzymaniem strategicznych relacji z partnerami zagranicznymi.
Gest pułkownika Moryca przypomina, że honor i pamięć o poświęceniu żołnierzy są wartościami trwałymi, które nie mogą być poświęcane nawet w obliczu skomplikowanych interesów politycznych czy dyplomatycznych. Jednostkowy akt sprzeciwu w imię zasad stał się wyraźnym sygnałem dla władz, mediów i społeczeństwa o tym, jak ważne jest utrzymanie szacunku dla tych, którzy ryzykują życie dla bezpieczeństwa kraju i sojuszników.
