Czy w obliczu Władimira Putina możemy spodziewać się kolejnych wojen?

Gdy rosyjska armia rozpoczęła nową ofensywę w północno-wschodniej Ukrainie, na Kremlu zapadła decyzja, która zaskoczyła wielu obserwatorów.

Władimir Putin zdecydował się wymienić ministra obrony w kluczowym momencie wojny.

Dla części ekspertów to wyraźny sygnał, że Rosja przygotowuje się na konflikt długoterminowy.

Na pierwszy rzut oka moment tej decyzji wydaje się nieoczywisty.

Właśnie w czasie nasilonych działań wojennych w rejonie Charkowa doszło do rzadkiej rekonstrukcji rządu.

Zmiany personalne na Kremlu zawsze są uważnie analizowane, a ta szczególnie przyciągnęła uwagę.

Niespełna tydzień po swojej reinauguracji Władimir Putin postanowił odsunąć dotychczasowego ministra obrony Siergieja Szojgu.

Po dwunastu latach na tym stanowisku Szojgu został przeniesiony na funkcję sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

Jego miejsce zajął Andriej Biełousow, ekonomista bez doświadczenia wojskowego.

Ta decyzja wzbudziła zdziwienie, ponieważ nowy minister nie wywodzi się z armii ani struktur obronnych.

Biełousow znany jest jednak jako jeden z architektów rosyjskiej doktryny gospodarczej.

Od lat uczestniczy w projektach związanych z przemysłem obronnym i modernizacją produkcji.

Jeszcze pod koniec 2022 roku wielu obserwatorów uważało, że wojna może zakończyć się porażką Rosji.

Ukraiński opór, słabości rosyjskiej armii oraz silne wsparcie Zachodu wydawały się przechylać szalę.

Od tamtego czasu sytuacja zaczęła się jednak zmieniać.

Rosyjskie siły zbrojne odbudowały zdolności operacyjne i ponownie przeszły do ofensywy.

Obecne działania są określane jako największa ofensywa od nieudanej próby zdobycia Kijowa w 2022 roku.

Jednocześnie pojawiają się doniesienia o przygotowaniach do działań destabilizacyjnych poza Ukrainą.

Zdaniem ekspertów wybór Biełousowa nie jest przypadkowy.

Jego zadaniem ma być usprawnienie współpracy między wojskiem a przemysłem zbrojeniowym.

Chodzi o zapewnienie ciągłości dostaw, optymalizację produkcji i lepsze zarządzanie zasobami.

W sytuacji, gdy ogromna część rosyjskiego budżetu trafia na cele wojenne, kontrola finansów staje się kluczowa.

Putin ma chcieć uporządkować wydatki resortu obrony i zwiększyć efektywność gospodarki wojennej.

To właśnie w tym kontekście doświadczenie ekonomiczne nowego ministra nabiera znaczenia.

Eksperci podkreślają, że Kreml nie potrzebuje dziś kolejnego wojskowego.

Potrzebuje osoby, która potrafi zarządzać zasobami w realiach nowoczesnego konfliktu.

Chodzi o wojnę prowadzoną nie tylko na froncie, ale także w fabrykach, finansach i logistyce.

Zdaniem analityków Rosja liczy na zmęczenie zarówno Ukrainy, jak i państw Zachodu.

Strategia długiego trwania ma wywierać presję polityczną i gospodarczą na przeciwników.

Coraz częściej mówi się, że Kreml postrzega ten konflikt szerzej niż tylko jako wojnę z Ukrainą.

W opinii ukraińskich i zachodnich ekspertów jest to również konfrontacja z NATO i całym Zachodem.

Zmiana na stanowisku ministra obrony może więc być elementem większego planu.

Planu, który zakłada długą, kosztowną i wyczerpującą wojnę.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *