Od kilku dni w Sejmie trwały spekulacje dotyczące pierwszych decyzji nowego marszałka.
Włodzimierz Czarzasty zapowiadał zmiany, ale do końca nie było wiadomo, jaką formę przyjmą jego pierwsze działania.
Spotkanie z mediami w środę przyniosło odpowiedź, która od razu wywołała szeroką dyskusję wśród opinii publicznej.
Marszałek ogłosił, że przedstawia pełny skład Kancelarii Sejmu, a jednocześnie wprowadza pierwsze regulacje dotyczące funkcjonowania parlamentu.
To właśnie podczas tego wystąpienia padła decyzja, którą wielu określa jako symboliczną i długo wyczekiwaną.
Czarzasty podpisał zarządzenie zakazujące sprzedaży alkoholu w budynkach i na terenach zarządzanych przez Kancelarię Sejmu.
Zakaz zacznie obowiązywać 24 listopada, choć — jak podkreślił — przepisy nie mogą wejść w życie natychmiast, ponieważ trzeba uporządkować kwestie związane z obecnym zaopatrzeniem sejmowej restauracji.
Marszałek wyjaśniał, że trudno wymagać od społeczeństwa ograniczeń, jeśli parlament nie daje własnego przykładu.
Odnosząc się do dyskusji o zakazie sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych czy ograniczeniach nocnych, Czarzasty zaznaczył, że posłowie muszą stosować takie same standardy, jakie proponują reszcie kraju.
To jednak dopiero pierwsza z zapowiedzianych zmian, które dotkną codziennego funkcjonowania parlamentarzystów.
Drugą jest modyfikacja zasad rozliczania tzw. kilometrówek, czyli kosztów używania prywatnych aut przez posłów do celów służbowych.
Czarzasty ogłosił, że nowe przepisy w tej sprawie mają obowiązywać od 1 stycznia 2026 roku, a decyzja wymaga około półtora miesiąca konsultacji.
Podkreślił, że zmiana dotyczy wszystkich parlamentarzystów, dlatego nie może zostać wprowadzona bez wcześniejszych rozmów z klubami.
Marszałek wskazał też, że obecny system budzi w społeczeństwie duży sprzeciw, szczególnie gdy pojawiają się informacje o kwotach przekraczających trzy tysiące złotych miesięcznie na jednego posła.
Zaznaczył, że choć nikogo o nic nie oskarża, to obywatele mają prawo wiedzieć, na co przeznaczane są publiczne środki.
Przypomniał, że ostatnia fala krytyki pojawiła się po ujawnieniu danych przez posłankę Marcelinę Zawiszę z Partii Razem.
Jej analiza pokazała, że niektórzy posłowie potrafią rozliczyć nawet ponad sto tysięcy złotych rocznie w ramach kilometrówek.
Sprawa raz jeszcze otworzyła debatę o przejrzystości finansowania parlamentarzystów i konieczności ustawowych zmian.
Czarzasty podkreślił, że jego celem jest ułożenie jasnych, uczciwych i zrozumiałych zasad, które nie będą budzić wątpliwości ani wśród posłów, ani wśród obywateli.
Nowe przepisy oraz zakaz sprzedaży alkoholu mają stać się początkiem szerszej reformy kultury pracy w Sejmie.
Według marszałka parlament musi działać transparentnie i dawać przykład odpowiedzialności, jeśli chce odbudować zaufanie społeczne.