Gdy już się urządziłem w swoim mieszkaniu, zauważyłem masywny drewniany przedmiot, który zostawił poprzedni lokator. Wyglądał solidnie i celowo, ale przez kilka dni nie mogłem rozgryźć, do czego służy.
Za każdym razem, gdy przechodziłem obok, zastanawiałem się, do czego to może być. Nawet mój kot się zainteresował — powąchał, wskoczył na to i odszedł niezadowolony.
Po kilku dniach zgadywania zrobiłem zdjęcie i wrzuciłem je do internetu, licząc, że ktoś to rozpozna. Przecież internet wszystko wie!

I nie zawiódł — pojawiło się mnóstwo propozycji, niektóre zabawne, inne zupełnie przypadkowe. Ale w końcu jeden bystry użytkownik trafił w sedno.
Okazało się, że ten tajemniczy przedmiot to nic innego jak stara kwietnik! Kiedy to wyjaśnili, wszystko nabrało sensu — design, rozmiar, przeznaczenie.

Następnego dnia kupiłem piękną roślinę i postawiłem ją na stojaku. I tak ten dziwny mebel nagle stał się idealnym dodatkiem do mojego nowego domu.
Czy wam też kiedyś trafiło się coś dziwnego po przeprowadzce? Podzielcie się swoimi historiami w komentarzach!