Dlaczego Oscary z 1975 roku wciąż budzą kontrowersje i emocje
Oglądanie starych zdjęć z Oscarów, zwłaszcza z lat 70., wywołuje u mnie nostalgię.
Jest coś eterycznego w tych ujęciach – przywodzą na myśl inną epokę, inną Amerykę, kiedy Oscary wydawały się naprawdę warte zobaczenia. Wtedy gwiazdy emanowały klasą, blaskiem, urodą i elegancją.
To szokujące widzieć tylu niesamowitych artystów, których już nie ma, i przypomina mi to, jak ulotne jest życie. Kiedyś znałem każdego nominowanego, każdy film, każdą piosenkę. Dziś trudno jest wszystko śledzić.
„Brzydki” i „potworny”
Trudno mówić o Oscarach z 1975 roku, nie wspominając o Dustinie Hoffmanie. Legendarny aktor, mający obecnie 87 lat, zwrócił na siebie uwagę jeszcze przed galą – choć nie w sposób, jakiego się spodziewano.
Został nominowany za rolę w filmie biograficznym „Lenny” , opowiadającym o komiku Lennym Bruce’ie. Hoffman nie chciał jednak uczestniczyć w ceremonii. Otwarcie skrytykował Akademię, nazywając wydarzenie ostentacyjnym, „brzydkim” i „potwornym”, porównując je do konkursu piękności.
To zainspirowało prowadzącego Boba Hope’a do zażartowania: „Jeśli Dustin Hoffman wygra dziś wieczorem, jego przyjaciel George C. Scott wygra dla niego”, nawiązując do odmowy przyjęcia Oscara przez Scotta w 1971 roku.
Hoffman nie wygrał tego wieczoru, ale to nie powstrzymało Franka Sinatry, jednego z gospodarzy, przed wyśmiewaniem go. Jednak dowcipy Sinatry okazały się nietrafione.

Sinatra zgubił swoje kwestie
Według recenzji z 1975 roku Sinatra miał ciężki wieczór. Krytyk Roger Ebert napisał, że publiczność nawet go wygwizdała podczas ceremonii.
Sinatra sprawiał wrażenie lekko podchmielonego, bełkotał i wygłosił „kilka obraźliwych uwag na temat Amerykanów włoskiego pochodzenia”. Ebert zauważył: „To było skandaliczne widowisko”.
Przemówienie, które rozgniewało Boba Hope’a
Wielu twierdzi, że kiedyś Oscary były mniej upolitycznione. Ale historia z 1975 roku dowodzi czegoś innego.
W kwietniu tego roku wojna w Wietnamie dobiegała końca i było to zauważalne. Kiedy dokumentalista Bert Schneider odbierał nagrodę za film „ Hearts and Minds” , powiedział: „To ironia, że jesteśmy tu zaledwie kilka dni przed wyzwoleniem Wietnamu”.
Następnie odczytał telegram od ambasadora Wietkongu Dinh Ba Thi, w którym ten pozdrawiał naród amerykański i dziękował ruchowi antywojennemu.
Dla prowadzącego Boba Hope’a, znanego ze swoich jastrzębich poglądów, było to zbyt wiele.
Godzinę później Hope napisał odpowiedź, w której Sinatra przeczytał: „Akademia oświadcza: Nie ponosimy odpowiedzialności za oświadczenia polityczne wygłoszone podczas ceremonii i wyrażamy ubolewanie z powodu ich wystąpienia”.
Przemówienie oburzyło Shirley MacLaine i Warrena Beatty’ego. Beatty sarkastycznie powiedział: „Dzięki, Frank, stary republikaninie”. MacLaine dodał: „Mówiłeś, że przemawiałeś w imieniu Akademii. Ale ja jestem członkiem Akademii, a mnie o to nie pytałeś!”.
Zbiorowe poczucie winy Hollywood
Ingrid Bergman zdobyła nagrodę dla najlepszej aktorki drugoplanowej na Oscarach w 1975 roku za rolę w filmie “Morderstwo w Orient Expressie” . Publiczność powitała ją owacją na stojąco, ale sama aktorka była skromna i nawet przeprosiła, stwierdzając, że nagroda bardziej zasłużenie należała się Valentinie Cortesie.
Wielu uważało, że zwycięstwo Bergman było częściowo spowodowane poczuciem winy Hollywood, które odwróciło się od niej po jej romansie z reżyserem Roberto Rossellinim w 1949 roku.
Jasny moment
47. ceremonia wręczenia Oscarów w Dorothy Chandler Pavilion w Los Angeles była wydarzeniem, które przeszło do historii.
Elegancja, kultowe gwiazdy, polityczne pasje, triumf Ojca Chrzestnego II – wszystko to sprawiło, że wieczór był niezapomniany.
Zdjęcie Jona Voighta i Raquel Welch wręczających nagrodę za najlepsze zdjęcia wciąż budzi szczególne zainteresowanie. Voight w klasycznym smokingu, a Welch w różowej sukni, przeczącej grawitacji, wyglądała jak kwintesencja glamouru tamtej epoki.
Jednak zdjęcie spotkało się również z krytyką. Niektórzy użytkownicy mediów społecznościowych pisali: „Jon wygląda jak szaleniec. Raquel wygląda na zakłopotaną”. Inni zauważyli, że poza Voighta może być sugestywna.
Mimo to wielu nadal widzi w tej fotografii symbol minionej epoki, kiedy to Hollywood błyszczał szczególnym blaskiem.


