W obwodzie charkowskim 27-letnia matka została uznana winną zaniedbania, które doprowadziło do śmierci jej czterech synów. Wiadomo, że w budynku mieszkalnym wybuchł rozległy pożar.
Poinformowało o tym na Telegramie biuro prasowe prokuratury obwodowej w Charkowie.
Doniesiono, że około godziny 9:00 w miejscowości Pisoczyn wybuchł pożar w budynku mieszkalnym. Podczas akcji gaśniczej ratownicy znaleźli ciała pięciu osób, w tym czwórki rodzeństwa w wieku od 4 do 9 lat oraz ich 52-letniego dziadka. Szósta osoba mieszkająca w domu przeżyła – 16-letni chłopiec.
Zgodnie ze śledztwem, 9 listopada matka czwórki synów zostawiła dzieci pod opieką 52-letniego ojca, który od dłuższego czasu chorował, i 16-letniego brata. Tego dnia kobieta „zajęła się swoimi sprawami”, ale już nie wróciła.
W wyniku umyślnego zaniedbania obowiązków rodzicielskich w zakresie opieki nad małymi dziećmi, w szczególności pozostawienia ich bez opieki, lekkomyślności i obojętności na ich los, doszło do poważnych konsekwencji w postaci śmierci synów, którzy również przebywali w domu.
„Zgodnie z artykułem 62 Konstytucji Ukrainy, osobę uważa się za niewinną popełnienia przestępstwa i nie można jej pociągnąć do odpowiedzialności karnej, dopóki jej wina nie zostanie udowodniona zgodnie z prawem i stwierdzona wyrokiem skazującym wydanym przez sąd” – czytamy w oświadczeniu.
Przypominamy, że w Pawłohradzie doszło do zabójstwa motocyklowego.