Dziewczynka znalazła na ziemi małego noworodka i zabrała go do domu. Kiedy podrósł, przeobraził się w piękne zwierzę.
Kiedy ludzie szukali zwierząt do adopcji, ta dziewczynka znalazła je na ziemi, gdy wróciła do domu ze swoim synem.

Zauważyła na ziemi to małe, nowonarodzone zwierzę i postanowiła je podnieść i zanieść swojemu synowi.

Dziewczynka uratowała malucha. Ten maluch to wiewiórka, która wypadła z gniazda z powodu wiatru.

Całą noc kobieta wstawała, żeby sprawdzić, czy z wiewiórką wszystko w porządku. Wiewiórka była tak mała, że dziewczynka musiała karmić ją strzykawką.

Dzięki staraniom kobiety wiewiórka szybko urosła.

Jakiś czas później mała wiewiórka miała już swój domek na podwórku. Pewnego dnia kobieta przyszła do domu i zobaczyła, że wiewiórki nie ma w klatce. Zapłakała, ale wkrótce potem się pojawiła.

Szukał jedzenia. Lubił gryźć orzechy.