{"id":2334,"date":"2025-01-02T12:59:41","date_gmt":"2025-01-02T12:59:41","guid":{"rendered":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/?p=2334"},"modified":"2025-01-02T12:59:41","modified_gmt":"2025-01-02T12:59:41","slug":"milioner-namowil-pielegniarke-aby-na-jeden-dzien-wcielila-sie-w-role-jego-corki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/?p=2334","title":{"rendered":"Milioner nam\u00f3wi\u0142 piel\u0119gniark\u0119, aby na jeden dzie\u0144 wcieli\u0142a si\u0119 w rol\u0119 jego c\u00f3rki"},"content":{"rendered":"\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Ksenia, daj spok\u00f3j, to pierwsza ci\u0105\u017ca i od razu bli\u017aniaki! \u2013 powiedzia\u0142 z u\u015bmiechem znajomy lekarz. &#8211; Tw\u00f3j m\u0142ody cz\u0142owiek b\u0119dzie szcz\u0119\u015bliwy. My\u015bl\u0119, \u017ce to tw\u00f3j lekarz? Czy on pracuje w karetce?<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>\u2014 Tak, jest ze specjalno\u015bci anestezjologiem-resuscytatorem i pracuje w tym zawodzie od trzech lat. Nie s\u0105dz\u0119 jednak, \u017ce b\u0119dzie zadowolony z tej wiadomo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Dlaczego? \u2014 rozmowna kobieta natychmiast si\u0119 zainteresowa\u0142a. &#8211; Nie lubi dzieci?<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>\u2013 Gorzej \u2013 odpowiedzia\u0142a sarkastycznie Ksenia. \u201eNie mieli\u015bmy jeszcze z nim bli\u017cszych relacji\u201d. Wierz lub nie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyprostowa\u0142a fartuch medyczny i pr\u00f3bowa\u0142a rozci\u0105gn\u0105\u0107 usta w odwzajemnionym u\u015bmiechu, ale jej twarz okaza\u0142a si\u0119 jedynie \u017ca\u0142osnym grymasem. Moja dusza by\u0142a smutna i samotna. Znowu ogarn\u0119\u0142o j\u0105 uporczywie ze wszystkich stron poczucie beznadziei, jakby tak jak wiele lat temu ponownie przekroczy\u0142a pr\u00f3g nieznanego w swoim przeznaczeniu.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak o tych nieszcz\u0119\u015bciach wiedzia\u0142a tylko od gadatliwych nia\u0144 w plac\u00f3wce dzieci\u0119cej, sama ich oczywi\u015bcie nie pami\u0119ta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>I potrafili k\u0142ama\u0107, upi\u0119ksza\u0107 i domy\u015bla\u0107 si\u0119 prawdy. Niespokojna sierota, kt\u00f3ra ponownie poczu\u0142a wp\u0142yw z\u0142ego losu. Wywiera\u0142 na ni\u0105 presj\u0119, wywiera\u0142 na ni\u0105 wp\u0142yw od chwili, gdy wrzucono j\u0105 do kartonowego pud\u0142a pod domem dziecka w ma\u0142ym, prowincjonalnym miasteczku.<\/p>\n\n\n\n<p>Ile jest na \u015bwiecie dusz, kt\u00f3rych rodzice pozbyli si\u0119 ich w tak bezwzgl\u0119dny spos\u00f3b?<\/p>\n\n\n\n<p>Ginekolog po wizycie by\u0142a pocz\u0105tkowo oszo\u0142omiona, potem wzi\u0119\u0142a si\u0119 w gar\u015b\u0107. Ale nie zadawa\u0142a ju\u017c wi\u0119cej pyta\u0144 m\u0142odej kobiecie. Rozwi\u0105zywanie zagadek nie jest jej zadaniem. Nigdy nie wiadomo, w jakich okoliczno\u015bciach \u017cyciowych znajduje si\u0119 ta pi\u0119kna piel\u0119gniarka. Ju\u017c tak d\u0142ugo pracuje na oddziale ginekologicznym, \u017ce doskonale wie, \u017ce nie zawsze dzieci rodz\u0105 si\u0119 z m\u0119\u017c\u00f3w i sta\u0142ych partner\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142em \u015bwiadkiem rodzinnych tajemnic, kiedy prawda wychodzi\u0142a na jaw na podstawie grupy krwi lub innych parametr\u00f3w. Prawdziwy ojciec dziecka jest zawsze nieznany. Nawet sama kobieta czasami nie wie, kto to mo\u017ce by\u0107, poniewa\u017c mia\u0142a romanse z wi\u0119cej ni\u017c jednym kochankiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksenia spacerowa\u0142a po terenie szpitala, nie zauwa\u017caj\u0105c niczego dooko\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlaczego s\u0142o\u0144ce \u015bwieci tak jasno, bezdenne b\u0142\u0119kitne niebo kusi, dlaczego niekt\u00f3re ptaki \u0107wierkaj\u0105? Wiosna, mi\u0142o\u015b\u0107, romans \u2013 to wszystko k\u0142amstwo.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie ma nic pi\u0119knego w zwi\u0105zku m\u0119\u017cczyzny i kobiety, je\u015bli korona staje si\u0119 \u0142\u00f3\u017ckiem. We\u017amy na przyk\u0142ad jej ch\u0142opaka, m\u0142odego lekarza z izby przyj\u0119\u0107. Poszed\u0142em z zasad\u0105. Na pocz\u0105tku ich romansu jakim\u015b cudem zaci\u0105gn\u0105\u0142 j\u0105 do swojego domu i szepn\u0105\u0142<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTeraz ci\u0119 zaskocz\u0119, kochanie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksyusha nast\u0119pnie odepchn\u0105\u0142 jego uporczywe r\u0119ce.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Oleg, nie jestem gotowy. Nigdy wcze\u015bniej nie mia\u0142am z nikim tak bliskich relacji.<\/p>\n\n\n\n<p>Za\u015bmia\u0142 si\u0119 mu z\u0142o\u015bliwie w twarz:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dra\u017cliwy, m\u00f3wisz? To jest wiadomo\u015b\u0107. C\u00f3\u017c, b\u0119d\u0119 cierpliwie czeka\u0107, a\u017c mnie o to poprosisz.<\/p>\n\n\n\n<p>Miesi\u0105c p\u00f3\u017aniej Ksyusha dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce Oleg spokojnie \u015bpi z piel\u0119gniark\u0105 z oddzia\u0142u kardiologii i odt\u0105d zacz\u0105\u0142 si\u0119 z ni\u0105 zachowywa\u0107 jak brat z naiwn\u0105 m\u0142odsz\u0105 siostr\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Kino, kawiarnia, atrakcje cukiernicze w parku. Ju\u017c nawet nie pr\u00f3bowa\u0142 jej poca\u0142owa\u0107. To by\u0142o tak, jakby na zawsze wyr\u00f3s\u0142 mi\u0119dzy nimi mur.<\/p>\n\n\n\n<p>Niekochany m\u0119\u017cczyzna jest \u015bmieszny, gdy w og\u00f3le stosuje si\u0119 do niego tak\u0105 definicj\u0119. Nic wi\u0119cej ni\u017c przyjaciel. Ale by\u0142o jej przykro, \u017ce ca\u0142kowicie zerwa\u0142a z nim stosunki. Wszyscy w szpitalu nadal my\u015bl\u0105, \u017ce s\u0105 par\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksenia by\u0142a sierot\u0105. Sam, sam, na ca\u0142ym szerokim \u015bwiecie. Szereg pa\u0144stwowych plac\u00f3wek dzieci\u0119cych, szko\u0142a medyczna z wyr\u00f3\u017cnieniem, do\u015b\u0107 przytulny, przestronny pok\u00f3j w wymaganym przez prawo mieszkaniu komunalnym, niemal w centrum starego miasta.<\/p>\n\n\n\n<p>Nikt nie chcia\u0142 jej adoptowa\u0107. Wszyscy byli zaskoczeni jej histori\u0105. Kto wie, jakich ona ma beztroskich rodzic\u00f3w? A je\u015bli to biedni ludzie, pijacy? Nast\u0119pnie zajmij si\u0119 z\u0142\u0105 dziedziczno\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeszcze w sieroci\u0144cu zdecydowa\u0142a si\u0119 p\u00f3j\u015b\u0107 na medycyn\u0119. Wyobrazi\u0142a sobie siebie jako bohaterk\u0119, kiedy zr\u0119cznie opatrzy\u0142a z\u0142amane kolano zwinnego ch\u0142opca rozdartym r\u0119kawem w\u0142asnej sukienki. Posz\u0142am towarzyszy\u0107 obola\u0142emu ch\u0142opcu do stacji pierwszej pomocy i zmar\u0142am w tym magicznym gabinecie z b\u0142yszcz\u0105cymi metalowymi instrumentami na palecie.<\/p>\n\n\n\n<p>Bez strachu przed strzykawkami, p\u0119set\u0105, \u015bnie\u017cnobia\u0142ymi opatrunkami, buteleczkami z jodem i nadtlenkiem wodoru. Nawet zapach wybielacza i amoniaku by\u0142 dla niej boski. Ksyusha by\u0142a celow\u0105 m\u0142od\u0105 dam\u0105. Podczas gdy jej r\u00f3wie\u015bnicy spokojnie podawali papierosy za rogiem bloku gospodarczego w sieroci\u0144cu, ona wkuwa\u0142a biologi\u0119 i chemi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Nawet zapewniane zasi\u0142ki dla sierot nie by\u0142y przydatne podczas rozpoczynania studi\u00f3w. Sam sobie z tym poradzi\u0142em. Egzaminy wst\u0119pne zda\u0142em \u015bpiewaj\u0105co. Dwa lata i dziesi\u0119\u0107 miesi\u0119cy nauki min\u0119\u0142y jak jeden dzie\u0144. I wtedy nadszed\u0142 dzie\u0144 jej pe\u0142noletno\u015bci. Specjalno\u015b\u0107 \u201epiel\u0119gniarstwo\u201d nie jest mo\u017ce najbardziej presti\u017cow\u0105 na \u015bwiecie. Ale we w\u0142asnym, nowo nabytym mieszkaniu i z dyplomem w r\u0119ku Ksenia czu\u0142a si\u0119 jak zupe\u0142nie doros\u0142a, niezale\u017cna osoba.<\/p>\n\n\n\n<p>Szybko znalaz\u0142a prac\u0119, cho\u0107 nie mia\u0142a prawie \u017cadnego do\u015bwiadczenia, a podczas sta\u017cu zauwa\u017cy\u0142 j\u0105 ordynator oddzia\u0142u onkologii szpitala miejskiego. Kiedy Ksyusha pojawi\u0142a si\u0119 na oddziale, wszyscy pacjenci zacz\u0119li si\u0119 u\u015bmiecha\u0107, a nawet na chwil\u0119 zapomnieli o b\u00f3lu. By\u0142o w niej tyle szczerego, ludzkiego ciep\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Niemal nie znaj\u0105c w swoim \u017cyciu mi\u0142o\u015bci, sama kocha\u0142a ludzi, bezinteresownie, a nawet, mo\u017cna rzec, z oddaniem. By\u0142a mi\u0142a i wyluzowana, nawet je\u015bli kto\u015b niechc\u0105cy j\u0105 obrazi\u0142. Sk\u0105d wzi\u0105\u0142e\u015b si\u0142\u0119, aby zwraca\u0107 uwag\u0119 na wszystkich cierpi\u0105cych? Tacy szczerzy specjali\u015bci na tragicznym oddziale, z kt\u00f3rego nie wszyscy wr\u00f3cili do domu, byli na wag\u0119 z\u0142ota, a u niej wszystko by\u0142o zawsze czyste, schludne, schludne i sensownie u\u0142o\u017cone, zar\u00f3wno na stacji piel\u0119gniarskiej na jej zmianie, jak i na ka\u017cdym oddziale.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie ma zamiaru obra\u017ca\u0107, poni\u017ca\u0107 ani krzywdzi\u0107 takiej osoby, ale w og\u00f3lnym t\u0142umie dobrodusznych pacjent\u00f3w nadal znalaz\u0142a si\u0119 czarna owca. Stanislav znalaz\u0142 si\u0119 w ponurym dziale z powodu znajomo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Jego ciotka pracowa\u0142a tu jako lekarz i sprawowa\u0142a w\u0142adz\u0119. Chirurg operacyjny, d\u0142ugoletni w zawodzie, z wieloletnim sta\u017cem, \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 tak wielu pacjent\u00f3w z innego \u015bwiata. Desperacko potrzebowa\u0142 pozytywnego rozwi\u0105zania problem\u00f3w z armi\u0105, nawet do tego stopnia, \u017ce \u200b\u200bzosta\u0142 uznany za \u201ew og\u00f3le niezdolnego do s\u0142u\u017cby\u201d. Gdyby tylko co\u015b takiego by\u0142o mo\u017cliwe. Kontrast mi\u0119dzy nim, udaj\u0105cym podejrzenie onkologii \u017co\u0142\u0105dka, a tymi, kt\u00f3rzy byli naprawd\u0119 chorzy, by\u0142 kolosalny.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0142ody cz\u0142owiek, z pozoru bohater, bez wyra\u017anych oznak strasznej choroby, ale w szpitalu nie ma zwyczaju wtyka\u0107 nosa w cudze sprawy. Skoro \u0142\u00f3\u017cko zosta\u0142o przydzielone pacjentowi, to znaczy, \u017ce tak powinno by\u0107. I wszystko by\u0142oby w porz\u0105dku. Tak, Stasik si\u0119 znudzi\u0142. I wtedy jego wzrok przyku\u0142a Ksenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Drobny, cichy, grzeczny. Nie powie nikomu z\u0142ego s\u0142owa. Wcze\u015bniej zd\u0105\u017cy\u0142 ju\u017c zapyta\u0107 ciotk\u0119 o pracownika, kt\u00f3rego lubi\u0142. Sierota, nie ma kogo chroni\u0107. Gdzie on jest, ten jej mityczny kawaler z ambulansu? Szukaj wiatru na polu. Postanowi\u0142 wi\u0119c, \u017ce w dzie\u0144 wolny, podczas gdy w wydziale by\u0142o niewielu pracownik\u00f3w, zabawi si\u0119 troch\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Zaci\u0105gn\u0105\u0142 dziewczyn\u0119 do spi\u017carni, gdzie sk\u0142adowano materace, poduszki i po\u015bciel. Ksyusza odr\u0119twia\u0142a od takiej bezczelno\u015bci, nie mog\u0142a wym\u00f3wi\u0107 ani s\u0142owa, jakby ca\u0142e jej cia\u0142o by\u0142o owini\u0119te w \u017celazne kajdany, a nawet Stanis\u0142aw zakry\u0142 jej usta d\u0142oni\u0105. Kiedy zda\u0142em sobie spraw\u0119, \u017ce dziewczyna jest niewinna, wpad\u0142em w jeszcze wi\u0119ksz\u0105 z\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To niespodzianka, to prezent. S\u0142uchaj, b\u0105d\u017a cicho. Ja te\u017c b\u0119d\u0119 trzyma\u0107 j\u0119zyk za z\u0119bami. Je\u015bli wygadasz si\u0119 gdzie\u015b o tym, co si\u0119 tutaj wydarzy\u0142o, w mgnieniu oka stracisz prac\u0119. Nic ci nie b\u0119dzie, id\u017a, jeste\u015b wolny.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksenia wylecia\u0142a ze spi\u017carni i ze strachem rozejrza\u0142a si\u0119 po korytarzu. Cisza. Wszystkie dziewczyny dy\u017curuj\u0105ce po obiedzie wysz\u0142y napi\u0107 si\u0119 herbaty i kawy oraz s\u0142odyczy. Dzisiaj by\u0142 wypis. Nie zabrak\u0142o s\u0142odkich prezent\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Dok\u0142adnie obejrza\u0142a swoje ubranie i uporz\u0105dkowa\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>To, co si\u0119 wkr\u00f3tce wydarzy\u0142o, zacz\u0119\u0142o jej si\u0119 wydawa\u0107 jakim\u015b strasznym, absurdalnym snem. I wkr\u00f3tce Stanis\u0142aw zosta\u0142 zwolniony. Cho\u0107 Ksenia mia\u0142a wykszta\u0142cenie medyczne, nie od razu zrozumia\u0142a, \u017ce \u200b\u200bten incydent z pod\u0142ym pacjentem mia\u0142 powa\u017cne konsekwencje.<\/p>\n\n\n\n<p>Ci\u0105\u017ca nie przynios\u0142a jej \u017cadnych zatru\u0107 ani innych dolegliwo\u015bci. Kiedy opami\u0119ta\u0142am si\u0119, p\u0142\u00f3d mia\u0142 ju\u017c oko\u0142o o\u015bmiu tygodni.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie ba\u0142a si\u0119, by\u0142a zdenerwowana, \u017ce \u200b\u200b\u200b\u200bze swoich dochod\u00f3w nie b\u0119dzie mog\u0142a zosta\u0107 godn\u0105 matk\u0105 dla dziecka. Sama b\u0119d\u0105c zgorzknia\u0142\u0105 sierot\u0105, nawet my\u015bl nie pozwoli\u0142a sobie na pozbycie si\u0119 dziecka. To nie jego wina, \u017ce \u200b\u200bjego ojciec to prawdziwe zwierz\u0119. A potem ma j\u0105, swoj\u0105 matk\u0119, a ona go nie opu\u015bci pod \u017cadnym pozorem.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142a zniesmaczona szukaniem pomocy u Stanis\u0142awa za po\u015brednictwem jego ciotki. Niech nikt nie wie, z kogo urodzi si\u0119 jej dziecko. Teraz, gdy dowiedzia\u0142a si\u0119 z USG, \u017ce od razu zostanie mam\u0105 dw\u00f3jki dzieci, \u017ce wkr\u00f3tce b\u0119dzie wida\u0107 jej brzuch, bo ci\u0105\u017ca trwa\u0142a ju\u017c 4 miesi\u0105ce, Ksyusha by\u0142a w rozpaczy. Jej potomstwo b\u0119dzie biedne, tak samo biedne jak ona sama.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak nie chcia\u0142a tak okrutnego losu dla swojej krwi. Poczu\u0142am si\u0119 \u017ale na sercu, ale musia\u0142am i\u015b\u0107 do pracy. Pacjenci nie s\u0105 winni temu, \u017ce wkr\u00f3tce wszystko w jej \u017cyciu si\u0119 zmieni i nie wiadomo jeszcze, w jakim kierunku.<\/p>\n\n\n\n<p>Silny, o silnej woli, odwa\u017cny \u2013 tymi epitetami Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz charakteryzowa\u0142 wszystkich wok\u00f3\u0142 siebie, od m\u0142odej \u017cony po partner\u00f3w, koleg\u00f3w i przyjaci\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Uda\u0142o mu si\u0119 ukry\u0107 smutki przesz\u0142o\u015bci g\u0142\u0119boko w g\u0142\u0119bi duszy. Zawsze chciwie cieszy\u0142 si\u0119 tera\u017aniejszo\u015bci\u0105 i z optymizmem patrzy\u0142 w przysz\u0142o\u015b\u0107. Ska\u0142a, granit, diament, na kt\u00f3rym okoliczno\u015bci nie mog\u0105 zrobi\u0107 nawet najmniejszej rysy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDok\u0105d to wszystko teraz p\u00f3jdzie?\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142 m\u0119\u017cczyzna. \u201eWkr\u00f3tce zmieni\u0119 si\u0119 w stworzenie o s\u0142abej woli, wykonuj\u0105ce rozkazy straszliwego b\u00f3lu\u201d. M\u00f3j lekarz by\u0142 ze mn\u0105 szczery. Kilka miesi\u0119cy to jedyne, co mi zosta\u0142o na \u015bwiecie.<\/p>\n\n\n\n<p>Nawet teraz ledwo mog\u0119 znie\u015b\u0107 agoni\u0119 od zastrzyku do zastrzyku. Onkologia ma swoj\u0105 fizyczn\u0105 udr\u0119k\u0119. W moim przypadku wszystko okaza\u0142o si\u0119 zbyt zaniedbane. Wyroku nie mo\u017cna uchyli\u0107. O czym my\u015bl\u0105 ludzie, gdy wiedz\u0105 na pewno, \u017ce zosta\u0142o im bardzo ma\u0142o czasu na \u017cycie? Kto wie? Chyba ka\u017cdy ma swoje zdanie. Oni si\u0119 bardzo, bardzo boj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Nieuchronnie nasuwa si\u0119 pytanie: dlaczego spotka\u0142 mnie taki los?<\/p>\n\n\n\n<p>Bogaty biznesmen z wielomilionow\u0105 fortun\u0105, dziedziczny w\u0142a\u015bciciel du\u017cej korporacji metalurgicznej Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz Ch\u0142ynow my\u015bla\u0142 o swojej ukochanej kobiecie. Jak ona, tak delikatna i delikatna, przetrwa w tym okrutnym \u015bwiecie bez niego? Zabroni\u0142 jej nawet cz\u0119stych wizyt tutaj, na oddziale onkologii szpitala miejskiego.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie przystoi jemu, dojrza\u0142emu m\u0119\u017cczy\u017anie w wieku 55 lat, wci\u0105ga\u0107 tak beztrosk\u0105 istot\u0119 w sie\u0107 cierpienia w\u0142asnego i innych. Chcia\u0142 sam opu\u015bci\u0107 ten \u015bwiat, bez zb\u0119dnych \u015bwiadk\u00f3w, bez wzgl\u0119du na to, jak bardzo kocha\u0142 t\u0119 kobiet\u0119. Narzeka\u0142, a gdy odwiedzi\u0142 go ju\u017c stary ojciec, wymy\u015bla\u0142 powody, dla kt\u00f3rych lepiej by\u0142o, \u017ceby si\u0119 tu dzisiaj nie pojawia\u0142. Albo badania s\u0105 wa\u017cne, to tylko b\u0119dzie przeszkadza\u0107, albo jest zm\u0119czony i chce zosta\u0107 sam, po co do niego chodzi\u0107 po ca\u0142ym mie\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ojciec nie chcia\u0142 si\u0119 podda\u0107 i uparcie przeciwstawia\u0142 si\u0119 jego zakazom. Ale Christinie to nie przeszkadza\u0142o. Wlecia\u0142a do pokoju niczym jasny zamorski motyl, zostawiaj\u0105c za sob\u0105 \u015blad aromat\u00f3w wykwintnych perfum i wiosennej \u015bwie\u017co\u015bci. Poca\u0142owa\u0142a go w policzek i opowiedzia\u0142a, jakie sklepy i spa odwiedzi\u0142a w ostatnich dniach.<\/p>\n\n\n\n<p>Uwielbia\u0142a dziko je\u017adzi\u0107 samochodem i odkrywa\u0107 nowe miejsca, gdzie by\u0142a kochana, rozpieszczana i pi\u0119kna. Wieloletni nawyk by\u0142ej modelki, kt\u00f3ra na pro\u015bb\u0119 m\u0119\u017ca opu\u015bci\u0142a wybieg, ale nie zmieni\u0142a starych nawyk\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Poznali si\u0119 12 lat temu na Sycylii, gdzie wszystko sprzyja\u0142o romantycznym przygodom.<\/p>\n\n\n\n<p>Christina wyst\u0105pi\u0142a w serii reklam w mie\u015bcie Tormino. To ma\u0142e arcydzie\u0142o architektury nad Morzem Jo\u0144skim, po\u0142o\u017cone na szczycie wzg\u00f3rza, stanowi\u0142o idealne t\u0142o. Wed\u0142ug pomys\u0142u re\u017cysera bohaterka albo przechadza\u0142a si\u0119 w\u0105skimi uliczkami, gdzie gospodynie domowe wystawia\u0142y na schodach prywatnych dom\u00f3w ogromne wanny z kwiatami w pomieszczeniach, albo pop\u0142yn\u0119\u0142a jachtem na wysp\u0119 Isola Bella, gdzie znaleziono egzotyczne zwierz\u0119ta i ptaki.<\/p>\n\n\n\n<p>Kolorowe minihistorie zach\u0119ca\u0142y do \u200b\u200bzakupu okular\u00f3w przeciws\u0142onecznych, bez kt\u00f3rych wakacje w gor\u0105cych W\u0142oszech i wsz\u0119dzie na po\u0142udniowych pla\u017cach nie by\u0142y mo\u017cliwe.<\/p>\n\n\n\n<p>Christina zmieni\u0142a stroje, a na jej twarzy pojawi\u0142 si\u0119 u\u015bmiech i wygl\u0105da\u0142a w kadrze nieskazitelnie, nawet pomimo o\u015blepiaj\u0105cego s\u0142o\u0144ca i upa\u0142u. Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz, kt\u00f3ry z daleka obserwowa\u0142 prac\u0119 ekipy filmowej, umili\u0142 sobie w ten spos\u00f3b czas na miniwakacjach.<\/p>\n\n\n\n<p>Spotkanie z partnerami w\u0142oskimi na kontynencie zaplanowano na trzy dni.<\/p>\n\n\n\n<p>Wakacyjny romans z Christin\u0105 rozkwit\u0142 na brzegu morza jak egzotyczny i jasny kwiat, by\u0142 gor\u0105cy i nami\u0119tny. Po raz pierwszy w ostatnich latach Wiaczes\u0142aw zakocha\u0142 si\u0119 bez pami\u0119ci.<\/p>\n\n\n\n<p>Christina odpowiedzia\u0142a mu w naturze, nie prosi\u0142a o prezenty ani pieni\u0105dze, zach\u0142annie chcia\u0142a tylko jego, ca\u0142kowicie rozp\u0142ywaj\u0105c si\u0119 w ramionach swojego wielbiciela.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz na jego oczach traci\u0142 g\u0142ow\u0119, ale nie chcia\u0142 si\u0119 temu przeciwstawi\u0107. Po rodzinnej tragedii, kt\u00f3ra wydarzy\u0142a si\u0119 wiele lat temu, zn\u00f3w \u017cy\u0142 i oddycha\u0142 g\u0142\u0119boko.<\/p>\n\n\n\n<p>Problem znikn\u0105\u0142 w cieniu.<\/p>\n\n\n\n<p>Za odnosz\u0105cym sukcesy biznesmenem by\u0142y ju\u017c dwa nieudane ma\u0142\u017ce\u0144stwa, wczesne i przedwczesne. Jeden, jak zwykle, jest studentem. \u017bycie zniszczy\u0142o go w ci\u0105gu kilku miesi\u0119cy. \u0141adna Svetochka by\u0142a przera\u017cona widokiem patelni i garnk\u00f3w, a nie chcia\u0142a doi\u0107 ojca za dodatkowe pieni\u0105dze.<\/p>\n\n\n\n<p>Ich rodzinne gospodarstwo dopiero zaczyna\u0142o stan\u0105\u0107 na nogi. M\u00f3j ojciec pracowa\u0142 jak w\u00f3\u0142, oszcz\u0119dzaj\u0105c ka\u017cdy grosz. Matka Wiaczes\u0142awa by\u0142a prawdziw\u0105 walcz\u0105c\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 swojego m\u0119\u017ca. Siedzia\u0142a w domu, przejmuj\u0105c na siebie wszystkie obowi\u0105zki zwi\u0105zane z zarz\u0105dzaniem bez \u017cadnych asystent\u00f3w. A oto kapry\u015bna Svetochka z d\u0142ugim manicure i bezgranicznymi ambicjami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 S\u0142awo, wysz\u0142am za syna wielkiego biznesmena. Nie zatrudni\u0142em ci\u0119 jako kucharza. Liczy\u0142am na zupe\u0142nie inny standard \u017cycia w Waszym domu. A tutaj twoja matka nawet sama myje wszystkim naczynia. Wychodz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Drug\u0105 urocz\u0105 kobiet\u0119 pozna\u0142 kilka lat p\u00f3\u017aniej. By\u0142a te\u017c cudowna, \u0142adna i mia\u0142a doskona\u0142e wykszta\u0142cenie w Londynie. Mieszkaj\u0105c na wybrze\u017cach Mglistego Albionu, c\u00f3rka jednego z towarzyszy ojca wyobra\u017ca\u0142a sobie, \u017ce jest arystokratk\u0105, dam\u0105 o idealnych manierach.<\/p>\n\n\n\n<p>Nawyk Wiaczes\u0142awa, by po prostu rzuca\u0107 skarpetki w pobli\u017cu \u0142\u00f3\u017cka i wychodzi\u0107 bez smokingu lub przynajmniej nienagannego klasycznego garnituru, wprawia\u0142 j\u0105 w \u015bwi\u0119t\u0105 groz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Pr\u00f3bowa\u0142a wyrobi\u0107 w sobie nawyk organizowania w domu angielskich przyj\u0119\u0107 herbacianych z tymi samymi pompatycznymi dziewczynami.<\/p>\n\n\n\n<p>Matka Slavika stanowczo odmawia\u0142a udzia\u0142u w tych prymitywnych spotkaniach. Pospieszy\u0142em do m\u0142odszej siostry Wiaczes\u0142awa, Katiuszy, \u017ceby m\u00f3c j\u0105 zabra\u0107 na spacer do parku lub poczyta\u0107 ciekaw\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119. Kt\u00f3rego\u015b dnia synowa nie mog\u0142a ju\u017c tego znie\u015b\u0107, spakowa\u0142a walizk\u0119 i wyjecha\u0142a do rodzic\u00f3w, kt\u00f3rzy r\u00f3wnie\u017c byli wielkimi fanami angielskich tradycji i rytua\u0142\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Po dw\u00f3ch nieudanych ma\u0142\u017ce\u0144stwach Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz przeszed\u0142 na kr\u00f3tkie, niewi\u0105\u017c\u0105ce zwi\u0105zki. Na wakacjach pozwala\u0142 sobie na zwyk\u0142e kurortowe romanse, gdzie zawsze od razu og\u0142asza\u0142 zasady mi\u0142o\u015bci &#8211; sp\u0119dzili\u015bmy razem pi\u0119kny czas na jego koszt, uciekli\u015bmy, a potem nikt ju\u017c nikomu nic nie by\u0142 winien.<\/p>\n\n\n\n<p>Wszed\u0142by w powa\u017cniejszy zwi\u0105zek, gdyby jedna z jego tymczasowych dziewczyn zasz\u0142a w ci\u0105\u017c\u0119, ale nie by\u0142o takich informacji. \u017by\u0142em wi\u0119c bez zawracania sobie g\u0142owy, dop\u00f3ki nie pozna\u0142em Christiny. Jego ma\u0142ym przyjacielem, jasnym s\u0142o\u0144cem, towarzyszk\u0105 wszystkich gier i rozrywek by\u0142a jego m\u0142odsza siostra Katya.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzieli\u0142a ich du\u017ca r\u00f3\u017cnica wieku \u2013 a\u017c pi\u0119tna\u015bcie lat. Czasami, gdy rodzice szli wieczorem do teatru lub restauracji, zostawali sami. To by\u0142 szcz\u0119\u015bliwy czas. S\u0142awa zrobi\u0142 kup\u0119 gor\u0105cych kanapek z kie\u0142bas\u0105 lekarsk\u0105 i serem, a oni hulali, popijaj\u0105c te kanapki sokiem pomidorowym. Potem ogl\u0105dali\u015bmy stare radzieckie kresk\u00f3wki, wyg\u0142upiali\u015bmy si\u0119 i le\u017celi\u015bmy na poduszkach.<\/p>\n\n\n\n<p>Katiusza zawsze zasypia\u0142a na szerokim ramieniu starszego brata.<\/p>\n\n\n\n<p>A potem umar\u0142a absurdalnie. Wiaczes\u0142aw nie wiedzia\u0142 wcze\u015bniej, \u017ce potrafi wy\u0107 pe\u0142nym g\u0142osem jak wilk. Jego c\u00f3reczka, jego Katya, jego ukochane dziecko zosta\u0142y zmia\u017cd\u017cone przez ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0119 na przystanku autobusowym.<\/p>\n\n\n\n<p>Zwykle w tamtych czasach Kati\u0119 do i ze szko\u0142y wozi\u0142 s\u0142u\u017cbowy samoch\u00f3d ojca, ale tutaj poprosi\u0142a kierowc\u0119, aby poszed\u0142 na spacer i odprowadzi\u0142 jej urodzinow\u0105 kole\u017cank\u0119, kt\u00f3ra nios\u0142a do domu mn\u00f3stwo prezent\u00f3w i p\u0119k kolorowych balonik\u00f3w, do autobusu. P\u00f3\u017aniej zdezorientowany kierowca, p\u0119dz\u0105c ulic\u0105 z przyzwoit\u0105 pr\u0119dko\u015bci\u0105, b\u0119dzie pr\u00f3bowa\u0142 zrzuci\u0107 win\u0119 na te ciesz\u0105ce si\u0119 z\u0142\u0105 s\u0142aw\u0105 nadmuchiwane balony. Powie, \u017ce swoj\u0105 mas\u0105 zamkn\u0119li przed nim ca\u0142y przystanek. Jednak badania po wypadku wyka\u017c\u0105, \u017ce we krwi nadal znajduje si\u0119 sporo wczorajszej substancji odurzaj\u0105cej.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiaczes\u0142aw, kt\u00f3ry przyby\u0142 na miejsce zdarzenia przed rodzicami, nie b\u0119dzie ju\u017c widzia\u0142 cia\u0142a Katii. Dopiero w brudnej stercie pogniecionych balon\u00f3w odkryje si\u0119 jej czerwon\u0105 czapk\u0119 z pomponem i bia\u0142ymi wzorami. Przestraszony kierowca s\u0142u\u017cbowego samochodu jego ojca b\u0119dzie kr\u0119ci\u0142 si\u0119 w pobli\u017cu i szuka\u0142 wym\u00f3wek.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie mog\u0142em nic zrobi\u0107, Wiaczes\u0142awie Aleksandrowiczu\u201d. Bardzo chcia\u0142a i\u015b\u0107 z kole\u017cank\u0105 na spacer, bardzo chcia\u0142a pom\u00f3c, przynie\u015b\u0107 jej balony. A teraz oboje znikn\u0119li. Nigdy sobie tego b\u0142\u0119du nie wybacz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Potem by\u0142y oczy matki, na zawsze martwe. Nieko\u0144cz\u0105cy si\u0119 smutek ojca, kt\u00f3ry wkr\u00f3tce odszed\u0142 na emerytur\u0119, przekazuj\u0105c stery w\u0142adzy w r\u0119ce swojego 27-letniego syna. Matka Wiaczes\u0142awa nigdy nie by\u0142a w stanie ca\u0142kowicie przetrwa\u0107 tego nieszcz\u0119\u015bcia.<\/p>\n\n\n\n<p>Zamiast c\u00f3rki przytula\u0142a swoj\u0105 ulubion\u0105 lalk\u0119, pr\u00f3buj\u0105c zasn\u0105\u0107. Wygl\u0105da\u0142a niemal na szale\u0144ca. Pewnego dnia zasta\u0142 swoj\u0105 matk\u0119 czytaj\u0105c\u0105 bajki tej samej lalce. Badanie w klinice wykaza\u0142o, \u017ce kobieta by\u0142a ca\u0142kiem zdrowa. Ale ona po cichu znika\u0142a ka\u017cdego dnia. Twierdzi\u0142a, \u017ce \u200b\u200bKatya przychodzi\u0142a do niej w snach, w nocy.<\/p>\n\n\n\n<p>Skar\u017cy si\u0119, \u017ce boi si\u0119 samotno\u015bci w zimnej ciemno\u015bci i wzywa matk\u0119, aby j\u0105 uratowa\u0142a. Matka Wiaczes\u0142awa jej wys\u0142ucha\u0142a. Kt\u00f3rego\u015b ranka po prostu nie wsta\u0142am z \u0142\u00f3\u017cka, a trzy dni p\u00f3\u017aniej wysz\u0142am na dobre. M\u0105\u017c, kt\u00f3ry j\u0105 rano znalaz\u0142, by\u0142 zdumiony faktem, \u017ce u\u015bmiecha\u0142a si\u0119 rado\u015bnie, jakby w ko\u0144cu spe\u0142ni\u0142o si\u0119 jej ukochane marzenie \u2013 ona i jej c\u00f3rka zn\u00f3w by\u0142y razem.<\/p>\n\n\n\n<p>Kierowca ci\u0119\u017car\u00f3wki zosta\u0142 skazany i skazany na d\u0142ugi wyrok wi\u0119zienia, ale to nie mog\u0142o przywr\u00f3ci\u0107 \u017cycia zmar\u0142ym. Przez pewien czas Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz nie m\u00f3g\u0142 prowadzi\u0107 samochodu. Nie ze strachu. Zawsze mia\u0142 przed oczami obraz \u2013 balony, kapelusz, czerwony pompon, roze\u015bmian\u0105 Katiusz\u0119 rzucaj\u0105c\u0105 w niego poduszk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Teraz na zawsze dla niego wszystko, co zwi\u0105zane z samochodami i drog\u0105, pozosta\u0142o czym\u015b bardzo bolesnym. Dlatego tak bardzo si\u0119 martwi\u0142, je\u015bli jego \u017cona Christina ponownie usi\u0105dzie za kierownic\u0105. Nawet nie lubi\u0142em ogl\u0105da\u0107 tego procesu. Kobieta wsiada do samochodu, on oddala si\u0119 od gara\u017cu. Nie ba\u0142am si\u0119 niczego innego w tym \u017cyciu, ale nie potrafi\u0142am tego w sobie pokona\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksenia siedzia\u0142a w cukierni, dok\u0105d zaci\u0105gn\u0105\u0142 j\u0105 Oleg. \u0141y\u017ceczk\u0105 rozsmarowa\u0142a czekolad\u0119 na powierzchni spodka i wyla\u0142a j\u0105 na pyszne ciasto. Sama decydowa\u0142am, czy powiedzie\u0107 przyjaci\u00f3\u0142ce o wa\u017cnej wiadomo\u015bci. Zaufanie do przyjaci\u00f3\u0142ki przekroczy\u0142o granic\u0119 i rozpocz\u0119\u0142a t\u0119 trudn\u0105 rozmow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Oleg, tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce jestem w ci\u0105\u017cy.<br>M\u0142ody cz\u0142owiek zamar\u0142, zanim zd\u0105\u017cy\u0142 w og\u00f3le podnie\u015b\u0107 fili\u017cank\u0119 z kaw\u0105 do ust, a potem nagle wpad\u0142 w wulgaryzmy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co m\u00f3wisz? Podda\u0142a\u015b si\u0119 innemu m\u0119\u017cczy\u017anie, czy jakim\u015b cudem okaza\u0142 si\u0119 atrakcyjniejszy ode mnie? Tak, przyja\u017ani\u0119 si\u0119 z tob\u0105 tylko z lito\u015bci dla twojego losu sieroty. Pami\u0119tacie legendarne powiedzenie z Ma\u0142ego Ksi\u0119cia? Jeste\u015bmy odpowiedzialni za ka\u017cdego, kogo oswoili\u015bmy. Wi\u0119c ci\u0119 oswoi\u0142em, jak bezdomnego szczeniaka, kt\u00f3rego nikt nie potrzebuje.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksyusha nie wiedzia\u0142a nawet, jak nazwa\u0107 emocje, kt\u00f3rych teraz do\u015bwiadcza\u0142a. Rozczarowanie, zdziwienie, b\u00f3l. Tak cz\u0119sto w tym \u017cyciu by\u0142a wyrzucana z kr\u0119gu og\u00f3lnego, \u017ce znowu poczu\u0142a si\u0119 ma\u0142a, le\u017c\u0105c w kartonowym pude\u0142ku, gdzie nie w\u0142o\u017cono nawet mi\u0119kkiej, ciep\u0142ej pieluchy, w nadziei, \u017ce dziecko nie prze\u017cyje. Nawet teraz umiera\u0142a w duszy. Kolejna zdrada na jej g\u0142owie. Ile jeszcze b\u0119dzie tych ofiar \u015bmiertelnych?<\/p>\n\n\n\n<p>Nic nie wyja\u015bni\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Jest ma\u0142o prawdopodobne, \u017ce jej wyznanie o strasznym incydencie w magazynie oddzia\u0142u szpitalnego zmieni stosunek Olega do niej. Podpisa\u0142 ju\u017c i wykona\u0142 wyrok w sprawie ich przyja\u017ani. I czy w og\u00f3le taki mieli? Ksyusha wsta\u0142 od sto\u0142u i wyszed\u0142. Teraz zn\u00f3w zosta\u0142a wyrzucona na ulic\u0119 \u017cycia, jak zatwardzia\u0142y szczeniak, kt\u00f3ry nie lubi\u0142 swojego w\u0142a\u015bciciela.<\/p>\n\n\n\n<p>Oczywi\u015bcie nie przysz\u0142o jej do g\u0142owy, \u017ce Oleg oka\u017ce si\u0119 nagle szlachetnym rycerzem, poprosi j\u0105 o r\u0119k\u0119, aby uchroni\u0107 j\u0105 przed wstydem dziewczyny i przejmie dzieci. Samotne matki nie s\u0105 dzi\u015b ju\u017c traktowane jako co\u015b niezwyk\u0142ego i rzadkiego. Ona te\u017c ma sw\u00f3j dom, jest ciasno, ale bez obrazy.<\/p>\n\n\n\n<p>Prze\u0142o\u017cony ca\u0142ej ich diecezji lekarskiej niespodziewanie wezwa\u0142 Kseni\u0119 na oddzia\u0142, zamkn\u0105\u0142 drzwi i zakaszla\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ksyusha, mam dla ciebie delikatne zadanie. Kilka dni temu na leczenie zg\u0142osi\u0142 si\u0119 do nas niezwyk\u0142y pacjent, wspania\u0142y przyjaciel i sponsor naszego szpitala. Ma raka \u017co\u0142\u0105dka w czwartym stadium. Przypadek, w kt\u00f3rym cud si\u0119 nie zdarza.<\/p>\n\n\n\n<p>Przerzuty wypu\u015bci\u0142y ju\u017c pazury w r\u00f3\u017cnych kierunkach, dlatego odczuwa silny b\u00f3l. Jest sam w pokoju VIP. Powiedzia\u0142 mi, \u017ce przyszed\u0142 do nas, \u017ceby umrze\u0107 pod nadzorem. Jest osob\u0105 o silnej woli, bardzo siln\u0105, bez kaprys\u00f3w i histerii. Tyle \u017ce nie chce obci\u0105\u017ca\u0107 swoich bliskich. Nie ma dzieci, jego ojciec jest ju\u017c stary, a jego pi\u0119kna \u017cona, wr\u0119cz przeciwnie, m\u0142oda. Oto harmonogram.<\/p>\n\n\n\n<p>Nasz oddzia\u0142 zazwyczaj prowadzi Maria. Z\u0142o\u017cy\u0142a wniosek o urlop na w\u0142asny koszt. Na pilne zalecenie lekarzy zabierze syna do sanatorium. Ch\u0142opiec ma astm\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Tw\u00f3j nowy podopieczny nazywa si\u0119 Khlynov. Nazywa si\u0119 Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz. Prosz\u0119, traktuj go z ca\u0142\u0105 \u017cyczliwo\u015bci\u0105 i uwag\u0105, jak\u0105 mo\u017cesz.<\/p>\n\n\n\n<p>To warto\u015bciowy cz\u0142owiek. Nasza ziemia opiera si\u0119 na ludziach takich jak on. Nie jest snobem, nie jest dumny, nie arogancki, bior\u0105c pod uwag\u0119 jego znaczny maj\u0105tek. Znajd\u017a z nim wsp\u00f3lny j\u0119zyk. Chc\u0119, \u017ceby czu\u0142 si\u0119 u nas jak najbardziej komfortowo, nawet w swojej beznadziejnej sytuacji.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie martw si\u0119, zrobi\u0119 wszystko dobrze. Nie musisz we mnie w\u0105tpi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksyusha u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 smutno i m\u00f3wi\u0142a dalej:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 \u015amier\u0107 w samotno\u015bci, bez wsparcia bliskich, to straszny los. Dobrze wiem, czym jest samotno\u015b\u0107 w t\u0142umie obcych sobie os\u00f3b, dobrze, je\u015bli nie s\u0105 to zupe\u0142nie oboj\u0119tne jednostki.<\/p>\n\n\n\n<p>Trzeba mie\u0107 ogromn\u0105 odwag\u0119, \u017ceby zrobi\u0107 taki krok.<\/p>\n\n\n\n<p>Kierownikowi oddzia\u0142u wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce w g\u0142osie jednej z jego najlepszych piel\u0119gniarek s\u0142ycha\u0107 taki nieskrywany smutek, \u017ce ciarki przesz\u0142y jej po plecach. Jednak w tym momencie jego uwag\u0119 przyku\u0142a rozmowa telefoniczna. Natychmiast zapomnia\u0142 o swoim ulotnym uczuciu.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksenia w po\u015bpiechu opu\u015bci\u0142a gabinet szefa. Zadanie by\u0142o dla niej jasne \u2013 po co po\u015bwi\u0119ca\u0107 czas szefowi?<\/p>\n\n\n\n<p>Ksyusha przysz\u0142a do pokoju nr 10 przygotowana. Na jego twarzy pojawia si\u0119 u\u015bmiech, mundur pracownika medycznego le\u017cy bez najmniejszej zmarszczki, w d\u0142oniach znajduje si\u0119 urz\u0105dzenie umo\u017cliwiaj\u0105ce wygodne za\u0142o\u017cenie kropl\u00f3wki. Reakcja na jej pojawienie si\u0119 na oddziale Wiaczes\u0142awa Aleksandrowicza by\u0142a dziwna.<\/p>\n\n\n\n<p>Wpatrywa\u0142 si\u0119 w piel\u0119gniark\u0119 wszystkimi oczami, jakby zobaczy\u0142 ducha. Prawie upu\u015bci\u0142a kropl\u00f3wk\u0119 na jego widok, zapomnia\u0142a o wszystkich s\u0142owach, kt\u00f3re chcia\u0142a mu powiedzie\u0107 od progu, i zacz\u0119\u0142a si\u0119 j\u0105ka\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dzie\u0144 dobry. Jestem twoj\u0105 now\u0105 piel\u0119gniark\u0105. Maria wzi\u0119\u0142a urlop, mam na imi\u0119 Ksenia. Czy masz teraz jakie\u015b pro\u015bby lub \u017cyczenia?<\/p>\n\n\n\n<p>Jej pacjentka w dalszym ci\u0105gu pozostawa\u0142a w swego rodzaju oszo\u0142omieniu. Potem doszed\u0142em do siebie. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 z napi\u0119ciem i wyja\u015bni\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jeste\u015b bardzo podobna do mojej m\u0142odszej siostry. Dlatego na pocz\u0105tku by\u0142em troch\u0119 zaskoczony. Nie ma jeszcze \u017cadnych \u017cycze\u0144 ani pr\u00f3\u015bb. Je\u015bli b\u0119d\u0119 ci\u0119 potrzebowa\u0107, zadzwoni\u0119 do ciebie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz naprawd\u0119 chcia\u0142, aby Ksenia szybko znikn\u0119\u0142a. \u0141zy nap\u0142yn\u0119\u0142y mu do oczu.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie chcia\u0142, \u017ceby ktokolwiek by\u0142 \u015bwiadkiem jego s\u0142abo\u015bci. Jego zdumienie nie mia\u0142o granic. Ksyusha mia\u0142a twarz Katyi, tylko dojrza\u0142a. Te same szare oczy otoczone puszystymi rz\u0119sami, podobne linie brwi i ust. My\u015bla\u0142, \u017ce gdyby jego matka zobaczy\u0142a teraz Kseni\u0119, zemdla\u0142aby.<\/p>\n\n\n\n<p>Nawet liczby wygl\u0105da\u0142y jak kopie kalkowe. To prawda, \u017ce \u200b\u200b\u200b\u200bKatiusza mia\u0142aby teraz oko\u0142o czterdziestu lat. Ta dziewczyna by\u0142a wyra\u017anie du\u017co m\u0142odsza. A jednak podobie\u0144stwo by\u0142o uderzaj\u0105ce. Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz pomy\u015bla\u0142, \u017ce skoro jego piel\u0119gniarka mo\u017ce wygl\u0105da\u0107 jak c\u00f3rka Katii, jakie to wszystko jest smutne i nieodwracalne. Kiedy w \u017cyciu zdarzaj\u0105 si\u0119 takie spotkania, nieuchronnie prowadzi to do r\u00f3\u017cnego rodzaju niejednoznacznych my\u015bli.<\/p>\n\n\n\n<p>Los ten nie oszcz\u0119dzi\u0142 tak\u017ce pacjentki Kseni. Po jej wyj\u015bciu natychmiast zadzwoni\u0142 do ojca i poprosi\u0142 go, aby przyjecha\u0142 do szpitala. Zapowiedzia\u0142, \u017ce natychmiast na miejscu wyja\u015bni, dlaczego jest to tak pilne. Starszy m\u0119\u017cczyzna natychmiast podbieg\u0142 i pierwsz\u0105 rzecz\u0105, jak\u0105 zrobi\u0142 Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz, by\u0142o to, \u017ce pod wiarygodnym pretekstem zaprosi\u0142 na oddzia\u0142 swoj\u0105 now\u0105 piel\u0119gniark\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Kseniu, m\u00f3j ojciec przyszed\u0142 do mnie. Nie zadaj sobie trudu zaparzenia nam kilku fili\u017canek herbaty zio\u0142owej.<\/p>\n\n\n\n<p>Uwa\u017cnie obserwowa\u0142 wyraz twarzy ojca, ale nie dostrzeg\u0142 niczego szczeg\u00f3lnego. W mi\u0119dzyczasie mi\u0119dzy obydwoma m\u0119\u017cczyznami odby\u0142a si\u0119 szczera rozmowa.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tato, nie wydawa\u0142o ci si\u0119, \u017ce ta dziewczyna jest bardzo podobna do naszej Katiuszy? Kiedy j\u0105 zobaczy\u0142em po raz pierwszy, nie mog\u0142em uwierzy\u0107 w\u0142asnym oczom, \u017ce co\u015b takiego mog\u0142o si\u0119 wydarzy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce zauwa\u017cy\u0142em. Nawet od razu pomy\u015bla\u0142em, \u017ce to ty, synu, zostawi\u0142e\u015b \u015blady gdzie\u015b po lekkich powie\u015bciach.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ojcze, nigdy wcze\u015bniej nie rozmawiali\u015bmy na tematy osobiste. Powiem ci, dlaczego jestem pewien, \u017ce nie mam nic wsp\u00f3lnego z Kseni\u0105. Od d\u0142u\u017cszego czasu mam powa\u017cn\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119 bezpiecze\u0144stwa. Po rozstaniu z inn\u0105 pani\u0105 realizuje przez kilka miesi\u0119cy zadanie monitorowania, czy kt\u00f3ra\u015b z kobiet po naszych spotkaniach z ni\u0105 nie zasz\u0142a w ci\u0105\u017c\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Zawsze bardzo chcia\u0142am mie\u0107 dziecko, ale nie wysz\u0142o. Dlatego te\u017c, gdyby kt\u00f3ra\u015b z moich kochanek znalaz\u0142a si\u0119 w ciekawej sytuacji, na pewno wzi\u0119\u0142abym czynny udzia\u0142 w przysz\u0142o\u015bci jej i dziecka. Mam do ciebie to samo pytanie. Mamy nie ma ju\u017c od wielu lat. Znam tylko jedn\u0105 z twoich towarzyszek, Asj\u0119 Dmitriewn\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017ce mia\u0142e\u015b inne kobiety? Nie uwa\u017caj mojej ciekawo\u015bci za pr\u00f3\u017cn\u0105 i nietaktown\u0105. By\u0142em pod wielkim wra\u017ceniem pojawienia si\u0119 nowej piel\u0119gniarki.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie, synu, nie mia\u0142em nikogo innego opr\u00f3cz Asi. Poznali\u015bmy si\u0119, mia\u0142em prawie pi\u0119\u0107dziesi\u0105tk\u0119, ona by\u0142a prawie w moim wieku. Uratowa\u0142a mnie wtedy od t\u0119sknoty za \u017con\u0105 i c\u00f3rk\u0105. Okaza\u0142a si\u0119 lojaln\u0105, porz\u0105dn\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0105. Oczywi\u015bcie byli\u015bmy blisko niej, ale nie my\u015bleli\u015bmy ju\u017c o \u017cadnym dziecku. Tak, Asya ma ju\u017c syna prawie w twoim wieku. Nadszed\u0142 czas, aby poczeka\u0107 na wnuki, a nie zosta\u0107 rodzicami.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz o tym my\u015bla\u0142. Nieznane wci\u0105\u017c go prze\u015bladowa\u0142o. Szuka\u0142 odpowiedzi na pytanie, dlaczego Ksenia jest tak podobna do swojej zmar\u0142ej siostry.<\/p>\n\n\n\n<p>Postawi\u0142 now\u0105 hipotez\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tato, czy ta dziewczyna nie mo\u017ce by\u0107 nasz\u0105 dalek\u0105 krewn\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>Po raz kolejny odpowied\u017a ojca by\u0142a negatywna. O ile wiem, nie mamy zbyt wielu krewnych, zar\u00f3wno po mojej stronie, jak i po stronie mojej matki. Znam z pierwszej r\u0119ki wszystkich moich dalekich siostrze\u0144c\u00f3w i siostrzenice, a oni mieszkaj\u0105 bardzo daleko st\u0105d. Przez ca\u0142e nasze wsp\u00f3lne \u017cycie \u015bcie\u017cki mojej mamy i mnie skrzy\u017cowa\u0142y si\u0119 nie wi\u0119cej ni\u017c dwa, trzy razy, a potem w og\u00f3le zerwali\u015bmy kontakt.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017bycie rozprzestrzeni\u0142o si\u0119 daleko od siebie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiaczes\u0142awowi przysz\u0142a nagle my\u015bl, kt\u00f3r\u0105 natychmiast przekaza\u0142 ojcu:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie zgadujmy na podstawie fus\u00f3w od kawy. Poprosz\u0119 m\u00f3j zesp\u00f3\u0142 ochrony, \u017ceby zebra\u0142 kompletn\u0105 dokumentacj\u0119 dotycz\u0105c\u0105 tej piel\u0119gniarki. Wtedy wszystko stanie si\u0119 jasne.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142o rozwi\u0105zanie i wtedy Ksenia przyby\u0142a na czas z herbat\u0105. Kilku m\u0119\u017cczyzn pyta\u0142o j\u0105, jak d\u0142ugo pracuje na tym wydziale, jak\u0105 szko\u0142\u0119 uko\u0144czy\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna z u\u015bmiechem opowiedzia\u0142a im wszystko szczeg\u00f3\u0142owo. Nawet jak opatrzy\u0142a ch\u0142opcu rany na kolanie w sieroci\u0144cu, a potem zakocha\u0142a si\u0119 w medycynie. Rozstali\u015bmy si\u0119 w przyjacielskich stosunkach. Obie strony wiedzia\u0142y, jak znale\u017a\u0107 wsp\u00f3lny j\u0119zyk z nieznanymi lud\u017ami.<\/p>\n\n\n\n<p>Po odej\u015bciu piel\u0119gniarki ojciec i syn stanowczo postanowili dowiedzie\u0107 si\u0119, kim byli rodzice Kseni i sk\u0105d pochodzi\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego dnia Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz wyda\u0142 ju\u017c w tej sprawie rozkaz szefowi swojej s\u0142u\u017cby bezpiecze\u0144stwa. Nikomu nie przysz\u0142o do g\u0142owy, \u017ce historia piel\u0119gniarki mo\u017ce by\u0107 trudnym orzechem do zgryzienia.<\/p>\n\n\n\n<p>Protok\u00f3\u0142 z wyjazdu do miasta, w kt\u00f3rym mie\u015bci\u0142 si\u0119 sierociniec, trzy dni p\u00f3\u017aniej le\u017ca\u0142 na \u0142\u00f3\u017cku Wiaczes\u0142awa Aleksandrowicza.<\/p>\n\n\n\n<p>Uwa\u017cnie przejrza\u0142 wszystkie papiery i by\u0142 zdezorientowany. Ani organom \u015bcigania, ani dzielnym \u017co\u0142nierzom nie uda\u0142o si\u0119 odnale\u017a\u0107 \u015blad\u00f3w pochodzenia nowo narodzonej dziewczynki, kt\u00f3ra zosta\u0142a umieszczona pod plac\u00f3wk\u0105 opieku\u0144cz\u0105 w starym kartonie. Dla samej Ksenii, jej dobrze ustosunkowanej pacjentki, a tak\u017ce dla reszty ludzkiego \u015bwiata pochodzenie dziewczynki pozostawa\u0142o ca\u0142kowit\u0105 tajemnic\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz zmuszony by\u0142 przyzna\u0107, \u017ce jest tu bezsilny. Miliony nie zawsze mog\u0105 zrobi\u0107 wszystko. Nie mo\u017cna by\u0142o kupi\u0107 tajemnicy o tym, kim byli rodzice Ksyushy. W \u017cyciu dziewczyny nie by\u0142o nic interesuj\u0105cego ani kryminalnego, nawet po urodzeniu dziecka.<\/p>\n\n\n\n<p>Dom dziecka w o\u015brodku regionalnym do ko\u0144ca dziewi\u0105tej klasy, nauka w miejscowej szkole medycznej, dyplom z wyr\u00f3\u017cnieniem, pok\u00f3j w mieszkaniu komunalnym, praca na oddziale onkologii szpitala miejskiego, romantyczny zwi\u0105zek z lekarzem medycyny ratunkowej . To wszystko.<\/p>\n\n\n\n<p>Biografia Kseni by\u0142a miniaturowa, podobnie jak ona sama. Jedyn\u0105 mistyczn\u0105 rzecz\u0105 by\u0142a strona o jej pojawieniu si\u0119 w pa\u0144stwowym o\u015brodku dla noworodk\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksenia pobieg\u0142a korytarzem za m\u0119\u017cczyzn\u0105, kt\u00f3ry nie chcia\u0142 za\u0142o\u017cy\u0107 szlafroka i ochraniaczy na buty.<\/p>\n\n\n\n<p>Zachowywa\u0142 si\u0119 niezwykle bezczelnie i podekscytowany, \u017c\u0105daj\u0105c pokazania mu pokoju, w kt\u00f3rym le\u017ca\u0142 pan Ch\u0142ynow. Piel\u0119gniarka nie mog\u0142a dopu\u015bci\u0107 do skandalu, a go\u015b\u0107 najwyra\u017aniej nie mia\u0142 dobrych intencji i szuka\u0142 Wiaczes\u0142awa Aleksandrowicza.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksyusha wlecia\u0142a do pokoju nr 10 wraz z niezrozumia\u0142ym go\u015bciem. Natychmiast pobieg\u0142 do \u0142\u00f3\u017cka pacjenta. To, co wydarzy\u0142o si\u0119 p\u00f3\u017aniej, by\u0142o straszne.<\/p>\n\n\n\n<p>Go\u015b\u0107 wyra\u017anie z\u0142y na co\u015b, podbieg\u0142 do pacjenta, chwyci\u0142 go za r\u0119k\u0119 i krzykn\u0105\u0142 z w\u015bciek\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czy wy, bogaci ludzie, mo\u017cecie co\u015b zrobi\u0107? Nienawidz\u0119 tego! Wzi\u0105\u0142bym to i naplu\u0142bym ci w twarz.<br>Ksenia pr\u00f3bowa\u0142a zakry\u0107 Wiaczes\u0142awa Aleksandrowicza, ale nienormalny go\u015b\u0107 brutalnie j\u0105 odepchn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie przeszkadzaj. Musz\u0119 porozmawia\u0107 z tym bezczelnym cz\u0142owiekiem, spojrze\u0107 w jego bezwstydne oczy, bo jego \u017cona ukrywa si\u0119 przede mn\u0105 za wysokim p\u0142otem na prywatnej posesji.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz by\u0142 ca\u0142kowicie zdezorientowany i cicho zapyta\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co si\u0119 sta\u0142o? W jaki spos\u00f3b Christina Ci\u0119 obrazi\u0142a lub zrani\u0142a?<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0119\u017cczyzna zamar\u0142 na chwil\u0119, po czym ponownie rzuci\u0142 si\u0119 do walki:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Obra\u017cony, zraniony, tak to teraz nazywaj\u0105? Zniszczy\u0142a mnie, zabieraj\u0105c moich bliskich!<\/p>\n\n\n\n<p>Ksyusha i jej cierpliwa pacjentka nic nie mog\u0142y zrozumie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Oboje w my\u015blach postanowili pozwoli\u0107 m\u0119\u017cczy\u017anie m\u00f3wi\u0107:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMoja \u017cona przechodzi\u0142a przez ulic\u0119 na przej\u015bciu dla pieszych na zielonym \u015bwietle, pchaj\u0105c w\u00f3zek z nasz\u0105 najm\u0142odsz\u0105 c\u00f3rk\u0105 i prowadz\u0105c za r\u0119k\u0119 najstarszego syna. Samoch\u00f3d twojej \u017cony potr\u0105ci\u0142 ca\u0142\u0105 tr\u00f3jk\u0119 z du\u017c\u0105 pr\u0119dko\u015bci\u0105, nie daj\u0105c im szans na prze\u017cycie. Czy wiesz, jak to jest straci\u0107 trzy ulubione osoby z dnia na dzie\u0144?<\/p>\n\n\n\n<p>Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz mia\u0142 uczucie deja vu.<\/p>\n\n\n\n<p>Przystanek, dmuchane balony, czerwona czapka z dzianiny, w \u015brodku pustka i zimno. By\u0107 mo\u017ce jest to jaki\u015b b\u0142\u0105d. Christina nie mog\u0142a pope\u0142ni\u0107 tej straszliwej zbrodni. Tak, kocha\u0142a samochody i pr\u0119dko\u015b\u0107, ale potr\u0105cenie cz\u0142owieka &#8211; to nie mog\u0142o si\u0119 zdarzy\u0107, bo to nigdy nie mog\u0142o si\u0119 zdarzy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Go\u015b\u0107 drgn\u0105\u0142 nerwowo i popatrzy\u0142 na bogatego wroga.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co, czy ju\u017c pomy\u015bla\u0142e\u015b, \u017ce twoja pi\u0119kna \u017cona jest anio\u0142em w ciele i nie wie, jak zamieni\u0107 si\u0119 w demona? Wszystko takie delikatne, kruche, przewiewne? Poszed\u0142em do niej, chcia\u0142em tak jak Ty spojrze\u0107 jej w oczy, zrozumie\u0107, jak nie mog\u0142a udzieli\u0107 pomocy ofiarom i uciec z miejsca zbrodni. I widz\u0119, \u017ce trzymaj\u0105 ci\u0119 w ciemno\u015bci, chroni\u0105c twoje nerwy.<\/p>\n\n\n\n<p>Twoja \u017cona, kiedy znale\u017ali j\u0105 dzi\u0119ki nagraniom z telewizji przemys\u0142owej, zatrudni\u0142a grup\u0119 prawnik\u00f3w. Najpierw zosta\u0142a zatrzymana, a nast\u0119pnie niemal natychmiast zwolniona. Teraz siedzi w twoim domu, nie pokazuje nosa na zewn\u0105trz. Wype\u0142nia rany winem. Sk\u0105d ja to wszystko wiem, pytasz? Znale\u017ali ich jacy\u015b \u017cyczliwi ludzie, powiedzieli i pokazali nagranie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz nie wierzy\u0142 w\u0142asnym uszom. Christina doskonale zdawa\u0142a sobie spraw\u0119 z tragedii z m\u0142odsz\u0105 siostr\u0105, \u017ce od tej pory na dziesi\u0105tej drodze stara\u0142 si\u0119 unika\u0107 samochod\u00f3w, korzystaj\u0105c z pojazd\u00f3w tylko wtedy, gdy by\u0142o to konieczne. Jego \u017cona nie mog\u0142a zachowa\u0107 si\u0119 tak lekkomy\u015blnie na drodze, to nonsens, absurd, fikcja.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie pok\u0142\u00f3ci\u0142 si\u0119 z przeciwnikiem, widzia\u0142, \u017ce m\u0119\u017cczyzna jest za\u0142amany, spad\u0142 na niego smutek i nie zaproponowa\u0142 pieni\u0119dzy w ramach rekompensaty, bo to by\u0142oby niestosowne. Troch\u0119 p\u00f3\u017aniej wymy\u015bli, jak pom\u00f3c.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksenia, kt\u00f3ra sta\u0142a si\u0119 mimowolnym \u015bwiadkiem monologu m\u0119\u017cczyzny, nie wiedzia\u0142a, jak si\u0119 zachowa\u0107. Z jednej strony jako pracownica oddzia\u0142u onkologii krytycznej musia\u0142a chroni\u0107 swoj\u0105 pacjentk\u0119 przed tak\u0105 scen\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Z drugiej strony w takiej sytuacji okrucie\u0144stwem by\u0142oby nie pozwoli\u0107 dw\u00f3m osobom porozmawia\u0107 o wypadku i jego konsekwencjach. Tymczasem go\u015b\u0107 zacz\u0105\u0142 si\u0119 przygotowywa\u0107. Opad\u0142, zrobi\u0142 si\u0119 czarny i zgarbi\u0142 si\u0119. Jakby wykona\u0142 jak\u0105\u015b trudn\u0105 misj\u0119 i by\u0142 teraz wolny. Wyszed\u0142 bez po\u017cegnania. Ledwo m\u00f3g\u0142 si\u0119 porusza\u0107, nagle opu\u015bci\u0142y go si\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Tre\u015b\u0107 sponsorowana<\/p>\n\n\n\n<p>Herbeauty<br>Dlaczego Ludmi\u0142a by\u0142a tak niezadowolona ze swojego sojuszu z W\u0142adimirem Putinem.<br>Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej<br>Ch\u0142ynow r\u00f3wnie\u017c by\u0142 ponury. Bole\u015bnie o czym\u015b my\u015bla\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>P\u00f3\u017aniej Ksyusha przypadkowo us\u0142ysza\u0142 fragment jego rozmowy przez telefon. Poleci\u0142 s\u0142u\u017cbie bezpiecze\u0144stwa, aby zdoby\u0142a dla niego film z wypadku i przes\u0142a\u0142a go na sw\u00f3j tablet. Tego dnia Ksenia by\u0142a nieobecna przez 24 godziny, pomagaj\u0105c dziewczynom w o\u015brodku przyj\u0119\u0107, kiedy przyjecha\u0142a karetka. W brygadzie by\u0142 Oleg, kt\u00f3ry nie zapomnia\u0142 pu\u015bci\u0107 w jej kierunku spinki do w\u0142os\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWidz\u0119, \u017ce nasza przysz\u0142a matka \u017cyje i pracuje ca\u0142kiem spokojnie?\u201d C\u00f3\u017c, c\u00f3\u017c. Muzyka nie gra\u0142a d\u0142ugo i dama ta\u0144czy\u0142a przez kr\u00f3tki czas.<\/p>\n\n\n\n<p>Za\u015bmia\u0142 si\u0119 pogardliwie i znikn\u0105\u0142, ale by\u0142o ju\u017c za p\u00f3\u017ano. Piel\u0119gniarka, kt\u00f3ra pods\u0142ucha\u0142a ich rozmow\u0119, chwyci\u0142a Ksiusz\u0119 \u015bmierciono\u015bnym u\u015bciskiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Ksenia, jeste\u015b w ci\u0105\u017cy czy co? A wczoraj w jadalni przy obiedzie pomy\u015bla\u0142am o Tobie, \u017ce jeste\u015b taka drobna, \u017car\u0142oczna, jakby\u015b jad\u0142a za dwoje.<br>\u201ePrzez trzy\u201d Ksyusha nie k\u0142ama\u0142a. &#8211; Mam bli\u017aniaki. Okres ten wynosi szesna\u015bcie tygodni.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej kole\u017canka by\u0142a zdumiona. Natychmiast pobieg\u0142em j\u0105 przes\u0142ucha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co, ojcem dziecka nie jest Oleg? Wszyscy w wydziale my\u015bl\u0105, \u017ce jeste\u015bcie zakochani, \u017ce jeste\u015bcie razem, ale on jest teraz na ciebie taki z\u0142y. Oszuka\u0142e\u015b go?<\/p>\n\n\n\n<p>Ksenia spojrza\u0142a w d\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Ojcem moich przysz\u0142ych dzieci nie jest Oleg, tak si\u0119 po prostu z\u0142o\u017cy\u0142o. Zako\u0144czmy ten temat, jest to dla mnie nieprzyjemne. B\u0119d\u0119 wdzi\u0119czny, je\u015bli ta rozmowa pozostanie mi\u0119dzy nami. Prawie wszystkie moje ubrania okaza\u0142y si\u0119 ju\u017c na mnie za ciasne i zacz\u0119\u0142am nosi\u0107 mundur o rozmiar wi\u0119kszy. Ju\u017c nied\u0142ugo wszyscy b\u0119d\u0105 wiedzie\u0107, \u017ce znajduj\u0119 si\u0119 w ciekawej sytuacji, niech wi\u0119c stanie si\u0119 to p\u00f3\u017aniej ni\u017c wcze\u015bniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Prawie o zmroku Ksyusha, przypomniawszy sobie nagle zjadliwe uwagi Olega, wybuchn\u0119\u0142a p\u0142aczem.<\/p>\n\n\n\n<p>Zm\u0119czenie niemal 24-godzinn\u0105 zmian\u0105 da\u0142o o sobie zna\u0107, a dzie\u0144 pracy by\u0142 do\u015b\u0107 uci\u0105\u017cliwy. W najbardziej nieodpowiednim momencie zadzwoni\u0142 telefon z dziesi\u0105tego oddzia\u0142u. Ledwo zd\u0105\u017cy\u0142a otrze\u0107 \u0142zy. Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz by\u0142 osob\u0105 przenikliw\u0105, od razu dostrzeg\u0142 za\u0142zawione oczy piel\u0119gniarki, ale pocz\u0105tkowo przypomnia\u0142 mu tylko, \u017ce wkr\u00f3tce dostanie zastrzyk \u015brodka znieczulaj\u0105cego i poprosi\u0142, aby poda\u0142 go nieco wcze\u015bniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie by\u0142o ju\u017c si\u0142y na dalsze znoszenie tak silnego b\u00f3lu. Ksenia sprawdzi\u0142a harmonogram, do zastrzyku pozosta\u0142o ju\u017c tylko 20 minut i pomy\u015bla\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Panie, jak on znosi te wszystkie straszne m\u0119ki! W ko\u0144cu taka odwa\u017cna osoba, ale nie mo\u017ce tego znie\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Po 15 minutach przysz\u0142a sprawdzi\u0107, czy pacjent czuje si\u0119 lepiej i ju\u017c mia\u0142a wyj\u015b\u0107, upewniaj\u0105c si\u0119, \u017ce czuje si\u0119 lepiej, gdy nagle z\u0142apa\u0142 j\u0105 za r\u0119k\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A teraz, Kseni, powiesz mi, dlaczego dzisiaj p\u0142aka\u0142a\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>Jego ton nie by\u0142 rozkazuj\u0105cy. Wr\u0119cz przeciwnie, by\u0142o w nim tyle uczestnictwa, \u017ce \u200b\u200bnie mog\u0142a tego znie\u015b\u0107, jakby gdzie\u015b w \u015brodku p\u0119k\u0142a tama emocji. Powiedzia\u0142em mu wszystko. O absurdalnym romansie z Olegiem, o bezczelnym Stasiku, kt\u00f3ry zaatakowa\u0142 j\u0105 w dzie\u0144 wolny, wykorzystuj\u0105c jej nieustanne zamieszanie i strach przed wej\u015bciem w konflikt z wp\u0142ywowym chirurgiem.<\/p>\n\n\n\n<p>O mojej ci\u0105\u017cy i zbli\u017caj\u0105cych si\u0119 narodzinach bli\u017aniak\u00f3w. Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz wpad\u0142 we w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJutro postawimy wszystkie \u201ei\u201d w twojej paskudnej historii i wsadz\u0119 twojego pod\u0142ego koleg\u0119 tego lekarza za kratki za jego czyny. Mam na to do\u015b\u0107 w\u0142adzy i pieni\u0119dzy. Uwierz mi.<br>Ksenia b\u0142aga\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Prosz\u0119, nie. Bardzo lubi\u0119 tu pracowa\u0107, ale po g\u0142o\u015bnym skandalu zostan\u0119 bez mieszkania i \u015brodk\u00f3w do \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiaczes\u0142aw uwa\u017cnie przyjrza\u0142 si\u0119 m\u0142odej kobiecie, na kt\u00f3rej \u017cycie wp\u0142yn\u0119\u0142y teraz oczekiwania i wie\u015bci o wypadku od swoich s\u0142u\u017cb bezpiecze\u0144stwa, i mia\u0142 zamiar ostro interweniowa\u0107. Przez ca\u0142y ten czas po odej\u015bciu m\u0119\u017cczyzny, kt\u00f3ry oskar\u017cy\u0142 swoj\u0105 \u017con\u0119 o krwaw\u0105 zbrodni\u0119, kr\u0119ci\u0142o mu si\u0119 w g\u0142owie.<\/p>\n\n\n\n<p>Jutro dowie si\u0119 prawdy, czy Christina jest czego\u015b winna, czy nie.<\/p>\n\n\n\n<p>Kierownik nie \u015bmia\u0142 odm\u00f3wi\u0107 niezrozumia\u0142ej pro\u015bbie Wiaczes\u0142awa Aleksandrowicza o spotkanie z jednym z chirurg\u00f3w oddzia\u0142u. Postanowi\u0142em nie wtr\u0105ca\u0107 si\u0119 w rozmow\u0119. By\u0107 mo\u017ce wa\u017cny pacjent b\u0119dzie chcia\u0142 ponownie skonsultowa\u0107 si\u0119 z tym specjalist\u0105. To jego prawo.<\/p>\n\n\n\n<p>Niestety, nawet najbardziej magiczna operacja nie mo\u017ce dokona\u0107 cudu w tak zaniedbanej sytuacji. Chory jest ju\u017c jedn\u0105 nog\u0105 w grobie. Medycyna jest tutaj ca\u0142kowicie bezsilna.<\/p>\n\n\n\n<p>Szef wydzia\u0142u by\u0142by niesamowicie zaskoczony, gdyby us\u0142ysza\u0142 dialog Ch\u0142ynowa ze swoim pracownikiem. Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz nie owija\u0142 w bawe\u0142n\u0119. Dawa\u0142 wszystko bezpo\u015brednio.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWiem, \u017ce wykorzysta\u0142e\u015b swoje oficjalne stanowisko, aby pom\u00f3c swojemu siostrze\u0144cowi w rozwi\u0105zaniu kwestii odroczenia s\u0142u\u017cby wojskowej ze wzgl\u0119d\u00f3w zdrowotnych.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy wiesz, co zrobi\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta najpierw zblad\u0142a, a potem zacz\u0119\u0142a pokrywa\u0107 si\u0119 szkar\u0142atnymi plamami i zapyta\u0142a cicho.<\/p>\n\n\n\n<p>-O czym ty m\u00f3wisz? Co zrobi\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePope\u0142ni\u0142 przest\u0119pstwo, pod\u0142e, obsceniczne, zaatakowa\u0142 piel\u0119gniark\u0119, a ona teraz spodziewa si\u0119 dziecka, a raczej dw\u00f3jki dzieci na raz.<br>Tego typu przest\u0119pstwa s\u0105 zagro\u017cone kar\u0105 kodeksu karnego. Czy wierzysz, \u017ce moje wp\u0142ywy wystarcz\u0105, aby uwi\u0119zi\u0107 go na d\u0142ugi czas? Chyba wiesz, co si\u0119 dzieje w strefie z takimi aroganckimi facetami. Uczy si\u0119 ich m\u0105dro\u015bci na przysz\u0142o\u015b\u0107, aby na zawsze pami\u0119tali, jak to jest z ich bezbronn\u0105 ofiar\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To nie mo\u017ce by\u0107. Stanis\u0142aw jest mi\u0142ym, dobrze wychowanym ch\u0142opcem.<\/p>\n\n\n\n<p>Zawo\u0142am go teraz do szpitala. Niech potwierdzi moje s\u0142owa przed sob\u0105, \u017ce to jaka\u015b pomy\u0142ka.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Jako lekarz doskonale wiesz, \u017ce badanie DNA Twojej bliskiej osoby i p\u0142od\u00f3w w \u0142onie matki szybko rozwieje wszelkie w\u0105tpliwo\u015bci. Ale spotkam si\u0119 z tob\u0105 w po\u0142owie drogi. Chc\u0119 osobi\u015bcie spojrze\u0107 temu facetowi w oczy i us\u0142ysze\u0107 jego wyja\u015bnienia.<\/p>\n\n\n\n<p>Stasik przyby\u0142 do szpitala na pro\u015bb\u0119 ciotki kompletnie zdezorientowany.<\/p>\n\n\n\n<p>Niespodzianka okaza\u0142a si\u0119 dotkliwa. Na oddziale nr 10 czekali na niego Ch\u0142ynow, starsza krewna Ksenia, kt\u00f3ra stawia\u0142a op\u00f3r z ca\u0142ych si\u0142, oraz szef s\u0142u\u017cby bezpiecze\u0144stwa Wiaczes\u0142awa Aleksandrowicza. Rozmowa by\u0142a trudna, ale facet nie m\u00f3g\u0142 d\u0142ugo temu zaprzecza\u0107. Przyzna\u0142 si\u0119 do wszystkiego.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie wiem, co mnie napad\u0142o, to by\u0142o jakie\u015b zachmurzenie\u201d. Jestem gotowy&#8230; po\u015blubi\u0107 dziewczyn\u0119, kt\u00f3r\u0105 obrazi\u0142em, zw\u0142aszcza, \u017ce \u200b\u200bspodziewa si\u0119 ode mnie dzieci.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksyusha cofn\u0105\u0142 si\u0119 w przeciwnym kierunku od takiej propozycji.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie karz mnie jeszcze bardziej, prosz\u0119, Wiaczes\u0142awie Aleksandrowiczu, nie widz\u0119 go\u201d. Dlatego fizycznie i moralnie mnie obrzydza. Sama b\u0119d\u0119 wychowywa\u0107 dzieci, bez tego dziwaka.<\/p>\n\n\n\n<p>Stasik by\u0142 zmieszany:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Teraz wsadz\u0105 mnie do wi\u0119zienia, ciociu. Nie dam rady przetrwa\u0107 w strefie, nie prze\u017cyj\u0119. Tam mnie z\u0142ami\u0105, zniszcz\u0105.<br>Ch\u0142ynow zastanowi\u0142 si\u0119 chwil\u0119, po czym wyda\u0142 werdykt:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Poniewa\u017c Ksenia nie chce mie\u0107 do czynienia z tak nieprzyjemn\u0105 osob\u0105, zrobimy inaczej. P\u00f3jdziesz do wojska. Pomog\u0119, aby sta\u0142o si\u0119 to tak szybko, jak to mo\u017cliwe.<\/p>\n\n\n\n<p>Zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do swego podw\u0142adnego:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zajmij si\u0119 tym natychmiast. A teraz wyjd\u017a z mojego pokoju \u2013 wskaza\u0142 na drzwi prowadz\u0105ce do chirurga i jej siostrze\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie ma zbrodni bez kary. M\u0142ody cz\u0142owiek jeszcze d\u0142ugo b\u0119dzie \u017ca\u0142owa\u0142 swojego obrzydliwego czynu. Zajm\u0119 si\u0119 tym osobi\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy wszyscy opu\u015bcili sal\u0119, spojrza\u0142 niecierpliwie na swojego asystenta.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; O co chodzi z zadaniem? Czy s\u0105 jakie\u015b wyniki \u015bledztwa w sprawie tragedii drogowej?<\/p>\n\n\n\n<p>Stra\u017cnik spu\u015bci\u0142 g\u0142ow\u0119, zakrywaj\u0105c oczy i odpowiedzia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Szefie, ja teraz&#8230; po\u0142\u0105cz\u0119 ci\u0119 ze \u015bledczym. Obawiam si\u0119, \u017ce nie spodoba ci si\u0119 ta wiadomo\u015b\u0107. Poczekaj na rozmow\u0119 wideo, a ja wyjd\u0119 z pokoju.<\/p>\n\n\n\n<p>Ch\u0142ynow chwyci\u0142 tablet. Na rozmow\u0119 wideo nie trzeba by\u0142o d\u0142ugo czeka\u0107. By\u0142oby lepiej, gdyby tego wszystkiego nie wiedzia\u0142 i nie widzia\u0142. Na ekranie pojawi\u0142o si\u0119 zbli\u017cenie wypadku i pijackiego u\u015bmiechu jego \u017cony.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyniki bada\u0144 wykaza\u0142y, \u017ce we krwi mia\u0142a tyle alkoholu, \u017ce mia\u0142a wra\u017cenie, jakby przed wsiadaniem za kierownic\u0119 wypi\u0142a co najmniej p\u00f3\u0142 butelki koniaku lub whisky. By\u0142 zdumiony i pokonany t\u0105 scen\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Na pi\u0119knej twarzy jego \u017cony nie by\u0142o ani grama \u017calu. Czy naprawd\u0119 \u017cy\u0142 przez tyle lat z bezdusznym potworem? Kolejnym nagraniem by\u0142o przes\u0142uchanie Krystyny \u200b\u200bw oddzielnym pomieszczeniu bez okien.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez chwil\u0119 by\u0142o mu jej szkoda, ale szybko to min\u0119\u0142o. Nie zna\u0142 swojej \u017cony w ten spos\u00f3b.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0142oda pi\u0119kno\u015b\u0107 cynicznie k\u0142\u00f3ci\u0142a si\u0119 z dwiema osobami, kwestionuj\u0105c, \u017ce wypicie odrobiny wina to drobnostka. Nie ma to wp\u0142ywu na jej koncentracj\u0119 na drodze. A potem powiedzia\u0142a zdanie, od kt\u00f3rego Wiaczes\u0142awowi Aleksandrowiczowi je\u017cy\u0142y si\u0119 w\u0142osy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWszyscy przypominacie mi mojego m\u0119\u017ca. Od wielu lat nosi w sobie wspomnienia wypadku, w kt\u00f3rym zgin\u0119\u0142a jego siostra. Taki by\u0142 jej los. A on, jak jaki\u015b materac, wylewa wszystkie \u0142zy i idzie do grobu z kwiatami.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz skurczy\u0142 si\u0119 z nienawi\u015bci. To, co zobaczy\u0142 teraz na ekranie, nie mog\u0142o mu si\u0119 przytrafi\u0107. Kocha\u0142 i ub\u00f3stwia\u0142 t\u0119 kobiet\u0119. My\u015bla\u0142em, \u017ce to dwie po\u0142\u00f3wki jednej ca\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017be byli sobie przeznaczeni. \u017be s\u0105 idealn\u0105 par\u0105. Wszystko okaza\u0142o si\u0119 z\u0142udzeniem, oszustwem, pomy\u0142k\u0105, zdradzi\u0142a wszystkie jego uczucia, udaj\u0105c tylko, \u017ce podziela jego cierpienie i t\u0119sknot\u0119 za siostr\u0105 i matk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Natychmiast zacz\u0105\u0142 przypomina\u0107 sobie niepokoj\u0105ce szczeg\u00f3\u0142y, drobnostki, \u017ce Christina nie chce mie\u0107 dzieci, prze\u0142o\u017cy\u0142 jego pro\u015bby w tej sprawie na niewinne \u017carty, \u017ce jeszcze nie cieszy\u0142a si\u0119 nim sama, \u017ce \u200b\u200bnie chcia\u0142a si\u0119 nim z nikim dzieli\u0107 , kapry\u015bnie wyd\u0119\u0142a usta i pospieszy\u0142a, by si\u0119 przytula\u0107 i ca\u0142owa\u0107. Pozwoli\u0142 tej kobiecie na wszystko, topi\u0142 si\u0119 i topi\u0142, tak jak tylko g\u0142\u0119boko zakochany m\u0119\u017cczyzna, w innym \u017cyciu znanym jako typ bardzo surowy i powa\u017cny, mo\u017ce si\u0119 roztapia\u0107 i topi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W domu odpoczywa\u0142, pozwala\u0142, \u017ceby wszystko toczy\u0142o si\u0119 swoim biegiem, pozwala\u0142 \u017conie na wszystko, byle by\u0142a obok niego.<\/p>\n\n\n\n<p>Ch\u0142ynow kilkakrotnie ogl\u0105da\u0142 wszystkie filmy, zda\u0142 sobie spraw\u0119, \u017ce nawet podczas przes\u0142uchania Christina by\u0142a w stanie pijanym, z jakiego\u015b powodu my\u015bla\u0142a, \u017ce \u200b\u200b\u200b\u200bS\u0142awa wkr\u00f3tce odejdzie, a ona b\u0119dzie bogata i wolna.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMusimy pilnie dokona\u0107 przegl\u0105du testamentu, ale r\u00f3b to rozwa\u017cnie, uwzgl\u0119dniaj\u0105c ka\u017cdy krok w tym kierunku\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz, prosz\u0119 wybacz mi, \u017ce wtr\u0105c\u0119 si\u0119 bez wezwania. Stanis\u0142aw przys\u0142a\u0142 mi kwiaty i du\u017cy s\u0142odki prezent. Odda\u0142am piel\u0119gniarce ciasto i s\u0142odycze, nie wyja\u015bniaj\u0105c od kogo. Chcia\u0142em wyrzuci\u0107 kwiaty, ale nie mog\u0142em podnie\u015b\u0107 r\u0119ki. Oni \u017cyj\u0105 i nie s\u0105 niczemu winni. Mog\u0119 je umie\u015bci\u0107 w twoim pokoju?<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0119\u017cczyzna spojrza\u0142 na ni\u0105 i w jego g\u0142owie zrodzi\u0142 si\u0119 nowy plan.<\/p>\n\n\n\n<p>Odpowiedzia\u0142 piel\u0119gniarce.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ksenia, mnie te\u017c nie zachwyca hojno\u015b\u0107 Stasika, ale kwiaty naprawd\u0119 nie s\u0105 temu winne. Po\u0142\u00f3\u017c je na parapecie okna. Mam z tob\u0105 powa\u017cn\u0105 rozmow\u0119. B\u0119d\u0119 potrzebowa\u0107 twojej pomocy.<\/p>\n\n\n\n<p>Christina by\u0142a w\u015bciek\u0142a, \u017ce \u200b\u200bzosta\u0142a przy\u0142apana na robieniu czego\u015b g\u0142upiego. Ca\u0142a jej starannie skonstruowana operacja maj\u0105ca na celu osi\u0105gni\u0119cie jej ukochanego celu posz\u0142a do piek\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Sk\u0105d wzi\u0119\u0142a si\u0119 ta kobieta i dzieci na tym przej\u015bciu?<\/p>\n\n\n\n<p>On i jego przyjaciel rozmawiali przy barze, ale nie zauwa\u017cyli, \u017ce wypili ca\u0142kiem sporo, nawet czyst\u0105 whisky z samym lodem. Kiedy wsiad\u0142a do samochodu, poczu\u0142a lekkie zawroty g\u0142owy, ale po wypiciu tak cz\u0119sto siada\u0142a za kierownic\u0105, \u017ce nie uwa\u017ca\u0142a tego za powa\u017cn\u0105 przeszkod\u0119 w podr\u00f3\u017cy. W tak drogim samochodzie i nawet z tak z\u0142ymi tablicami rejestracyjnymi policja drogowa prawie nigdy go nie zatrzymywa\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Na jutro w oddziale Slavika wyznaczono wa\u017cne spotkanie. Jego instrukcje dotycz\u0105ce testamentu musz\u0105 zosta\u0107 sporz\u0105dzone i podpisane. Jej m\u0119\u017cowi pozosta\u0142o niewiele czasu, a ona szybko rozprawi si\u0119 z jego tat\u0105, tym z\u0142o\u015bliwym starcem.<\/p>\n\n\n\n<p>Przeznaczono ponad dziesi\u0119\u0107 lat na pozostanie sam na sam z milionami Khlynov\u00f3w, \u017cycie dla siebie z jakim\u015b m\u0142odym macho, o przyjemnym, nies\u0142abn\u0105cym ciele, silnym, odwa\u017cnym. Og\u00f3lnie rzecz bior\u0105c, narzekanie na m\u0119\u017ca by\u0142o grzechem. On tak\u017ce pochodzi\u0142 z tej rasy, mia\u0142 siln\u0105 wol\u0119 i nami\u0119tno\u015b\u0107, by\u0142 silny i zdecydowany.<\/p>\n\n\n\n<p>K\u0142opot w tym, \u017ce urodzi\u0142 si\u0119 wcze\u015bnie, aby by\u0107 jej wybra\u0144cem i ko\u0144czy\u0142 ju\u017c swoj\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0119 po tej ziemi. Zawsze by\u0142a przygn\u0119biona du\u017c\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0105 wieku mi\u0119dzy nimi.<\/p>\n\n\n\n<p>Przyjaciele powiedzieli:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKristinko, b\u00f3j si\u0119 Boga, On zdmuchuje z Ciebie py\u0142ki, obsypuje Ci\u0119 prezentami, niczego nie odmawia, spe\u0142nia ka\u017cde pragnienie.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak uwielbienie m\u0119\u017ca jej nie wystarcza\u0142o. Christina wierzy\u0142a, \u017ce \u200b\u200bjej nieziemska uroda wymaga czego\u015b wi\u0119cej ni\u017c tylko drogiego opakowania. Powinien by\u0107 przy niej bliski przyjaciel. Bez \u017cadnych k\u0142opot\u00f3w b\u0119dzie \u017cy\u0142a z spadku otrzymanego po \u015bmierci m\u0119\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie nigdy nie urodzi\u0142a dziecka Wiaczes\u0142awa, wi\u0119c na skarbach nie b\u0119dzie paso\u017cyt\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta odkorkowa\u0142a kolejn\u0105 butelk\u0119 wina i u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 drapie\u017cnie. Swoim osza\u0142amiaj\u0105cym wygl\u0105dem potrafi\u0142a oczarowa\u0107 nawet modnego prawnika, zmuszaj\u0105c j\u0105 do szybkiego rozwi\u0105zania kwestii zatrzymania za \u015bmieszn\u0105 op\u0142at\u0105. Oby tylko S\u0142awa nie dowiedzia\u0142 si\u0119 o tym g\u0142upim wypadku przed ostatecznym podpisaniem testamentu z jego strony.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142oby takie niew\u0142a\u015bciwe. Ona oczywi\u015bcie b\u0119dzie w stanie go przekona\u0107, \u017ce nie jest niczemu winna, \u017ce \u200b\u200bto plotki o jego biednej dziewczynie.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy\u015b namawia\u0142a go przez ponad rok, aby zgodzi\u0142 si\u0119 podarowa\u0107 jej swoj\u0105 ulubion\u0105 jask\u00f3\u0142k\u0119 \u2013 czerwon\u0105, eleganck\u0105, ze stylowym wzorem we wn\u0119trzu \u2013 ku zazdro\u015bci wszystkich swoich dziewczyn i jako pocieszenie dla niej na ca\u0142e \u017cycie ze starzej\u0105cym si\u0119 m\u0119\u017cem .<\/p>\n\n\n\n<p>Christina przygotowywa\u0142a si\u0119 do p\u00f3j\u015bcia do szpitala ze szczeg\u00f3ln\u0105 ostro\u017cno\u015bci\u0105. Jej m\u0105\u017c musia\u0142 by\u0107 oczarowany jej urod\u0105 ju\u017c po raz setny, ju\u017c od progu. Po raz kolejny musi zrozumie\u0107, jakie szcz\u0119\u015bcie, jakie s\u0142o\u0144ce dosta\u0142 jako towarzysz.<\/p>\n\n\n\n<p>Szkar\u0142atny garnitur do spodni, \u015bnie\u017cnobia\u0142a bluzka, cz\u00f3\u0142enka na wysokim obcasie, dodatkowo podkre\u015blaj\u0105ce niesko\u0144czon\u0105 d\u0142ugo\u015b\u0107 n\u00f3g. Rude w\u0142osy spi\u0119te w puszysty kucyk, w uszach ma\u0142e kolczyki z rubinami &#8211; prezent od Wiaczes\u0142awa. W zielonych oczach jest mi\u0142o\u015b\u0107 i oddanie. Troch\u0119 jego ulubionych perfum na nadgarstki i oto gotowy obraz idealnej kobiety, marzenie ka\u017cdego m\u0119\u017cczyzny, kt\u00f3ry nale\u017ca\u0142 do niego i jej wiernego.<\/p>\n\n\n\n<p>Podnosz\u0105c torebk\u0119 z krzes\u0142a, Christina polecia\u0142 na skrzyd\u0142ach zach\u0142annej nadziei do szpitala, aby zobaczy\u0107 si\u0119 z m\u0119\u017cem. Dzi\u015b, w historii jej d\u0142ugich trud\u00f3w i oczekiwa\u0144, wreszcie znajdzie si\u0119 odwa\u017cny punkt zwyci\u0119stwa, przebieg\u0142o\u015bci i pi\u0119kna nad m\u0119skim zaufaniem i g\u0142upot\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Na dziedzi\u0144cu domu kobieta z przyjemno\u015bci\u0105 rozgl\u0105da\u0142a si\u0119 po ich rodzinnym gnie\u017adzie, po raz kolejny my\u015bl\u0105c, \u017ce b\u0119dzie do\u015b\u0107 bogat\u0105 wdow\u0105. Christina zacz\u0119\u0142a napina\u0107 swoje smuk\u0142e, nieskazitelnie wypiel\u0119gnowane, jaskrawoczerwone palce, przegl\u0105daj\u0105c w my\u015blach swoje atuty.<\/p>\n\n\n\n<p>Dobrze prosperuj\u0105ca firma, kt\u00f3r\u0105 jej m\u0105\u017c od lat \u0142\u0105czy z niezawodnym, sprawdzonym partnerem, a zarazem przyjacielem rodziny, dacza w odosobnionym zak\u0105tku wybrze\u017ca Morza Czarnego, gdzie ona i Wiaczes\u0142aw uwielbiaj\u0105 znika\u0107 na kilka dni, dom za miastem, zbudowany na wz\u00f3r chaty gdzie\u015b w Alpach Szwajcarskich, uroczy domek nad Morzem \u015ar\u00f3dziemnym. Trzy mieszkania w mie\u015bcie na tym tle wygl\u0105da\u0142y zupe\u0142nie jak nic, a jednocze\u015bnie zosta\u0142y wykonane w najlepszych tradycjach nowoczesnego, klasycznego designu.<\/p>\n\n\n\n<p>W gara\u017cu kilka samochod\u00f3w na wyjazdy s\u0142u\u017cbowe i uroczyste, ca\u0142e pi\u0119tro w domu wyposa\u017cone jako garderoba. Christina uwa\u017ca\u0142a za z\u0142e maniery pojawia\u0107 si\u0119 gdzie\u015b w tym samym stroju przez dwa dni z rz\u0119du. Uwielbia\u0142a jasne b\u0142yskotki z du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 kamieni. Wi\u0119cej, tym lepiej. Pami\u0119ta\u0142a sw\u00f3j grzech, kt\u00f3ry czasami nawiedza\u0142 j\u0105 w formie tajemnego wyrzutu rozbudzonego sumienia.<\/p>\n\n\n\n<p>Po spotkaniu z Wiaczes\u0142awem na Sycylii przez pewien czas mieszkali osobno; Na li\u015bcie znalaz\u0142a si\u0119 tak\u017ce praca w gor\u0105cej Tunezji, gdzie koledzy nam\u00f3wili j\u0105 na wycieczk\u0119 na Sahar\u0119. Po nocy sp\u0119dzonej w hotelu w jednej z oaz w\u015br\u00f3d piaszczystych i solnych pustkowi, zostali zabrani na Rynek Wschodni, aby kupi\u0107 pami\u0105tki.<\/p>\n\n\n\n<p>Z dala od wszystkich, na ziemi, siedzia\u0142a brzydka stara kobieta w \u0142achmanach, sprzedaj\u0105c przyprawy i zio\u0142a. Kiedy Christina podesz\u0142a do niej, nagle przem\u00f3wi\u0142a sarkastycznie najczystszym francuskim, kt\u00f3ry poszukiwana modelka zna\u0142a do\u015b\u0107 dobrze.<\/p>\n\n\n\n<p>-Szukasz czego\u015b wyj\u0105tkowego, dziewczyno? Mam co\u015b dla ciebie. Kup ode mnie suszone aromatyczne zio\u0142o. Ugotujesz z ni\u0105 mi\u0119so i ryb\u0119 dla swojej ukochanej osoby. B\u0119dzie mocno przylega\u0107 do Ciebie i nie b\u0119dziesz m\u00f3g\u0142 si\u0119 oderwa\u0107. Jest niedrogi \u2013 tylko sto dolar\u00f3w za ca\u0142e du\u017ce opakowanie.<br>W odpowiedzi Christina roze\u015bmia\u0142a si\u0119 g\u0142o\u015bno:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co wymy\u015bli\u0142a\u015b, stara wied\u017amo? Ja sama czaruj\u0119 mojego m\u0119\u017cczyzn\u0119 moc\u0105 moich wdzi\u0119k\u00f3w. Poradz\u0119 sobie bez ciebie.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta z Sahary u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119. &#8211; Co zrobisz, gdy si\u0119 nim znudzisz? Trucizna w szklance? We\u017a moje zio\u0142o, nie b\u0105d\u017a uparty. Ludzie tacy jak Ty lubi\u0105, gdy wszystko w \u017cyciu przebiega wed\u0142ug ich zasad. Nadejdzie czas. Za pomoc\u0105 mojej przyprawy mo\u017cesz spali\u0107 wszystko w swoim m\u0119\u017cczy\u017anie i wszystko b\u0119dzie wygl\u0105da\u0107 jak straszna choroba, a nie zatrucie. Tylko nie przesad\u017a, nie dodawaj wi\u0119cej ni\u017c szczypt\u0119 do potrawy, bo inaczej zabijesz swojego pana przed czasem.<\/p>\n\n\n\n<p>Dalsze dzia\u0142ania Christiny by\u0142y dziwne. By\u0142a jak w hipnozie. Kupi\u0142em troch\u0119 przypraw od starej wied\u017amy. Podczas gdy podczas wycieczki ich grup\u0119 prowadzono jeepem po wydmach, ona nadal nie wypuszcza\u0142a torby z r\u0105k, siedz\u0105c na pierwszym miejscu. Wydawa\u0142o jej si\u0119, \u017ce jej zakup \u017cyje, ogrzewaj\u0105c j\u0105 nieznanym, obiecuj\u0105cym ciep\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>P\u00f3\u017aniej w Rosji, przyjmuj\u0105c Wiaczes\u0142awa w swoim przytulnym mieszkaniu, zawsze doprawia\u0142a sw\u00f3j obiad drobnymi cz\u0105steczkami zi\u00f3\u0142, a on chwali\u0142 jej gotowanie. Ich noce by\u0142y gor\u0105ce i tak delikatne, \u017ce dos\u0142ownie znikali w sobie. W tym jeszcze szcz\u0119\u015bliwym czasie Christina szybko zapomnia\u0142a o przestrogach starej kobiety.<\/p>\n\n\n\n<p>Potem by\u0142o ma\u0142\u017ce\u0144stwo. Kilka spokojnych, romantycznych lat razem.<\/p>\n\n\n\n<p>I nagle Christina zacz\u0119\u0142a mie\u0107 do\u015b\u0107 swojego rzekomo starego m\u0119\u017ca. Czy \u0107wier\u0107 wieku r\u00f3\u017cnicy lat pomi\u0119dzy m\u0119\u017cczyzn\u0105 i kobiet\u0105 to przepa\u015b\u0107? Czy powinni\u015bmy nazywa\u0107 takie ma\u0142\u017ce\u0144stwo mezaliansem? Wiaczes\u0142aw i Krystyna nigdy o tym nie my\u015bleli. A mo\u017ce tylko on o tym nie my\u015bla\u0142, ale ona, daj\u0105c 100 dolar\u00f3w za swoj\u0105 \u015bwietlan\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107, zrobi\u0142a ju\u017c pierwszy krok podst\u0119pnej kalkulacji.<\/p>\n\n\n\n<p>Oko\u0142o dwa lata temu Christina ponownie zacz\u0119\u0142a dodawa\u0107 przyprawy do jedzenia Wiaczes\u0142awa. Jej celem nie by\u0142a jego \u015bmier\u0107, nie jest to a\u017c tak podst\u0119pne; raczej mo\u017cna to nazwa\u0107 pr\u00f3b\u0105 o\u017cywienia, pomalowania ich relacji na jaskrawe kolory. Po daniach przygotowanych osobi\u015bcie przez \u017con\u0119, jej m\u0105\u017c o\u017cy\u0142, by\u0142 szczeg\u00f3lnie delikatny i gor\u0105cy i przez d\u0142ugi czas by\u0142 w doskona\u0142ym nastroju.<\/p>\n\n\n\n<p>I nagle, jak grom z jasnego nieba, straszna choroba, kt\u00f3ra zbyt p\u00f3\u017ano da\u0142a zna\u0107 o sobie wyra\u017anymi objawami. Zawsze zaj\u0119ty Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz zwraca\u0142 si\u0119 do lekarzy, gdy nic nie mo\u017cna by\u0142o zrobi\u0107. Postanowi\u0142 umrze\u0107 sam, w szpitalu, a nie na oczach \u017cony, za co Christina by\u0142a mu bardzo wdzi\u0119czna.<\/p>\n\n\n\n<p>Dowiedziawszy si\u0119 o jego chorobie, upi\u0142a si\u0119. A potem odesz\u0142a, przyj\u0119\u0142a wiadomo\u015b\u0107, pogodzi\u0142a si\u0119, wr\u00f3ci\u0142a do dawnego, \u0142atwego \u017cycia i cierpliwie czeka\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>O godzinie 10:00 na oddziale nr 10 Chlynowa zebra\u0142o si\u0119 mn\u00f3stwo os\u00f3b. Christina przyjecha\u0142a z notariuszem. Nie spodziewa\u0142a si\u0119, \u017ce zobaczy przed sob\u0105 tak wysokie zgromadzenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Szef s\u0142u\u017cby bezpiecze\u0144stwa wraz z jednym ze swoich podw\u0142adnych, ojcem i wsp\u00f3lnikiem Wiaczes\u0142awa Aleksandrowicza, pojawili si\u0119 bez opieki. Wszyscy byli zaskoczeni, \u017ce postanowili ich wszystkich zgromadzi\u0107, ale nie dawali tego po sobie pozna\u0107. Chory nie trzyma\u0142 ich d\u0142ugo w ciemno\u015bci; wyg\u0142osi\u0142 ca\u0142\u0105 mow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Panowie, jestem wdzi\u0119czny, \u017ce znale\u017ali\u015bcie czas, aby przyjecha\u0107 do mojego szpitala. Chc\u0119 przekaza\u0107 Ci niesamowit\u0105 wiadomo\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Niedawno moja s\u0142u\u017cba bezpiecze\u0144stwa potwierdzi\u0142a jedno z moich przypuszcze\u0144. Szed\u0142em \u015bladami swojej burzliwej m\u0142odo\u015bci i w pewnym ma\u0142ym miasteczku odnalaz\u0142em moj\u0105 doros\u0142\u0105 c\u00f3rk\u0119, kt\u00f3r\u0105 teraz Wam przedstawi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz nacisn\u0105\u0142 przycisk wzywaj\u0105cy piel\u0119gniark\u0119. Wszyscy opr\u00f3cz przedstawicieli bezpiecze\u0144stwa spojrzeli na siebie ze zdziwieniem.<\/p>\n\n\n\n<p>Do pokoju wesz\u0142a Ksenia. Ch\u0142ynow delikatnie popchn\u0105\u0142 j\u0105 na \u015brodek pokoju.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie wstyd\u017a si\u0119, c\u00f3rko, zebrali si\u0119 tu najbli\u017csi mi ludzie\u201d. To jest Ksenia, prosz\u0119 o mi\u0142o\u015b\u0107 i przys\u0142ug\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Sytuacja na oddziale przypomina\u0142a s\u0142ynn\u0105 scen\u0119 z Generalnego Inspektora Gogola.<\/p>\n\n\n\n<p>Na twarzach os\u00f3b obecnych na sali odbija\u0142y si\u0119 r\u00f3\u017cne emocje.<\/p>\n\n\n\n<p>Krystyna by\u0142a oszo\u0142omiona. Ojciec Wiaczes\u0142awa nic nie rozumia\u0142, bo na pewno dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce Ksenia nie ma \u017cadnych powi\u0105za\u0144 rodzinnych z ich rodzin\u0105. Zszokowany by\u0142 tak\u017ce przyjaciel rodziny Ch\u0142ynow\u00f3w. Zna\u0142 ich od wielu lat, przypomnia\u0142a sobie Katiusza. Teraz jej doros\u0142a kopia sta\u0142a przed nim, co wywo\u0142a\u0142o u niego dreszcze. Jak skomplikowana jest genetyka.<\/p>\n\n\n\n<p>Jedynie notariusz, kt\u00f3ry wiedzia\u0142 z wyprzedzeniem o wszystkich zmianach w testamencie, milcza\u0142. Jego twarz by\u0142a nieczytelna. Tego wymaga\u0142a etyka zawodowa. Ksyusha u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 w milczeniu, graj\u0105c rol\u0119 c\u00f3rki Chlynowa. Nie by\u0142a to najbardziej niemo\u017cliwa pro\u015bba z jego strony. I tylko ona sama wiedzia\u0142a teraz, jak bardzo cierpia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Za wy\u0142\u0105czn\u0105 zgod\u0105 lekarza prowadz\u0105cego wstrzykn\u0119\u0142a mu dzisiaj nawet silniejszy \u015brodek przeciwb\u00f3lowy. Jutro m\u0119\u017cczyzna zap\u0142aci za to osobnymi m\u0119kami, ale na razie dzi\u0119ki jej staraniom radzi\u0142 sobie znakomicie. Po rozgrywce ze Stasikiem tak bardzo chcia\u0142a zrobi\u0107 chocia\u017c co\u015b mi\u0142ego dla Wiaczes\u0142awa Aleksandrowicza, wi\u0119c dlaczego nie wzi\u0105\u0107 udzia\u0142u w tym dziwnym dowcipie?<\/p>\n\n\n\n<p>Pacjent, ju\u017c zm\u0119czony t\u0142umem, m\u00f3wi\u0142 dalej:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Podczas gdy Ksyusha przygotowuje dla nas wszystkich herbat\u0119 lub kaw\u0119, ona i ja kupili\u015bmy wspania\u0142e ciasto, chcia\u0142bym porozmawia\u0107 sam na sam z \u017con\u0105 i przyjaci\u00f3\u0142mi. Mam nadziej\u0119, \u017ce tym razem usi\u0105dziesz na korytarzu.<\/p>\n\n\n\n<p>Christinie nie podoba\u0142 si\u0119 ten pocz\u0105tek. Dlaczego notariuszowi r\u00f3wnie\u017c nakazano wyjecha\u0107? Wszystko to wygl\u0105da\u0142o niezwykle dziwnie i zupe\u0142nie niepodobne do zwyk\u0142ego zachowania jej m\u0119\u017ca, kt\u00f3ry kocha\u0142 j\u0105 niesko\u0144czenie.<\/p>\n\n\n\n<p>I nie dr\u0119czy\u0142 jej zagadkami, od razu jasno przedstawi\u0142 swoje stanowisko:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKrystyno, wiem wszystko o zbrodni, kt\u00f3r\u0105 pope\u0142ni\u0142a\u015b na drodze, o Twoim okrucie\u0144stwie, oboj\u0119tno\u015bci wobec zmar\u0142ych, o tym, \u017ce przez te wszystkie lata udawa\u0142a\u015b, \u017ce rozumiesz, a tak\u017ce piel\u0119gnujesz moje wspomnienia o mojej siostrze i matce. Nienawidz\u0119 k\u0142amstwa i ob\u0142udy. B\u00f3g jest twoim s\u0119dzi\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>A ja w\u0142a\u015bnie zmieni\u0142am warunki testamentu. Po mojej \u015bmierci nie b\u0119dziesz \u017cy\u0142 w biedzie; wyznaczy\u0142em ci sta\u0142\u0105 miesi\u0119czn\u0105 pensj\u0119 w wysoko\u015bci trzech tysi\u0119cy rubli. O reszcie spadku b\u0119dziesz musia\u0142 zapomnie\u0107. W przeciwnym razie do\u0142o\u017c\u0119 wszelkich stara\u0144, aby wprowadzi\u0107 Ci\u0119 do strefy. Jak dot\u0105d moje miliony by\u0142y w stanie wstrzyma\u0107 wszelkie dzia\u0142ania dochodzeniowe przeciwko Tobie, ale proces ten jest odwracalny.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co? \u2013 kobieta w\u015bciek\u0142a podskoczy\u0142a z krzes\u0142a. &#8211; Tak, zwariowa\u0142e\u015b od tych wszystkich zastrzyk\u00f3w, kt\u00f3re robi ci c\u00f3rka. Swoj\u0105 drog\u0105, jak to si\u0119 sta\u0142o, \u017ce pojawi\u0142a si\u0119 tu, na oddziale, w stroju piel\u0119gniarki? Zdecydowa\u0142e\u015b si\u0119 zrobi\u0107 mi \u017cart? Wyzna\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej g\u0142os sta\u0142 si\u0119 nagle s\u0142odki jak melasa, lepki jak g\u00f3rski mi\u00f3d, w kt\u00f3rym zanurzono d\u017awi\u0119czne dzwoneczki dawnego pisku.<\/p>\n\n\n\n<p>Christina postanowi\u0142a zmieni\u0107 taktyk\u0119 i podj\u0105\u0107 kolejn\u0105 pr\u00f3b\u0119 naprawienia wszystkiego. Obj\u0119\u0142a m\u0119\u017ca, potar\u0142a nosem o jego rami\u0119 i zamrucza\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jak zmieni\u0142 ci\u0119 ten straszny, niezno\u015bny b\u00f3l, kochanie! To nie moja wina, \u017ce \u200b\u200bto si\u0119 sta\u0142o, to by\u0142 fatalny zbieg okoliczno\u015bci. I troch\u0119 straci\u0142am kontrol\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz spojrza\u0142 na \u017con\u0119 i mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce teraz jego r\u00f3\u017cowe okulary najpierw p\u0119kaj\u0105, a potem p\u0119kaj\u0105, rani\u0105c swoj\u0105 dusz\u0119 okularami. Dopiero teraz zda\u0142 sobie spraw\u0119, \u017ce Christina przez ca\u0142e \u017cycie odgrywa\u0142a obok niego rol\u0119 zakochanej kobiety, umiej\u0119tnie kontroluj\u0105c jego serce.<\/p>\n\n\n\n<p>Mi\u0142o\u015b\u0107 mo\u017ce by\u0107 bardzo z\u0142a. Zdaj\u0105c sobie spraw\u0119, \u017ce jej fa\u0142szywy wyst\u0119p nie ma wp\u0142ywu na Wiaczes\u0142awa, Christina gwa\u0142townie odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 na pi\u0119tach i ze z\u0142o\u015bci\u0105 wylecia\u0142a z pokoju. Naturalnie nie czeka\u0142a na herbat\u0119, nad kt\u00f3r\u0105 Ksenia wci\u0105\u017c wyczarowa\u0142a. Ona tylko ze z\u0142o\u015bci\u0105 sykn\u0119\u0142a notariuszowi do ucha:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Spotkamy si\u0119 z tob\u0105 w s\u0105dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Krystyny \u200b\u200bnie b\u0119dzie ju\u017c wi\u0119cej pojawia\u0107 si\u0119 u Wiaczes\u0142awa Aleksandrowicza ani tego dnia, ani w kolejnych tygodniach. Pacjent Ksenia odb\u0119dzie rozmow\u0119 z ojcem i piel\u0119gniark\u0105, podczas kt\u00f3rej wyja\u015bni im, co zrobi\u0142a jego \u017cona, dlaczego swoj\u0105 wol\u0105 bawi\u0142 si\u0119 w ten teatr. Za kilka dni za\u015bnie, b\u0119dzie w stanie p\u00f3\u0142przytomno\u015bci, zwijaj\u0105c si\u0119 z b\u00f3lu, kt\u00f3ry teraz wreszcie b\u0119dzie mia\u0142 do niego prawo.<\/p>\n\n\n\n<p>Siergiej siedzia\u0142 w pobli\u017cu pokoju nr 7, gdzie le\u017ca\u0142a jego matka, zdezorientowana, zm\u0119czona, w\u015bciek\u0142a. Jego matka czu\u0142a si\u0119 coraz gorzej, a on nie wiedzia\u0142, jak jej pom\u00f3c. Nie mia\u0142am ju\u017c si\u0142y patrze\u0107 w oczy, w kt\u00f3rych odbija\u0142 si\u0119 ob\u0142\u0119dny b\u00f3l. By\u0142o za wcze\u015bnie na podanie kolejnego zastrzyku. Spojrza\u0142 na zegarek, ale wskaz\u00f3wka w og\u00f3le nie chcia\u0142a i\u015b\u0107 do przodu.<\/p>\n\n\n\n<p>Ta minuta wydawa\u0142a si\u0119 wieczno\u015bci\u0105. W sali po przek\u0105tnej, z tabliczk\u0105 nr 10, krz\u0105tali si\u0119 lekarze. Ca\u0142y czas gdzie\u015b wybiega\u0142a \u0142adna piel\u0119gniarka, wci\u0105gaj\u0105c do tego pokoju albo urz\u0105dzenie z kropl\u00f3wk\u0105, albo co\u015b w szklance z cienkiego przezroczystego szk\u0142a. Pr\u00f3bowa\u0142 odwr\u00f3ci\u0107 jej uwag\u0119 sob\u0105, przypomnie\u0107 jej, \u017ce jego mama za 10 minut dosta\u0142a zastrzyk, ale dziewczyna spojrza\u0142a przez niego niewidz\u0105cymi oczami, wymamrota\u0142a co\u015b bezg\u0142o\u015bnie i znowu gdzie\u015b pobieg\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie mia\u0142 powodu si\u0119 martwi\u0107. Dziesi\u0119\u0107 minut p\u00f3\u017aniej w pokoju jego matki pojawi\u0142a si\u0119 piel\u0119gniarka, wyprostowa\u0142a jej \u0142\u00f3\u017cko, zrobi\u0142a zastrzyk i zmierzy\u0142a pacjentowi temperatur\u0119. Potem zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do Siergieja:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie by\u0142e\u015b nigdzie przez ca\u0142y dzie\u0144. Widzia\u0142em, \u017ce nic nie jad\u0142e\u015b przez ca\u0142y dzie\u0144. Teraz twoja mama poczuje si\u0119 lepiej przez kilka godzin. Chod\u017a ze mn\u0105 do pokoju piel\u0119gniarek, napijemy si\u0119 herbaty i kanapek. W\u0142a\u015bnie dzisiaj jad\u0142em \u015bniadanie, a ju\u017c min\u0119\u0142o 12 godzin.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eO czym ty m\u00f3wisz, nie chc\u0119 ci\u0119 obci\u0105\u017ca\u0107\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142 Siergiej, nagle czuj\u0105c si\u0119 brutalnie g\u0142odny. \u2014 Przygotowa\u0142em w domu przek\u0105ski. Tak, zapomnia\u0142em paczki na stole, bardzo si\u0119 spieszy\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>My\u015bl\u0119, \u017ce nasz kot ju\u017c go znalaz\u0142. Nie wiem, jak jest z bochenkiem, ale kie\u0142basa na pewno jest zniszczona.<\/p>\n\n\n\n<p>Nagle na korytarzu rozleg\u0142 si\u0119 ha\u0142as. Ksenia szybko tam pobieg\u0142a, a kilka minut p\u00f3\u017aniej wr\u00f3ci\u0142a, m\u00f3wi\u0105c ze smutkiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNo c\u00f3\u017c, to wszystko\u201d \u2013 dr\u0119czy\u0142 Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz. By\u0142 takim szczerym pacjentem. Opiekowa\u0142em si\u0119 nim jak w\u0142asnym ojcem. A on \u017cartobliwie nazwa\u0142 mnie swoj\u0105 c\u00f3rk\u0105. A teraz mam poczucie, \u017ce straci\u0142am ukochan\u0105 osob\u0119. Nigdy si\u0119 do tego nie przyzwyczaj\u0119.<br>Ksyusha z\u0142apa\u0142a si\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jak masz na imi\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Siergiej.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie s\u0142uchaj mnie, Seryozha, kt\u00f3ry jest gadatliwy. To tylko ja jestem zm\u0119czony. Wielu jest u nas wypisywanych z dobrym traktowaniem. Chod\u017a, napijemy si\u0119 kawy zamiast herbaty. Mam dy\u017cur do rana, a m\u00f3j pacjent ju\u017c mnie nie potrzebuje. Pomog\u0119 tobie i mamie.<\/p>\n\n\n\n<p>W psychologii istnieje koncepcja \u201eefektu wsp\u00f3\u0142podr\u00f3\u017cnika\u201d &#8211; ma to miejsce, gdy nieznajomi ludzie w transporcie, w drodze, podczas d\u0142ugiej podr\u00f3\u017cy opowiadaj\u0105 wszystko przypadkowemu towarzyszowi podr\u00f3\u017cy, jakby w duchu. To by\u0142a noc, gdy Ksyusha pe\u0142ni\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119 z efektem towarzysza podr\u00f3\u017cy. Opowiedzia\u0142a Siergiejowi wszystko o sobie, tak jak jest. Powiedzia\u0142 jej, \u017ce te\u017c by\u0142 dzieckiem z sieroci\u0144ca, ale nie na d\u0142ugo.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta, kt\u00f3ra obecnie do\u017cywa swoich dni na oddziale nr 7, adoptowa\u0142a go, wychowa\u0142a i uczy\u0142a. Teraz wkr\u00f3tce sko\u0144czy studia, przestanie wieczorami pracowa\u0107 jako kurier w pizzerii i znajdzie przyzwoit\u0105 prac\u0119. Ale nie mia\u0142 czasu, \u017ceby jej pom\u00f3c. Teraz nie wiedzia\u0142, jak sp\u0142aci\u0107 ten synowski d\u0142ug. Ca\u0142y czas pr\u00f3bowa\u0142am by\u0107 w pobli\u017cu, ale po co? Poci\u0105g nadziei odjecha\u0142. I to te\u017c trzeba by\u0142o jako\u015b zaakceptowa\u0107, pogodzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Od tamtej nocy Siergiej i Ksyusha cz\u0119sto rozmawiali, gdy mia\u0142a woln\u0105 minut\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Byli\u015bmy razem, kiedy jego matka po raz ostatni otworzy\u0142a oczy i u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 do niego lekko, m\u00f3wi\u0105c:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWszystko b\u0119dzie dobrze, synu, po prostu uwierz\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Siergiej zacz\u0105\u0142 wpada\u0107 do Ksenii po studiach, kiedy by\u0142 wiecz\u00f3r bez wycieczek kurierskich po mie\u015bcie. Poszli do kina, spacerowali po parku, jedli lody na \u0142awce i du\u017co rozmawiali. Ten przypadek, gdy spotka\u0142y si\u0119 dwie samotne osoby, pozbawione \u015brodk\u00f3w do \u017cycia i jeszcze nie zaznaj\u0105ce spokoju, i zacz\u0119\u0142y si\u0119 wspiera\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Facet wiedzia\u0142, \u017ce tydzie\u0144 po \u015bmierci Ch\u0142ynowa jego rodzina i Ksenia zosta\u0142y odebrane przez notariusza. Wiaczes\u0142aw Aleksandrowicz zapisa\u0142 wi\u0119kszo\u015b\u0107 swoich nieruchomo\u015bci w r\u00f3wnych cz\u0119\u015bciach ojcu i niedawno odnalezionej c\u00f3rce. Christina wys\u0142a\u0142a na to spotkanie swojego prawnika w jej miejsce, z kt\u00f3rym mia\u0142a ju\u017c burzliwy romans.<\/p>\n\n\n\n<p>Siergiej nie chcia\u0142, niezale\u017cnie od tego, jak bardzo lubi\u0142 m\u0142od\u0105 kobiet\u0119, zaleca\u0107 si\u0119 do niej teraz. Musi stan\u0105\u0107 na w\u0142asnych nogach, a dopiero potem szuka\u0107 zalotnik\u00f3w. Ksyusha domy\u015bli\u0142 si\u0119, \u017ce darzy\u0142 j\u0105 wsp\u00f3\u0142czuciem. A jednak, podczas gdy ci\u0105\u017ca rozprasza\u0142a wszystkie jej my\u015bli, a praca stawa\u0142a si\u0119 coraz trudniejsza. By\u0142a zauwa\u017calnie bardziej okr\u0105g\u0142a i wygl\u0105da\u0142a jak s\u0142odki nied\u017awiadek.<\/p>\n\n\n\n<p>Ch\u0142ynow pozostawi\u0142 sw\u00f3j maj\u0105tek w sp\u00f3\u0142ce swojemu wsp\u00f3lnikowi. Pod warunkiem, \u017ce ca\u0142y zysk z jego udzia\u0142u trafi na konta oddzia\u0142u urazowego szpitala miejskiego. Wkr\u00f3tce by\u0142o ich sta\u0107 na zakup nowego sprz\u0119tu diagnostycznego. Mo\u017ce kiedy\u015b uratuje kogo\u015b, kto wychodzi z powa\u017cnego wypadku drogowego.<\/p>\n\n\n\n<p>W odpowiednim czasie Ksyusha posz\u0142a na urlop macierzy\u0144ski.<\/p>\n\n\n\n<p>Teraz mog\u0142a sobie pozwoli\u0107 na to, \u017ceby nie pracowa\u0107. Jej najbli\u017csze plany obejmuj\u0105 marzenie o uko\u0144czeniu studi\u00f3w medycznych. Z odleg\u0142ej p\u00f3\u0142ki wyj\u0119\u0142a ju\u017c stare podr\u0119czniki do chemii i biologii. Dzi\u0119ki Bogu, nie my\u015bla\u0142a ju\u017c o materialnej przysz\u0142o\u015bci swoich syn\u00f3w. Dar Wiaczes\u0142awa Aleksandrowicza pozwoli jej wychowa\u0107 dzieci na godnych cz\u0142onk\u00f3w spo\u0142ecze\u0144stwa. Bez wzgl\u0119du na to, jak pretensjonalnie to zabrzmi, Ksyusha naprawd\u0119 chcia\u0142a, aby jej dzieci wesz\u0142y w ten \u015bwiat nie w kartonowym pude\u0142ku.<\/p>\n\n\n\n<p>Drugie USG wykaza\u0142o, \u017ce nosi w sobie dw\u00f3ch ch\u0142opc\u00f3w. Ca\u0142a tr\u00f3jka b\u0119dzie prawdziw\u0105 rodzin\u0105. S\u0142u\u017cbie prawnej Ch\u0142ynowa polecono pom\u00f3c m\u0142odej kobiecie we wszystkich sprawach zwi\u0105zanych z jej nowym maj\u0105tkiem. Charakter i nawyki przysz\u0142ej matki nie uleg\u0142y zmianie. Bogactwo, kt\u00f3re na ni\u0105 spad\u0142o, nie uczyni\u0142o jej bezduszn\u0105, aroganck\u0105 ani oboj\u0119tn\u0105 na ludzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Tylko lekarz pogotowia ratunkowego Oleg nie \u017cy\u0142 w spokoju. Dos\u0142ownie gryz\u0142 si\u0119 w \u0142okcie, \u017ce zrobi\u0142 z siebie g\u0142upca, przegapiaj\u0105c bogat\u0105 dziedziczk\u0119. Kto by pomy\u015bla\u0142, \u017ce oka\u017ce si\u0119 c\u00f3rk\u0105 milionera, a on zawsze na\u015bmiewa\u0142 si\u0119 z jej sieroctwa. Pewnego pi\u0119knego dnia sytuacja doprowadzi\u0142a do tego, \u017ce Oleg postanowi\u0142 ponownie odwiedzi\u0107 Ksyusz\u0119 pod jej starym adresem, w jednym z jej nowych mieszka\u0144, do kt\u00f3rego mia\u0142a si\u0119 przeprowadzi\u0107 po szpitalu po\u0142o\u017cniczym.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy ostro zadzwoni\u0142 dzwonek do drzwi, Oleg sta\u0142 w progu:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ksyusha, przyszed\u0142em zawrze\u0107 pok\u00f3j. \u0179le mnie wtedy zrozumia\u0142e\u015b. Ca\u0142ym sercem jestem zawsze z wami. \u0179le zinterpretowa\u0142e\u015b moje s\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie mam do ciebie pretensji, ale si\u0119 sp\u00f3\u017ani\u0142e\u015b, Oleg. Wkr\u00f3tce wychodz\u0119 za m\u0105\u017c. Teraz przedstawi\u0119 ci\u0119 mojemu przysz\u0142emu m\u0119\u017cowi. Seryozha, podejd\u017a tu, prosz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Siergiej wyjrza\u0142 z pokoju na korytarz i patrzy\u0142 na nich obu z niedowierzaniem. Ksenia natychmiast mu to wyja\u015bni\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kochanie, m\u00f3j by\u0142y odwiedzi\u0142 nas tutaj. Przekaza\u0142am mu nasz\u0105 wiadomo\u015b\u0107, \u017ce za miesi\u0105c bierzemy \u015blub. Nie masz nic przeciwko, \u017ce podzieli\u0142em si\u0119 swoj\u0105 rado\u015bci\u0105 z moim starym przyjacielem?<\/p>\n\n\n\n<p>Stan\u0119\u0142a na palcach i poca\u0142owa\u0142a w usta wyimaginowanego pana m\u0142odego.<\/p>\n\n\n\n<p>Oleg spojrza\u0142 na nich obu ze z\u0142o\u015bci\u0105 i wybieg\u0142 z mieszkania do wej\u015bcia. Drzwi zatrzasn\u0119\u0142y si\u0119 za nim.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; O co chodzi, Ksyusha, nie rozumiem, sk\u0142adasz mi ofert\u0119? \u2013 zapyta\u0142 zdezorientowany przyjaciel.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jeste\u015b przeciwny? Nigdy nie podejmiesz decyzji samodzielnie. A ch\u0142opcom i mnie ju\u017c ko\u0144czy si\u0119 czas. Zabierzesz nas wszystkich trzech, nie b\u0119dziesz si\u0119 ba\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To zaszczyt! \u2013 Siergiej wybuchn\u0105\u0142 u\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>Dwie samotno\u015bci zn\u00f3w nie by\u0142y same na tym \u015bwiecie<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"\u2014 Tak, jest ze specjalno\u015bci anestezjologiem-resuscytatorem i pracuje w tym zawodzie od trzech lat. Nie s\u0105dz\u0119 jednak, \u017ce b\u0119dzie zadowolony z tej wiadomo\u015bci. \n<a class=\"moretag\" href=\"https:\/\/swiat24.pl.ua\/?p=2334\"> [...]<\/a>","protected":false},"author":1,"featured_media":2335,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-2334","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2334","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2334"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2334\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2336,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2334\/revisions\/2336"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/2335"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2334"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2334"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2334"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}