{"id":2326,"date":"2025-01-02T11:06:27","date_gmt":"2025-01-02T11:06:27","guid":{"rendered":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/?p=2326"},"modified":"2025-01-02T11:06:27","modified_gmt":"2025-01-02T11:06:27","slug":"na-nasza-rocznice-slubu-emeryt-puscil-stare-nagranie-nikt-nie-spodziewal-sie-tego-uslyszec","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/?p=2326","title":{"rendered":"\u201eNa nasz\u0105 rocznic\u0119 \u015blubu emeryt pu\u015bci\u0142 stare nagranie. Nikt nie spodziewa\u0142 si\u0119 tego us\u0142ysze\u0107\u2026\u201d"},"content":{"rendered":"\n<p>St\u00f3\u0142 by\u0142 nakryty. Wszystko jest jak ludzie: sa\u0142atka Olivier, kaczka z jab\u0142kami, plastry i ciasto. Po\u015brodku, na swoim zwyk\u0142ym miejscu, siedzia\u0142a smutna urodzinowa dziewczynka, Walentyna Pietrowna Koneva. Dzi\u015b ma okr\u0105g\u0142\u0105 randk\u0119, ma siedemdziesi\u0105t lat. Mimo zaawansowanego wieku kobieta wygl\u0105da\u0142a ca\u0142kiem nie\u017ale: schludna fryzura, szczup\u0142a sylwetka, a tak\u017ce stara\u0142a si\u0119 o siebie dba\u0107. W ko\u0144cu przez ponad czterdzie\u015bci lat pracowa\u0142a jako pediatra. Dlatego zaw\u00f3d wymaga\u0142 ode mnie przyzwoitego wygl\u0105du. Naprzeciw niej, na w\u00f3zku inwalidzkim, siedzia\u0142 jej m\u0105\u017c, Siemion Arkadiewicz. Ale go\u015bci nigdzie nie by\u0142o wida\u0107. W mieszkaniu panowa\u0142a uci\u0105\u017cliwa cisza, kt\u00f3r\u0105 jednak przerwa\u0142 staro\u017cytny zegar z kuku\u0142k\u0105 wybijaj\u0105cy ka\u017cd\u0105 godzin\u0119. Solenizantka nie by\u0142a w nastroju, my\u015bla\u0142a, \u017ce \u200b\u200bprzynajmniej stary przyjaciel przyjdzie jej pogratulowa\u0107, ale zachorowa\u0142a te\u017c na zaostrzenie zapalenia staw\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna Pietrowna otworzy\u0142a butelk\u0119 wina, nala\u0142a sobie i m\u0119\u017cowi kropl\u0119 i powiedzia\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-No c\u00f3\u017c, Semochka, napijmy si\u0119 ma\u0142ego? W naszym wieku urodziny s\u0105 smutnym \u015bwi\u0119tem, poniewa\u017c postarza\u0142e\u015b si\u0119 o kolejny rok. Nie mo\u017cesz patrze\u0107 w lustro bez \u0142ez, s\u0105 tylko zmarszczki. Nie wymaga \u017cadnego kremu. Po \u015bmierci Iljuszy nikt nas nie potrzebuje, wi\u0119c tak naprawd\u0119 nie ma nam kto pogratulowa\u0107. Ty i ja zostajemy sami. Staro\u015b\u0107 to paskudna rzecz, prawda, moja droga? Nic ju\u017c nie sprawia Ci rado\u015bci, po prostu znajd\u017a czas na walk\u0119 z chorobami i ciesz si\u0119 \u017cyciem. Jedz, kochanie, pozw\u00f3l, \u017ce ci pomog\u0119. Dlaczego na pr\u00f3\u017cno sta\u0142em przy piecu?<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta zacz\u0119\u0142a karmi\u0107 m\u0119\u017ca, ten ju\u017c nigdy w pe\u0142ni nie wyzdrowia\u0142 po udarze, nadal bardzo s\u0142abo m\u00f3wi\u0142, mia\u0142 te\u017c du\u017ce trudno\u015bci z jedzeniem. Spojrza\u0142 na \u017con\u0119 z wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 i u\u015bcisn\u0105\u0142 jej d\u0142o\u0144. P\u00f3\u017aniej Walentyna Pietrowna pomog\u0142a m\u0119\u017cowi w zabiegach i po\u0142o\u017cy\u0142a go do \u0142\u00f3\u017cka, a ona usiad\u0142a i wzi\u0119\u0142a album ze zdj\u0119ciami.<\/p>\n\n\n\n<p>Oto ich \u015blub z Siemionem. Bo\u017ce, ile to lat temu to by\u0142o. Jak m\u0142odzi i szcz\u0119\u015bliwi s\u0105 tutaj! Ale tutaj jest z Ir\u0105, swoim najlepszym przyjacielem, zaledwie dzie\u0107mi, przed sob\u0105 m\u0142odo\u015b\u0107 i d\u0142ugie, trudne \u017cycie. Ale oni si\u0119 \u015bmiej\u0105, ciesz\u0105 i jeszcze niczego nie podejrzewaj\u0105. Westchn\u0119\u0142a, otar\u0142a \u0142z\u0119, przewr\u00f3ci\u0142a stron\u0119 i zacz\u0119\u0142a przegl\u0105da\u0107 ka\u017cd\u0105 fotografi\u0119 po raz tysi\u0119czny i przypomina\u0107 sobie epizody z \u017cycia z nimi zwi\u0105zane.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta przez ca\u0142e \u017cycie pracowa\u0142a jako pediatra, a jej m\u0105\u017c by\u0142 kierownikiem wydzia\u0142u historii na uniwersytecie. Poznali si\u0119 jeszcze na studiach, trafiaj\u0105c do tego samego towarzystwa na przyj\u0119cie urodzinowe. W tych odleg\u0142ych czasach \u015bwi\u0119towali razem, rado\u015bnie, we wsp\u00f3lnej kuchni hostelu. Wszystko jest proste: jest kie\u0142basa i ryba pokrojona na gazecie, ziemniaki sma\u017cone z cebul\u0105 na patelni, a w kieliszkach porto i niezr\u00f3wnana radziecka lemoniada. Za \u017cadne pieni\u0105dze na \u015bwiecie nie mo\u017cna tego teraz kupi\u0107. Siemion by\u0142 \u017cartownisiem i dusz\u0105 towarzystwa, \u015bpiewa\u0142 piosenki z gitar\u0105 i opowiada\u0142 zabawne historie. Od razu polubi\u0142 ma\u0142\u0105, nie\u015bmia\u0142\u0105 i cich\u0105 Valy\u0119, s\u0142ucha\u0142a go z zainteresowaniem i podziwem, \u015bpiewa\u0142a razem z nim i by\u0142a nieco podobna do s\u0142ynnej francuskiej aktorki Mireille Mathieu. Facet kr\u0119ci\u0142 si\u0119 obok niej przez ca\u0142y wiecz\u00f3r, zabiega\u0142 o ni\u0105 dzielnie, a nawet zg\u0142osi\u0142 si\u0119 na ochotnika, by towarzyszy\u0107 jej w domu. Tak wi\u0119c stopniowo zacz\u0119li si\u0119 spotyka\u0107 i wkr\u00f3tce skromnie pobrali si\u0119 i prze\u017cyli razem ca\u0142e \u017cycie, w smutku i rado\u015bci. W pracy obojga wszystko sz\u0142o dobrze, poniewa\u017c ka\u017cde z nich zajmowa\u0142o si\u0119 swoj\u0105 ulubion\u0105 rzecz\u0105. Z biegiem czasu parze uda\u0142o si\u0119 pozyska\u0107 osobne mieszkanie i samodzielnie przeprowadzi\u0107 remont. Latem cz\u0119sto mogli sobie pozwoli\u0107 na wypoczynek nad morzem i pla\u017cowanie. Jedna rzecz zdenerwowa\u0142a ma\u0142\u017conk\u00f3w: nie mogli pocz\u0105\u0107 dziecka. I poszli do lekarzy, zw\u0142aszcza \u017ce Valya mia\u0142a wielu znajomych w szpitalu, i do uzdrowicieli, a nawet z rozpaczy kilka razy zwr\u00f3cili si\u0119 do wr\u00f3\u017cki. Wszystko na nic si\u0119 nie zda\u0142o. Tymczasem lata lecia\u0142y, para mia\u0142a ju\u017c czterdziestk\u0119 i przestali ju\u017c liczy\u0107 na cud. D\u0142ugo my\u015bleli\u015bmy o zabraniu dziecka z domu dziecka? Lekarz odda\u0142 ca\u0142\u0105 swoj\u0105 niewykorzystan\u0105 kobiec\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 dzieciom innych ludzi. Do niej zawsze ustawia\u0142y si\u0119 kolejki, wiele os\u00f3b j\u0105 zna\u0142o, szanowa\u0142o i bardzo kocha\u0142o. Valentina wiedzia\u0142a, jak znale\u017a\u0107 specjalne podej\u015bcie do ka\u017cdego dziecka, rozmawia\u0142a z nim tak d\u0142ugo, \u017ce dziecko nawet nie zauwa\u017cy\u0142o, \u017ce badanie si\u0119 sko\u0144czy\u0142o. Oczywi\u015bcie kobieta zawsze cierpia\u0142a wewn\u0119trznie z powodu tego, \u017ce nigdy nie by\u0142a w stanie urodzi\u0107 Siemiona i urodzi\u0107 dziedzica; panowa\u0142o jakie\u015b obrzydliwe poczucie ni\u017cszo\u015bci, cho\u0107 uczciwie trzeba powiedzie\u0107, \u017ce m\u0105\u017c nigdy jej tego nie robi\u0142. Ten. Mia\u0142 w tej kwestii w\u0142asn\u0105 filozofi\u0119 \u017cyciow\u0105. Po co smuci\u0107 si\u0119 z powodu tego, czego nie mo\u017cemy zmieni\u0107. Kiedy cykl Valentiny ca\u0142kowicie si\u0119 nie powi\u00f3d\u0142, zdecydowa\u0142a, \u017ce \u200b\u200brozpocz\u0119\u0142a si\u0119 wczesna menopauza i by\u0142a ca\u0142kowicie spokojna. I dopiero gdy dziecko w niej zacz\u0119\u0142o si\u0119 porusza\u0107, u\u015bwiadomi\u0142a sobie, \u017ce wydarzy\u0142 si\u0119 cud!<\/p>\n\n\n\n<p>Szcz\u0119\u015bcie nie zna\u0142o granic, Siemion p\u0119dzi\u0142 z \u017con\u0105 jak kryszta\u0142owy wazon i ca\u0142kowicie zabrania\u0142 jej wszelkich prac domowych, nigdy nie wiadomo. A wiek ci\u0105\u017cy nie by\u0142 ju\u017c odpowiedni. Valya mia\u0142a straszliw\u0105 toksyczno\u015b\u0107, obrz\u0119k i mn\u00f3stwo innych powik\u0142a\u0144. Ale na szcz\u0119\u015bcie wszystko si\u0119 uda\u0142o i kobieta urodzi\u0142a, cho\u0107 troch\u0119 przedwcze\u015bnie, zdrowego ch\u0142opczyka. Nazwali swojego syna Ilya. Para nie mog\u0142a si\u0119 nacieszy\u0107 swoim ukochanym synem. Kupowa\u0142em mu tylko najlepsze i najdro\u017csze rzeczy. Nie pu\u015bcili dziecka, a gdy tylko cho\u0107 troch\u0119 zap\u0142aka\u0142o, natychmiast do niego biegli i go pocieszali. Iljusza mia\u0142 wszystko: wszelkie zabawki, modne importowane przedmioty, telefon, odtwarzacz i komputer pojawi\u0142y si\u0119 znacznie wcze\u015bniej ni\u017c jego r\u00f3wie\u015bnicy.<\/p>\n\n\n\n<p>Cho\u0107 ch\u0142opiec by\u0142 ma\u0142y, wyr\u00f3s\u0142 na cudowne, s\u0142odkie i pos\u0142uszne dziecko. By\u0142 pos\u0142uszny rodzicom we wszystkim i bardzo ich kocha\u0142. Razem z ojcem z zapa\u0142em budowali statki i samoloty, uczyli si\u0119 pali\u0107 drewnem i lutowa\u0107, a w gara\u017cu naprawiali rower. Ch\u0142opiec odnosi\u0142 si\u0119 do rodzic\u00f3w z szacunkiem, nigdy nie by\u0142 wobec nich zuchwa\u0142y, nigdy im si\u0119 nie sprzeciwia\u0142 i stara\u0142 si\u0119 ich zbytnio nie denerwowa\u0107. Ale kiedy nadszed\u0142 ten straszny wiek przej\u015bciowy, by\u0142o tak, jakby tego faceta op\u0119ta\u0142 demon! Sta\u0142 si\u0119 k\u0142uj\u0105cy jak je\u017c, do kt\u00f3rego nie mo\u017cna by\u0142o si\u0119 zbli\u017cy\u0107. Zacz\u0105\u0142 by\u0107 bezczelny i niegrzeczny, a co najwa\u017cniejsze, dopuszcza\u0107 si\u0119 ekstrawaganckich i ca\u0142kowicie nieprzewidywalnych dzia\u0142a\u0144!<\/p>\n\n\n\n<p>Rodzice chwycili si\u0119 za g\u0142ow\u0119 i pr\u00f3bowali w jaki\u015b spos\u00f3b wp\u0142yn\u0105\u0107 na syna, zar\u00f3wno marchewk\u0105, jak i kijem, ale wszystko na marne!<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna, jakby przeczuwaj\u0105c co\u015b z\u0142ego, cz\u0119sto p\u0142aka\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-Siemion. To nie mo\u017ce trwa\u0107 dalej. Co\u015b trzeba zrobi\u0107! W og\u00f3le nie poznaj\u0119 naszego syna. Mo\u017ce uda nam si\u0119 go przekona\u0107, \u017ceby poszed\u0142 do psychologa. Mamy to w szpitalu. M\u00f3wi\u0105, \u017ce to pomaga wielu ludziom. Nie mog\u0119 si\u0119 z nim skontaktowa\u0107, Ilya po prostu nie chce nas s\u0142ysze\u0107! Zacz\u0105\u0142 walczy\u0107 z ch\u0142opcami, opu\u015bci\u0142 lekcj\u0119 bez pozwolenia, c\u00f3\u017c, po co to? A wczoraj poczu\u0142am od niego zapach papieros\u00f3w!<\/p>\n\n\n\n<p>Ale m\u0105\u017c uwa\u017ca\u0142, \u017ce jego \u017cona dramatyzuje i zawsze stara\u0142 si\u0119 j\u0105 uspokoi\u0107:<\/p>\n\n\n\n<p>-No nie za\u0142amuj si\u0119 tak. Po prostu przechodzi teraz trudny okres. Jeste\u015b lekarzem, sam wszystko rozumiesz. Ten koszmar wkr\u00f3tce si\u0119 sko\u0144czy, zobaczysz. Iljusza doro\u015bnie, uspokoi si\u0119, wszystko si\u0119 u\u0142o\u017cy. Wszyscy rodzice przez to przechodz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Siemion Arkadiewicz musia\u0142 ci\u0119\u017cko pracowa\u0107, aby zapewni\u0107 synowi finansowane z bud\u017cetu miejsce na presti\u017cowej sto\u0142ecznej uczelni, tak\u017ce na Wydziale Ekonomicznym. Wydawa\u0142oby si\u0119, \u017ce ucz si\u0119 i b\u0105d\u017a szcz\u0119\u015bliwy. Ale syn, ku przera\u017ceniu rodzic\u00f3w, wcale nie by\u0142 zachwycony t\u0105 perspektyw\u0105. Powiedzia\u0142 im, \u017ce chce zosta\u0107 podr\u00f3\u017cnikiem lub kierowc\u0105 ci\u0119\u017car\u00f3wki, a nie ekonomist\u0105. Ilya, z \u017calem na p\u00f3\u0142, jakim\u015b cudem uko\u0144czy\u0142 trzy kursy, a potem z wiecznymi d\u0142ugami i ogonami, a potem zosta\u0142 \u017ca\u0142o\u015bnie wyrzucony za systematyczn\u0105 absencj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Siemion Arkajewicz osobi\u015bcie uda\u0142 si\u0119 do dziekanatu i pr\u00f3bowa\u0142 wszystko uporz\u0105dkowa\u0107. Tam jednak poinformowano go, \u017ce jego syna widziano na wyk\u0142adach tylko kilka razy w ci\u0105gu ca\u0142ego semestru. A pow\u00f3d jest banalny, facet zakocha\u0142 si\u0119 po uszy w niepowa\u017cnej osobie o buntowniczym zachowaniu i zada\u0142 sobie z ni\u0105 wiele trudu, ca\u0142kowicie porzucaj\u0105c studia.<\/p>\n\n\n\n<p>W domu wybuch\u0142 straszny skandal. M\u0105\u017c krzykn\u0105\u0142, nie mog\u0105c si\u0119 ju\u017c powstrzyma\u0107:<\/p>\n\n\n\n<p>-Ilya, co robisz? Dlaczego rujnujesz sobie \u017cycie? Czy ha\u0144bisz swoj\u0105 matk\u0119 i mnie? Z kim si\u0119 wi\u0119c skontaktowa\u0142e\u015b? Dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce nie ma miejsca na przybicie piecz\u0105tki na Alenie! Przyjd\u017a do zmys\u0142\u00f3w. Podnie\u015b wszystkich swoich poddanych i wyzdrowiej w przysz\u0142ym roku, na lito\u015b\u0107 bosk\u0105! No c\u00f3\u017c, je\u015bli Ci si\u0119 nie podoba, to w ko\u0144cu przenie\u015b si\u0119 na inny wydzia\u0142! No c\u00f3\u017c, po co rzuci\u0107 nauk\u0119? Jak znale\u017a\u0107 satysfakcjonuj\u0105cy zaw\u00f3d bez wykszta\u0142cenia?<\/p>\n\n\n\n<p>Syn warkn\u0105\u0142:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Tak, dla twojej wiadomo\u015bci w og\u00f3le nie chcia\u0142em si\u0119 tam uczy\u0107. Strasznie nudne jest s\u0142uchanie o tych wszystkich trendach w gospodarce. Wykonaj matematyk\u0119. Nie ka\u017cdy mo\u017ce by\u0107 intelektualist\u0105 jak ty. I og\u00f3lnie Alena m\u00f3wi, \u017ce prawdziwy m\u0119\u017cczyzna powinien umie\u0107 zarabia\u0107 pieni\u0105dze, a nie wyg\u0142upia\u0107 si\u0119 liczbami!<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Walentyna by\u0142a oburzona:<\/p>\n\n\n\n<p>-Alena, znowu! Tak, jest sierot\u0105 z Kazania, nie ma palika ani podw\u00f3rka, a w dodatku od pi\u0119tnastego roku \u017cycia biega z ch\u0142opami. C\u00f3\u017c, dlaczego si\u0119 jej trzymasz? Jeste\u015b m\u0105drym facetem, ale teraz m\u00f3wisz jak g\u0142upiec! Nie zdaj\u0105c sobie z tego sprawy, rujnujesz ca\u0142e swoje \u017cycie!<\/p>\n\n\n\n<p>Skandale w ich rodzinie sta\u0142y si\u0119 ci\u0105g\u0142e i ostatecznie Ilya opu\u015bci\u0142a dom. Wynaj\u0105\u0142 zniszczone mieszkanie na obrze\u017cach i wbrew wszystkim i wbrew wszystkim zacz\u0105\u0142 tam mieszka\u0107 z t\u0105 sam\u0105 Alen\u0105. Ilya by\u0142 bardzo wybuchowy, maksymalist\u0105, chcia\u0142 udowodni\u0107 wszystkim na \u015bwiecie, a przede wszystkim ojcu i matce, jak bardzo si\u0119 mylili w nim i jego narzeczonej! Kocha\u0142 t\u0119 dziewczyn\u0119 do szale\u0144stwa, to by\u0142o jak obsesja, jak choroba. Nie trzeba dodawa\u0107, \u017ce na zewn\u0105trz to wyci\u0119cie by\u0142o pi\u0119kn\u0105 pi\u0119kno\u015bci\u0105, jej nogi wychodzi\u0142y z uszu, z kt\u00f3rych umiej\u0119tnie korzysta\u0142a. Dla niej by\u0142 gotowy dos\u0142ownie na wszystko! Alena kr\u0119ci\u0142a tak, jak chcia\u0142a, a on doskonale to rozumia\u0142, facet nie by\u0142 g\u0142upi. Ale gdy tylko go leniwie poca\u0142owa\u0142a, u\u015bcisn\u0119\u0142a i przytuli\u0142a, to wszystko, wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce nie nale\u017ca\u0142 ju\u017c do siebie. Facet zacz\u0105\u0142 pracowa\u0107 na p\u00f3\u0142 etatu, ale ile zarabiaj\u0105 studenci? A panna m\u0142oda domaga\u0142a si\u0119 rozrywki i drogich ubra\u0144. Przecie\u017c dorasta\u0142a w biedzie, dlatego chcia\u0142a si\u0119 popisywa\u0107. Dziewczyna ci\u0105gle namawia\u0142a Ily\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>-No c\u00f3\u017c, nie b\u0105d\u017a jak stary dziadek. \u017byjemy tylko raz. C\u00f3\u017c, p\u00f3jdziemy dzisiaj gdzie\u015b posiedzie\u0107? M\u0142odo\u015b\u0107 jest dana tylko raz. W przeciwnym razie b\u0119dziemy, podobnie jak Twoi rodzice, \u017cy\u0107 wed\u0142ug harmonogramu i ca\u0142y czas na co\u015b oszcz\u0119dza\u0107. Ale mo\u017cna umrze\u0107 z nud\u00f3w. Wi\u0119c dalej, trzymaj nos pod wiatr i ogon jak pistolet, szukaj normalnej pracy, dla naszego dobra. Kochasz mnie, prawda? Wi\u0119c udowodnij to!<\/p>\n\n\n\n<p>A potem Ilya ca\u0142kowicie wyjecha\u0142a do pracy rotacyjnej na dalekiej p\u00f3\u0142nocy. Chcia\u0142em zarobi\u0107 pieni\u0105dze dla mojej ukochanej, bo niewa\u017cne, ile jej da\u0142em, to nie wystarczy\u0142o. Dziewczyna od razu zabra\u0142a je za restauracje i modne szmaty.<\/p>\n\n\n\n<p>Syn nigdy nie wr\u00f3ci\u0142 ze swoich zarobk\u00f3w. Zmar\u0142, spad\u0142 z wysoko\u015bci. W dniu, w kt\u00f3rym jej rodzice dowiedzieli si\u0119 o tej strasznej wiadomo\u015bci, Valentina ca\u0142kowicie poszarza\u0142a i dos\u0142ownie poczernia\u0142a z niewypowiedzianego \u017calu. W ko\u0144cu jej syn by\u0142 celem jej \u017cycia i bardzo go kocha\u0142a, pomimo wszystkich jego sztuczek i czasami niezno\u015bnego zachowania. Siemion Arkadjewicz przez d\u0142ugi czas pozywa\u0142 firm\u0119, dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce w og\u00f3le nie przestrzegano tam \u015brodk\u00f3w bezpiecze\u0144stwa, a nawet otrzyma\u0142 ani grosza odszkodowania. Po prostu nie by\u0142o sensu, nie by\u0142o sposobu na odzyskanie syna! Kiedy ta wstr\u0119tna dziewczyna odwa\u017cy\u0142a si\u0119 pojawi\u0107 na pogrzebie Ilyi, a nawet w stanie pijanym i w wyzywaj\u0105co kr\u00f3tkiej sukience, Siemion wpad\u0142 we w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 i zaatakowa\u0142 j\u0105 pi\u0119\u015bciami. Krzykn\u0105\u0142 do niej:<\/p>\n\n\n\n<p>-Wyno\u015b si\u0119 st\u0105d, Viper! To ty sprowadzi\u0142e\u015b Iljusz\u0119 na manowce, zmusi\u0142e\u015b go do zarobienia tych cholernych pieni\u0119dzy i zrujnowa\u0142e\u015b mu \u017cycie! Nie widz\u0119 ci\u0119! Gdzie w og\u00f3le sta\u0142e\u015b na jego biednej g\u0142owie?<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna szybko si\u0119 wycofa\u0142a, unikaj\u0105c niebezpiecze\u0144stwa, a jej m\u0119\u017cowi zrobi\u0142o si\u0119 \u017ale ju\u017c na cmentarzu. Wezwali pogotowie i zabrali go na intensywn\u0105 terapi\u0119. Mia\u0142 udar, po kt\u00f3rym ju\u017c nigdy nie wr\u00f3ci\u0142 do zdrowia. Sama Walentyna Pietrowna nie rozumia\u0142a, jak uda\u0142o jej si\u0119 to wszystko przetrwa\u0107: \u015bmier\u0107 syna i choroba m\u0119\u017ca nadesz\u0142a w tym samym czasie. By\u0142a dos\u0142ownie rozdarta pomi\u0119dzy prac\u0105 a opiek\u0105 nad m\u0119\u017cem; wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce nad ich rodzin\u0105 zawis\u0142a jaka\u015b czarna chmura i k\u0142opoty nigdy si\u0119 nie sko\u0144cz\u0105. Jej przyjaci\u00f3\u0142ka Irina bardzo j\u0105 wspiera\u0142a w tym trudnym czasie. To ona zawsze tam by\u0142a, na skrzyd\u0142ach. Pomaga\u0142a finansowo i moralnie i stopniowo kobiecie uda\u0142o si\u0119 przetrwa\u0107. Czasami po prostu przychodzi\u0142a, zabiera\u0142a ze sob\u0105 butelk\u0119 domowego wina, pili w milczeniu, a wtedy Ira m\u00f3wi\u0142 jej: \u201eTeraz p\u0142acz! Tak, tak, je\u015bli chcesz, krzycz, wyj, jeste\u015b u kresu, widz\u0119!\u201d A Valya p\u0142aka\u0142a, rycza\u0142a jak bie\u0142uga na ramieniu wiernej przyjaci\u00f3\u0142ki i naprawd\u0119 poczu\u0142a si\u0119 troch\u0119 lepiej. Teraz ca\u0142y sw\u00f3j czas po\u015bwi\u0119ci\u0142a pracy, kontynuuj\u0105c j\u0105 nawet na emeryturze. Mali pacjenci, tak bezsilni, zapewnili jej wewn\u0119trzne po\u017cywienie, dos\u0142ownie o\u017cy\u0142a i by\u0142a bardzo szcz\u0119\u015bliwa, gdy uda\u0142o jej si\u0119 pom\u00f3c dziecku pokona\u0107 chorob\u0119 i wr\u00f3ci\u0107 do zdrowia. Kobiecie uda\u0142o si\u0119 zaoszcz\u0119dzi\u0107 pieni\u0105dze i kupi\u0107 m\u0119\u017cowi zwrotny, nowoczesny w\u00f3zek, a na w\u0142asny koszt zamontowa\u0142a podjazd przy wej\u015bciu. Przecie\u017c spacery by\u0142y dla mojego m\u0119\u017ca jedynym uj\u015bciem i chocia\u017c pewnym urozmaiceniem \u017cycia osoby niepe\u0142nosprawnej. Siemion by\u0142 najbardziej szcz\u0119\u015bliwy, gdy Wa\u0142a w weekendy zabiera\u0142a go do parku, nad ma\u0142y staw. M\u00f3g\u0142 godzinami patrze\u0107 na p\u0142ywaj\u0105ce \u015bnie\u017cnobia\u0142e \u0142ab\u0119dzie i pluskaj\u0105ce si\u0119 szare kaczki, wi\u0119c na jaki\u015b czas odrywa\u0142 si\u0119 od ci\u0119\u017ckich my\u015bli.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta bardzo kocha\u0142a m\u0119\u017ca, dlatego pomimo jego choroby cz\u0119sto powtarza\u0142a sobie: \u201eDzi\u0119kuj\u0119, \u017ce \u017cyjesz!\u201d W ko\u0144cu byli tak pokrewnymi duszami, \u017ce po prostu nie wyobra\u017ca\u0142a sobie \u017cycia bez Syomy!<\/p>\n\n\n\n<p>Tymczasem przegl\u0105daj\u0105c ostatni\u0105 stron\u0119 albumu rodzinnego, staruszka zatrzasn\u0119\u0142a go i ci\u0119\u017cko westchn\u0119\u0142a. Zegar wybi\u0142 dziesi\u0119\u0107 razy, a ja nadal w og\u00f3le nie chcia\u0142o mi si\u0119 spa\u0107. A kobieta postanowi\u0142a sprawdzi\u0107 automatyczn\u0105 sekretark\u0119 w swoim telefonie i usun\u0105\u0107 stamt\u0105d wszystko, co niepotrzebne, jej r\u0119ce nigdy tego nie robi\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Zwykle usuwa\u0142a niepotrzebne wpisy: \u201eWitajcie, nie ma nas w domu, po sygnale zostaw wiadomo\u015b\u0107\u201d, po czym albo nast\u0119powa\u0142a cisza, albo byli to pracownicy poczty, opieki spo\u0142ecznej, albo zaniepokojone matki prosi\u0142y o konsultacj\u0119 lekarsk\u0105. I nagle zabrzmia\u0142 cienki dzieci\u0119cy g\u0142os:<\/p>\n\n\n\n<p>-.. Cze\u015b\u0107? Babciu\u2026 To ja\u2026 twoja wnuczka\u2026 Olya Polozova. Mama zostawi\u0142a mi Tw\u00f3j numer telefonu\u2026 Zmar\u0142a\u2026 A ja jestem w schronisku na Leninskiej\u2026 To obok biblioteki miejskiej\u2026 Bardzo \u017ale tu\u2026 Obra\u017caj\u0105 mnie\u2026 Babciu, kochanie, zabierz mnie st\u0105d jak najszybciej\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta wpad\u0142a w os\u0142upienie i przes\u0142ucha\u0142a to nagranie co najmniej pi\u0119\u0107 razy, zanim dotar\u0142o do niej, \u017ce to nie jest \u017cart, a wiadomo\u015b\u0107 by\u0142a skierowana specjalnie do niej! Co to do cholery jest? Sk\u0105d wzi\u0119li wnuczk\u0119, skoro ich syn zmar\u0142 dziesi\u0119\u0107 lat temu? I nie mia\u0142 ani \u017cony, ani dzieci! A jednak g\u0142os dziecka by\u0142 bardzo zmartwiony i smutny, intonacja wcale nie sprawia\u0142a wra\u017cenia, jakby dziecko m\u00f3wi\u0142o to dla zabawy!<\/p>\n\n\n\n<p>Valentina o\u017cywi\u0142a si\u0119, ponownie uwa\u017cniej wys\u0142ucha\u0142a nagrania i zacz\u0119\u0142a chodzi\u0107 po pokoju tam i z powrotem. M\u00f3j m\u0105\u017c spa\u0142 i nie chcia\u0142am go budzi\u0107. Wtedy kobieta nie mog\u0142a si\u0119 oprze\u0107 i zadzwoni\u0142a do swojej przyjaci\u00f3\u0142ki. Musia\u0142a si\u0119 z kim\u015b skonsultowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta zapyta\u0142a podekscytowana:<\/p>\n\n\n\n<p>-Irina, dobry wiecz\u00f3r. Kochanie, czy jeszcze nie \u015bpisz? Przepraszam, \u017ce przeszkadzam tak p\u00f3\u017ano, ale chodzi o to, \u017ce\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>A Valentina zacz\u0119\u0142a niejasno opowiada\u0107, co us\u0142ysza\u0142a na nagraniu na automatycznej sekretarce. Kolega by\u0142 zszokowany, delikatnie m\u00f3wi\u0105c:<\/p>\n\n\n\n<p>-No nie wiem, Valush. To nie wygl\u0105da na g\u0142upi \u017cart, a kto chcia\u0142by \u017cartowa\u0107 w ten spos\u00f3b? Cho\u0107 mo\u017ce dziecko po prostu dosta\u0142o z\u0142y numer, a wiadomo\u015b\u0107 w og\u00f3le nie by\u0142a skierowana do Ciebie, wszystko mo\u017ce si\u0119 zdarzy\u0107. Musisz jeszcze pojecha\u0107 do tego sieroci\u0144ca i przynajmniej dowiedzie\u0107 si\u0119, czy jest tam dziewczynka o takim imieniu i nazwisku. Je\u015bli tak, spr\u00f3buj z ni\u0105 porozmawia\u0107. A je\u015bli nie, to po prostu skasujesz zapis i zapomnisz o nim. Znam Ci\u0119 od wielu lat, nie uspokoisz si\u0119, dop\u00f3ki nie zrozumiesz, co jest co..<\/p>\n\n\n\n<p>Rano Walentyna pozwoli\u0142a Siemionowi pos\u0142ucha\u0107 nagrania, a on g\u0142\u0119boko si\u0119 zamy\u015bli\u0142. Liczy\u0142 i zastanawia\u0142 si\u0119 nad czym\u015b w my\u015blach. Nast\u0119pnie zapyta\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>-Nie wiesz, ile lat ma dziecko?<\/p>\n\n\n\n<p>Valya wzruszy\u0142a ramionami:<\/p>\n\n\n\n<p>-Kto wie, nie powiedzia\u0142a. I co?<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0119\u017cczyzna odpowiedzia\u0142 podekscytowany:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>A je\u015bli to naprawd\u0119 jest nasza wnuczka? C\u00f3\u017c, Ilya mieszka\u0142a z t\u0105 Alen\u0105, prawda? Nigdy nie wiesz\u2026<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Walentyna tylko ze zirytowaniem machn\u0119\u0142a r\u0119k\u0105:<\/p>\n\n\n\n<p>-Tak, c\u00f3\u017c, powiedz to samo! Ta dziewczyna skaka\u0142a po \u0142\u00f3\u017ckach ze wszystkimi. Tym dzieckiem, nawet je\u015bli istnieje, mo\u017ce by\u0107 ka\u017cdy, nie tylko Iljuszyn. Ale wiesz, jeszcze dzisiaj tam pojad\u0119 i dowiem si\u0119 wszystkiego osobi\u015bcie. A g\u0142os dziewczyny jest bardzo przestraszony i podekscytowany. Poprosz\u0119 moj\u0105 s\u0105siadk\u0119 Zinoczk\u0119, \u017ceby mia\u0142a na ciebie oko. Cienki?<\/p>\n\n\n\n<p>Siemion skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105 na znak zgody, a Walentyna Pietrowna zacz\u0119\u0142a przygotowywa\u0107 si\u0119 do podr\u00f3\u017cy. Kobieta bez problemu znalaz\u0142a odpowiedni sierociniec. Ten szary, ponury, niewygodny budynek ju\u017c samym swoim wygl\u0105dem budzi\u0142 melancholi\u0119 i niepok\u00f3j. Kobieta by\u0142a oburzona, przechodz\u0105c obok nudnego, brudnego, pomalowanego na br\u0105zowo placu zabaw, kt\u00f3ry od dawna nie by\u0142 odnawiany. Pomy\u015bla\u0142a: \u201eTutaj dzieci ju\u017c maj\u0105 ci\u0119\u017cko, wi\u0119c czy naprawd\u0119 trudno im jako\u015b rozja\u015bni\u0107 \u017cycie i uporz\u0105dkowa\u0107 teren?\u201d To jak pobyt w szpitalu. Je\u015bli dziecko widzi wok\u00f3\u0142 siebie jasne, kolorowe rysunki ze zwierz\u0119tami i mo\u017ce dotyka\u0107 zabawek, nie jest tak przera\u017cone, uspokaja si\u0119 i przestaje si\u0119 ba\u0107. Walentyna prawie godzin\u0119 rozmawia\u0142a podniesionym g\u0142osem z kierowniczk\u0105, nieprzyjemn\u0105 pani\u0105, pr\u00f3buj\u0105c j\u0105 nam\u00f3wi\u0107, aby pozwoli\u0142a jej spotka\u0107 si\u0119 z Olechk\u0105. Na pocz\u0105tku by\u0142a nieugi\u0119ta:<\/p>\n\n\n\n<p>-Zapewniam ci\u0119, \u017ce Olya Polozova nie ma z tob\u0105 nic wsp\u00f3lnego. Jej matka zmar\u0142a, a ojczym j\u0105 pi\u0142 i zn\u0119ca\u0142 si\u0119 nad dzieckiem, wi\u0119c trafi\u0142a do sieroci\u0144ca. A to, co ci powiedzia\u0142a, to nic innego jak dziecinna fantazja. Nie ma wi\u0119c powodu jej niepotrzebnie niepokoi\u0107. Po co dawa\u0107 dziecku fa\u0142szywe nadzieje? Co wi\u0119cej, nie jeste\u015b z ni\u0105 oficjalnie spokrewniony.<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna nalega\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-No c\u00f3\u017c, ile ci\u0119 to kosztuje? Porozmawiam tylko troch\u0119 z dziewczyn\u0105 i tyle, zaraz wyjd\u0119. Pozw\u00f3l mi, bardzo Ci\u0119 prosz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu emerytka nie mog\u0142a tego znie\u015b\u0107 i wyci\u0105gn\u0119\u0142a menad\u017cerce troch\u0119 pieni\u0119dzy z portfela. Zostaw to dla siebie tylko na drog\u0119 do domu. Natychmiast zmieni\u0142a ton i z\u0142agodnia\u0142a. Kaza\u0142a przyprowadzi\u0107 Olechk\u0119 do pokoju zabaw. Kiedy Valentina zobaczy\u0142a dziewczyn\u0119, wstrzyma\u0142a oddech! Wszystko sta\u0142o si\u0119 dla niej jasne. Dziecko wygl\u0105da\u0142o dok\u0142adnie jak jej zmar\u0142y syn! Ten sam nos z garbem i spojrzeniem z ukosa, nawet w\u0142osy s\u0105 takie same, jasnobr\u0105zowe i lekko kr\u0119cone, jak Iljusza. A posta\u0107 jest taka sama, wysoka i kanciasta.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwsza rozmowa rozpocz\u0119\u0142a Walentyna Pietrowna:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Cze\u015b\u0107, Olu. Nazywam si\u0119 Walentyna Pietrowna. Ods\u0142ucha\u0142em Twoj\u0105 wiadomo\u015b\u0107 na automatycznej sekretarce i zdecydowa\u0142em si\u0119 do Ciebie przyj\u015b\u0107. Powiedz mi wszystko, kim s\u0105 twoi rodzice i dlaczego zdecydowa\u0142e\u015b, \u017ce jestem twoj\u0105 babci\u0105? Ile masz lat? W ko\u0144cu m\u00f3j syn zmar\u0142 wiele lat temu. Kto da\u0142 ci m\u00f3j numer telefonu?<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Dziewczyna westchn\u0119\u0142a jak doros\u0142a i zacz\u0119\u0142a opowiada\u0107:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Witaj, Walentyno Pietrowna! Bardzo si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce przyszed\u0142e\u015b. Wcze\u015bniej mieszkali\u015bmy z mam\u0105 same. To by\u0142 dobry czas. Chocia\u017c czasami wychodzi\u0142a gdzie\u015b w nocy, nadal by\u0142o jej mnie \u017cal i nie obrazi\u0142a mnie. Mama mia\u0142a na imi\u0119 Alena. Pracowa\u0142a jako wo\u017ana. A kiedy poszed\u0142em do szko\u0142y, Anatolij zacz\u0105\u0142 z nami mieszka\u0107. Od razu mnie nie polubi\u0142. Du\u017co pi\u0142, a potem zacz\u0105\u0142 ze wszystkimi walczy\u0107. Czasami moja mama i ojczym te\u017c pili, ale niewiele. Ten paskudny Tolik cz\u0119sto nas wyrzuca\u0142 z domu, nocowali\u015bmy na stacji i czekali\u015bmy, a\u017c od\u015bnie i si\u0119 uspokoi. Chocia\u017c wszyscy wok\u00f3\u0142 mnie uwa\u017cali, \u017ce moja matka jest z\u0142a, wiem na pewno, \u017ce mnie kocha\u0142a. Nazywa\u0142a j\u0105 Koralik i opowiada\u0142a na dobranoc ciekawe historie, kt\u00f3re sama wymy\u015bli\u0142a. A sze\u015b\u0107 miesi\u0119cy temu zmar\u0142a moja mama, przezi\u0119bi\u0142a si\u0119 i zachorowa\u0142a, ale nie by\u0142o ju\u017c czego leczy\u0107. Bardzo za ni\u0105 t\u0119skni\u0119. Kiedy by\u0142a ju\u017c ca\u0142kowicie chora i nie mog\u0142a wsta\u0107 z \u0142\u00f3\u017cka, da\u0142a mi kartk\u0119 z numerem telefonu i szepn\u0119\u0142a: \u201eC\u00f3rko, je\u015bli b\u0119dzie naprawd\u0119 \u017ale. Wybierz ten numer. To jest twoja w\u0142asna babcia. Ona pomo\u017ce.\u201d Po \u015bmierci mamy zosta\u0142am z ojczymem. Jest z\u0142y, z\u0142y, cz\u0119sto mnie bije i wyrzuca z domu. No i zacz\u0105\u0142em \u017cebra\u0107, bo chcia\u0142em je\u015b\u0107. B\u0142aga\u0142 o ja\u0142mu\u017cn\u0119 w pobli\u017cu metra. S\u0105siedzi widzieli i wezwali ochron\u0119. Zabrali mnie wi\u0119c tutaj, do schroniska. Ale jest mi tu strasznie \u017ale! Nauczyciele s\u0105 podli, a dziewczyny zmuszaj\u0105 mnie do s\u0142u\u017cenia im i obra\u017cania mnie. Uzna\u0142am wi\u0119c, \u017ce gorzej by\u0107 nie mo\u017ce, wybra\u0142am moment, kiedy w gabinecie menad\u017cera nikogo nie by\u0142o i wybra\u0142am Tw\u00f3j numer. Pomo\u017cesz mi? Mama nie mog\u0142a mnie oszuka\u0107, prawda?<\/p>\n\n\n\n<p>A Ola tak bardzo spojrza\u0142a prosto w oczy Walentyny, \u017ce wszystko w niej wywr\u00f3ci\u0142o si\u0119 do g\u00f3ry nogami! Ze wzruszeniem przytuli\u0142a biedn\u0105 dziewczyn\u0119 do siebie:<\/p>\n\n\n\n<p>-Spr\u00f3buj\u0119, Olechko. Nie, to nie w porz\u0105dku, zrobi\u0119 wszystko co w mojej mocy i zabior\u0119 Ci\u0119 st\u0105d do domu mojego dziadka. Ale menad\u017cer powiedzia\u0142 mi, \u017ce ju\u017c chc\u0105 ci\u0119 adoptowa\u0107, czy to prawda?<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna skrzywi\u0142a si\u0119 z irytacj\u0105:<\/p>\n\n\n\n<p>-Tak, ci ludzie przyszli, ale nie lubi\u0142em ich. Oczy kobiety s\u0105 zimne i puste, jak kr\u00f3lowa \u015bniegu z bajki. Nie chc\u0119 z nimi mieszka\u0107. A ty, babciu, masz mi\u0142e, czu\u0142e oczy. B\u0119d\u0119 na ciebie czeka\u0107. Przyjdziesz do mnie jeszcze?<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna obieca\u0142a dziewczynie, \u017ce oczywi\u015bcie przyjdzie, i posz\u0142a do domu. Przez ca\u0142\u0105 drog\u0119 trz\u0119s\u0142a si\u0119, jakby w gor\u0105czce, w jej duszy dzia\u0142o si\u0119 co\u015b niewyobra\u017calnego! W domu zacz\u0119\u0142a opowiada\u0107 wszystko Siemionowi pod wp\u0142ywem emocji. Na koniec doda\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-Semochka, jestem pewien, \u017ce Olechka jest nasz\u0105 wnuczk\u0105. Wszystko pasuje, policzy\u0142em. A jej matk\u0105 jest Alena, a rok urodzenia z dat\u0105 i z wygl\u0105du jest kopi\u0105 naszej Ilyi. Trzeba zebra\u0107 dokumenty i i\u015b\u0107 napisa\u0107 wniosek o adopcj\u0119. Musimy wyprzedzi\u0107 rodzin\u0119 zast\u0119pcz\u0105, kt\u00f3ra ju\u017c chce przyj\u0105\u0107 Oli\u0119. Dziewczyna twierdzi, \u017ce nie chce z nimi mieszka\u0107. Ale kto b\u0119dzie pyta\u0142 o opini\u0119 sieroty?<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0119\u017cczyzna tylko pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105:<\/p>\n\n\n\n<p>-Biedne dziecko. Wyobra\u017cam sobie, przez co musia\u0142a przej\u015b\u0107 z tak\u0105 matk\u0105 i ojczymem! Pami\u0119tam t\u0119 okropn\u0105 chodz\u0105c\u0105 Alen\u0119, jak\u0105 ona jest matk\u0105. A teraz nawet rozsiewaj\u0105 zgnilizn\u0119 w schronisku. To jest dziewcz\u0119ce dzieci\u0144stwo, kt\u00f3rego nie \u017cyczy\u0142by\u015b swojemu wrogowi!<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta postanowi\u0142a skonsultowa\u0107 si\u0119 ze swoj\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 Irin\u0105, co robi\u0107. Mimo to jedna g\u0142owa jest dobra, ale dwie s\u0105 lepsze!<\/p>\n\n\n\n<p>Irina wys\u0142ucha\u0142a wszystkiego uwa\u017cnie i odpowiedzia\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-Zr\u00f3bmy to. P\u00f3jd\u0119 z tob\u0105, oboje jeste\u015bmy jako\u015b bardziej pewni siebie i zabierzemy ze sob\u0105 dyktafon. Na wszelki wypadek w\u0142\u0105czymy go przed rozmow\u0105!<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna by\u0142a zaskoczona:<\/p>\n\n\n\n<p>-Po pierwsze, sk\u0105d Sema i ja dostali\u015bmy w domu dyktafon? A po drugie, dlaczego to wszystko jest potrzebne? Czy jest co\u015b, czego nie mog\u0119 zrozumie\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>M\u00f3j przyjaciel nawet si\u0119 zdenerwowa\u0142:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>C\u00f3\u017c, pomy\u015bl o tym, je\u015bli ta Maja Siergiejewna naliczy\u0142a ci pieni\u0105dze tylko po to, \u017ceby\u015b ty i Olya mogli si\u0119 zobaczy\u0107, to wszystko tam zosta\u0142o kupione i sprzedane dawno temu i nikt nie da ci Olyi tak po prostu. Zapami\u0119taj moje s\u0142owa. W og\u00f3le nie ogl\u0105dasz telewizji? Tak, przedsi\u0119biorczy \u0142apacze czerpi\u0105 zyski z sierot takich jak Olya, to ca\u0142a bran\u017ca biznesowa. I mam dyktafon, wiesz, m\u00f3j syn jest dziennikarzem. Mamy w domu mn\u00f3stwo tego typu rzeczy. Zapytam go tylko, jak z tego skorzysta\u0107. W przeciwnym razie ty i ja jeste\u015bmy ju\u017c w tym wieku, kiedy wcale nie jeste\u015bmy przyja\u017ani z nowoczesn\u0105 technologi\u0105.<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>W\u0142a\u015bnie na to zgodzili\u015bmy si\u0119. Ju\u017c od samego rana Walentyna Pietrowna zabra\u0142a wszystkie niezb\u0119dne dokumenty i uda\u0142a si\u0119 z Ir\u0105 do schroniska.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy tylko emerytka wyrazi\u0142a ch\u0119\u0107 sformalizowania opieki nad Oly\u0105, menad\u017cer roze\u015bmia\u0142 si\u0119 jej prosto w twarz. Powiedzia\u0142a jadowicie:<\/p>\n\n\n\n<p>-\u015amiejesz si\u0119? Czy zagl\u0105da\u0142e\u015b ostatnio do swojego paszportu? Kto pozwoli Ci przej\u0105\u0107 opiek\u0119 w tym wieku? I nawet z niepe\u0142nosprawnym m\u0119\u017cem w ramionach. Co wi\u0119cej, Olya ma zosta\u0107 adoptowana przez jedn\u0105 rodzin\u0119. Wszystko zosta\u0142o ju\u017c postanowione. Rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 post\u0119powanie opieku\u0144cze. Przykro mi, nie mog\u0119 ci pom\u00f3c.<\/p>\n\n\n\n<p>Emeryt nie podda\u0142 si\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>-A co je\u015bli udowodni\u0119, \u017ce jestem babci\u0105 Ole? Chwila? I jestem po prostu pewien, \u017ce tak w\u0142a\u015bnie jest. Poza tym Ola nie chce mieszka\u0107 w tej drugiej rodzinie, czy w og\u00f3le nie bierze si\u0119 pod uwag\u0119 opinii dziecka? Czy b\u0119dzie jej gorzej w towarzystwie rodziny ni\u017c z zupe\u0142nie obcymi lud\u017ami? Czy w og\u00f3le nie jest Ci \u017cal tej dziewczyny? Prze\u017cy\u0142a tak wiele! \u015amier\u0107 matki, zn\u0119canie si\u0119 nad ojczymem.<\/p>\n\n\n\n<p>Maya Sergeevna nadal wyra\u017anie kpi\u0142a, rozkoszuj\u0105c si\u0119 jej moc\u0105:<\/p>\n\n\n\n<p>-Kochanie, mimo \u017ce jeste\u015b ju\u017c w przyzwoitym wieku, jeste\u015b jak dziecko, na Boga. Ta inna rodzina da\u0142a mi tyle pieni\u0119dzy, \u017ce nie szcz\u0119dzili za dziewczyn\u0119, \u017ce na pewno podejm\u0119 decyzj\u0119 na ich korzy\u015b\u0107. I opinia Olyi, pokrewie\u0144stwo, kt\u00f3ra tego wszystkiego potrzebuje. Przyzwyczai si\u0119 do \u017cycia tam, gdziekolwiek p\u00f3jdzie. A je\u015bli chcesz powalczy\u0107 o wnuczk\u0119, te\u017c przygotuj pieni\u0105dze. Czy wszystko jasno wyja\u015bni\u0142em? Czy Pan rozumie?<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna Pietrowna wymamrota\u0142a przez z\u0119by:<\/p>\n\n\n\n<p>-Ponad. Pami\u0119tajcie, \u017ce si\u0119 nie poddam i nie zostawi\u0119 wnuczki w tarapatach, b\u0119d\u0119 o ni\u0105 walczy\u0107 do ko\u0144ca! Najlepsze \u017cyczenia! Nie \u017cegnam si\u0119. Jak mo\u017cesz to zrobi\u0107? Faktycznie handel dzie\u0107mi? To jest po prostu blu\u017aniercze!<\/p>\n\n\n\n<p>Mened\u017cer u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>-Czy musz\u0119 z czego\u015b \u017cy\u0107? A moje dzieci musz\u0105 by\u0107 nakarmione i ubrane! Znalaz\u0142em te\u017c moralist\u0119. Komu potrzebne te nieszcz\u0119sne sieroty? Nikt si\u0119 nimi zupe\u0142nie nie przejmuje. Niech si\u0119 ciesz\u0105, \u017ce chocia\u017c je gdzie\u015b umie\u015bci\u0142em. Nie b\u0119d\u0119 ci\u0119 d\u0142u\u017cej zatrzymywa\u0107. Mam du\u017co do zrobienia.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobiety po\u015bpiesznie opu\u015bci\u0142y schron, Walentyna trz\u0119s\u0142a si\u0119 z oburzenia:<\/p>\n\n\n\n<p>-No c\u00f3\u017c, sp\u00f3jrz jaka ona jest bezwstydna. Nie boi si\u0119 otwarcie deklarowa\u0107, \u017ce bierze pieni\u0105dze, a nawet wy\u0142udza od ludzi. Czy on my\u015bli, \u017ce nie b\u0119dzie dla niej sprawiedliwo\u015bci?<\/p>\n\n\n\n<p>Irina poklepa\u0142a si\u0119 po kieszeni:<\/p>\n\n\n\n<p>-I mamy wszystko spisane. Czy powiedzia\u0142e\u015b, dlaczego potrzebujesz dyktafonu? Teraz te jej s\u0142owa s\u0105 dowodem, a nie tylko pustymi s\u0142owami. Wi\u0119c\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna Pietrowna nagle przypomnia\u0142a sobie:<\/p>\n\n\n\n<p>-S\u0142uchaj, mam jedn\u0105 dobr\u0105 znajom\u0105, obserwowa\u0142em i leczy\u0142em jej syna od dzieci\u0144stwa, mo\u017cna powiedzie\u0107, postawi\u0142em go na nogi i pokona\u0142em astm\u0119. M\u00f3wi\u0105 wi\u0119c, \u017ce jest teraz odnosz\u0105cym sukcesy prawnikiem. Agafonow Andriej. Spr\u00f3buj\u0119 poprosi\u0107 ich o pomoc. Niech pomog\u0105 Ci zrobi\u0107 wszystko poprawnie, powiedz\u0105 Ci, gdzie i\u015b\u0107 i co robi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Irina pomy\u015bla\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-Wi\u0119c s\u0105 to prawdopodobnie us\u0142ugi p\u0142atne? A teraz s\u0105 takie drogie. W razie czego pomog\u0119. Bardzo mi przykro z powodu dziewczyny. Nie jeste\u015b mi obcy. Wiedz o tym.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak te\u017c zrobili, Andriej zgodzi\u0142 si\u0119 na spotkanie z pediatr\u0105, przypomnia\u0142 sobie t\u0119 cudown\u0105 kobiet\u0119, kt\u00f3ra pomog\u0142a mu pokona\u0107 chorob\u0119 i mas\u0119 kompleks\u00f3w. Wsp\u00f3lnie kompetentnie napisali wniosek o zawieszenie opieki i ustanowienie relacji mi\u0119dzy dziewczynk\u0105 a babci\u0105. I z\u0142o\u017cyli pozew.<\/p>\n\n\n\n<p>Na koniec prawnik doda\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>-Valentina Petrovna, zrobi\u0142am, co mog\u0142am. Ale musisz zrozumie\u0107, \u017ce ca\u0142y ten proces nie jest szybki, mo\u017ce zaj\u0105\u0107 miesi\u0105c lub dwa. Na razie s\u0105d zleci badanie genetyczne, natomiast zostan\u0105 pobrane materia\u0142y i por\u00f3wnanie pr\u00f3bek. Przez ca\u0142y ten czas dziewczynka pozostanie w schronisku, nic nie mo\u017cna z tym zrobi\u0107. Ale ta inna rodzina nie b\u0119dzie mog\u0142a jej adoptowa\u0107. Postaram si\u0119, aby\u015b m\u00f3g\u0142 bez przeszk\u00f3d spotyka\u0107 si\u0119 z Oly\u0105. Je\u015bli chcesz.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta wzruszy\u0142a si\u0119 do \u0142ez i si\u0119gn\u0119\u0142a do torby po portfel:<\/p>\n\n\n\n<p>-Andryuszenka, dzi\u0119kuj\u0119 bardzo. Zdecydowanie nie da\u0142bym sobie rady bez ciebie. Olya jest moj\u0105 wnuczk\u0105, czuj\u0119 to. I wygl\u0105da dok\u0142adnie jak syn zmar\u0142ej. Ile jestem ci winien za wszystko? Prosz\u0119, we\u017a to, to wszystko, co zebrali\u015bmy ja i m\u00f3j przyjaciel.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0119\u017cczyzna zmarszczy\u0142 brwi i machn\u0105\u0142 r\u0119kami:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>No dalej, Walentyna Pietrowna, przesta\u0144, bo inaczej si\u0119 na ciebie obrazi\u0119! Nie wezm\u0119 od ciebie \u017cadnych pieni\u0119dzy. Ile ze mn\u0105 pracowa\u0142e\u015b, jak bardzo mnie leczy\u0142e\u015b, jak bardzo postawi\u0142e\u015b mnie na nogi. Mama mi m\u00f3wi\u0142a, \u017ce \u200b\u200bnie wzi\u0105\u0142e\u015b ani grosza! dobrze pami\u0119tam! Inteligentnych specjalist\u00f3w takich jak Ty w naszym mie\u015bcie mo\u017cna policzy\u0107 na palcach jednej r\u0119ki. Dzi\u0119kuj\u0119 wi\u0119c za Twoj\u0105 prac\u0119. Powodzenia. Je\u015bli masz wi\u0119cej problem\u00f3w, nie wahaj si\u0119 z nami skontaktowa\u0107. Na pewno pomog\u0119.<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Podczas gdy post\u0119powanie trwa\u0142o, Valentinie niech\u0119tnie pozwolono spotka\u0107 si\u0119 z Oly\u0105, a teraz szcz\u0119\u015bliwa kobieta przychodzi\u0142a do niej w ka\u017cdy weekend. Przynosi\u0142a wnuczce owoce i s\u0142odycze, du\u017co rozmawiali. Olechka bardzo si\u0119 ucieszy\u0142a z przybycia ukochanej babci i dos\u0142ownie promienia\u0142a, nieprzerwanie \u0107wierkaj\u0105c. Teraz \u017cycie w tym strasznym schronisku nie wydawa\u0142o jej si\u0119 ju\u017c takie szare i beznadziejne, \u017cy\u0142a z weekendu na weekend, odliczaj\u0105c minuty do spotkania.<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna Pietrowna by\u0142a zaskoczona. Ola dorasta\u0142a w tak trudnych warunkach, w dysfunkcyjnej rodzinie i najwyra\u017aniej nikt si\u0119 o ni\u0105 nie troszczy\u0142. Jednocze\u015bnie dziewczyna by\u0142a bardzo m\u0105dra i inteligentna, uwielbia\u0142a czyta\u0107. Pediatra mia\u0142a w domu dobr\u0105 bibliotek\u0119, wiele ksi\u0105\u017cek dla dzieci, kt\u00f3re czyta\u0142a tak\u017ce Iljusza, i regularnie przynosi\u0142a je swojej wnuczce. Czuli si\u0119 razem tak dobrze, \u017ce po\u0142\u0105czy\u0142y ich pokrewne dusze.<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna z niecierpliwo\u015bci\u0105 czeka\u0142a na wyniki bada\u0144 genetycznych, bo zrozumia\u0142a, \u017ce \u200b\u200bwtedy wszystko si\u0119 rozstrzygnie i w ko\u0144cu Olechka zostanie jej oddana. Kobieta nie mia\u0142a \u017cadnych w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce nale\u017cy do siebie! Poczu\u0142a to ka\u017cd\u0105 kom\u00f3rk\u0105. Zdanie egzaminu by\u0142o wi\u0119c tylko formalno\u015bci\u0105, niczym wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy nasza bohaterka zosta\u0142a wezwana do rady opiekun\u00f3w, polecia\u0142a tam jak na skrzyd\u0142ach, ju\u017c marz\u0105c o tym, jak sprowadzi Olechk\u0119 do domu, przedstawi j\u0105 Siemionowi i zaczn\u0105 \u017cy\u0107 jak jedna rodzina.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale kiedy pokazano jej wyniki bada\u0144 i je przeczyta\u0142a, kobieta po prostu wpad\u0142a w szok, a \u0142zy pop\u0142yn\u0119\u0142y jej z oczu, wbrew jej woli! By\u0142o tam napisane czarno na bia\u0142ym, \u017ce s\u0105 obcy! Nie ma zwi\u0105zku, zero procent!<\/p>\n\n\n\n<p>Mened\u017cerka u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 zjadliwie i obrzydliwie i nie kry\u0142a rado\u015bci:<\/p>\n\n\n\n<p>-Dlaczego, moja droga, tak d\u0142ugo oszukiwa\u0142a\u015b wszystkich tutaj? Czy jeste\u015b teraz szcz\u0119\u015bliwy? Czy osi\u0105gn\u0105\u0142e\u015b sprawiedliwo\u015b\u0107? Ale ostrzega\u0142em, \u017ce w\u0142a\u015bnie tak si\u0119 stanie, prawda? Nie chcia\u0142e\u015b tego zrobi\u0107 w dobry spos\u00f3b, prawda? Nie zgodzi\u0142e\u015b si\u0119 na moje warunki? Teraz obwiniaj siebie. Do widzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna Pietrowna zadzwoni\u0142a do Iriny i wybuchn\u0119\u0142a p\u0142aczem:<\/p>\n\n\n\n<p>-Irishka, zaraz umr\u0119! Badanie wykaza\u0142o, \u017ce Olya jest mi obca. Ale nie mog\u0119 w to uwierzy\u0107! Czuj\u0119, \u017ce to nieprawda. To wszystko, to jest koniec. Teraz ju\u017c nigdy nie dadz\u0105 mi dziewczyny. Ale bardzo si\u0119 do niej przywi\u0105za\u0142em. Przywi\u0105za\u0142am si\u0119 do swojej duszy. Co wi\u0119c powinni\u015bmy zrobi\u0107? Zobacz, jak dziecko oddaje si\u0119 obcym? Ona b\u0119dzie cierpie\u0107! Olechka ma nadziej\u0119, \u017ce nie b\u0119dzie musia\u0142a d\u0142ugo tego znosi\u0107 i \u017ce wkr\u00f3tce zamieszkamy razem. Czy to znaczy, \u017ce j\u0105 oszuka\u0142em? Zdradzony? Dlaczego wszystko jest takie niesprawiedliwe?<\/p>\n\n\n\n<p>Natychmiast podesz\u0142a do niej przyjaci\u00f3\u0142ka i zacz\u0119\u0142a j\u0105 pociesza\u0107:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Wi\u0119c kochanie, nie smu\u0107 si\u0119. Nie znale\u017ali wyj\u015bcia z takich \u015blepych zau\u0142k\u00f3w. Przygotuj si\u0119, wypij Valocordin i id\u017a do bitwy! Natychmiast zadzwo\u0144 ponownie do Andreya. Mo\u017ce b\u0119dzie w stanie udzieli\u0107 kilku przydatnych rad! Ja te\u017c czuj\u0119 w \u017co\u0142\u0105dku, \u017ce co\u015b tu jest nieczystego.<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>W gabinecie prawnika Walentyna zn\u00f3w nie mog\u0142a si\u0119 powstrzyma\u0107 i gorzko zala\u0142a si\u0119 \u0142zami. Nast\u0119pnie wr\u0119czy\u0142a mu zdj\u0119cie zmar\u0142ego syna Ilyi i zdj\u0119cie Oleczki; niedawno postanowili zrobi\u0107 sobie zdj\u0119cie na pami\u0105tk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Zap\u0142aka\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-Sp\u00f3jrz sam, Andryusha, jacy oni s\u0105 podobni! Tutaj nie jest wymagana \u017cadna specjalistyczna wiedza. Czuj\u0119, \u017ce Olya nie jest mi obca, wiesz? I wszystko si\u0119 zgadza, je\u015bli chodzi o czas. A jej matk\u0105 jest ta sama kobieta, z kt\u00f3r\u0105 Ilya mieszka\u0142a przed \u015bmierci\u0105. Nie rozumiem, jak m\u00f3g\u0142 wyj\u015b\u0107 wynik negatywny? Co powinienem zrobi\u0107? Poddaj si\u0119 i patrz, jak nieznajomi zabieraj\u0105 moj\u0105 wnuczk\u0119 dla siebie. Czy znowu b\u0119dzie cierpie\u0107 bez uczucia i mi\u0142o\u015bci? Powiedz mi, po co to wszystko dla biednego dziecka? A ostatnim razem zapomnia\u0142em da\u0107 ci magnetofon. S\u0142uchaj. Powiedzia\u0142 mi to menad\u017cer na pierwszym spotkaniu. A teraz z rado\u015bci\u0105 doda\u0142a, \u017ce \u200b\u200bskoro nie zgodzi\u0142em si\u0119 na jej warunki, to teraz nie zobacz\u0119 dziewczyny!<\/p>\n\n\n\n<p>Prawnik wys\u0142ucha\u0142 uwa\u017cnie nagrania i podskoczy\u0142 na krze\u015ble:<\/p>\n\n\n\n<p>-Walentina Pietrowna! Dlaczego nie pokaza\u0142e\u015b mi tego wcze\u015bniej? To zmienia wszystko radykalnie! Teraz wszystko jest dla mnie jasne. To tyle. Moje zdanie jest takie. Teraz sporz\u0105dzimy wniosek o ponowne badanie w niezale\u017cnym laboratorium, mamy do tego prawo. Musisz przyci\u0105gn\u0105\u0107 do swojej historii pras\u0119, a najlepiej telewizj\u0119 i Internet. Wtedy ca\u0142y ten skorumpowany gang na pewno b\u0119dzie mia\u0142 k\u0142opoty, nie b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 si\u0119 wydosta\u0107. Przygotuj si\u0119, nerwy nadal b\u0119d\u0105 wstrz\u0105\u015bni\u0119te, ale jest du\u017ca szansa, \u017ce \u200b\u200bwyjdziesz zwyci\u0119sko, m\u00f3wi\u0119 ci to jako prawnik.<\/p>\n\n\n\n<p>Irina wspiera\u0142a Andrieja:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Dok\u0142adnie, m\u00f3j syn jest dziennikarzem lokalnej gazety. Poprosz\u0119 go o pomoc. Od czego\u015b trzeba zacz\u0105\u0107. Dlaczego nie pomy\u015bla\u0142em o tym od razu? C\u00f3\u017c, Andryusha, c\u00f3\u017c, g\u0142owa!<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Walentyna otar\u0142a \u0142zy i u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Kochani, dzi\u0119kuj\u0119 za wszystko, sam bym na co\u015b takiego nie wpad\u0142. Mo\u017ce naprawd\u0119 uda si\u0119 doprowadzi\u0107 menad\u017cera do czystej wody. I to prawda, mog\u0119 sam przes\u0142a\u0107 materia\u0142 od Oli do dowolnego innego laboratorium. Jak mog\u0142em im tak \u015blepo uwierzy\u0107 i straci\u0107 serce?<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Ponowne badanie genetyczne wykonane w niezale\u017cnym laboratorium da\u0142o zupe\u0142nie inny wynik \u2013 udowodniono, \u017ce zale\u017cno\u015b\u0107 wynosi dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105t dziewi\u0119\u0107 przecinek dziewi\u0119\u0107 procent, bo inaczej nie mog\u0142o by\u0107. Matwiej, syn Iriny, zawar\u0142 umow\u0119 z lokaln\u0105 telewizj\u0105 i Walentyna Pietrowna wraz z Oli\u0105, kierowniczk\u0105 schroniska, Maj\u0105 Siergiejewn\u0105 i prawnikiem Andriejem, zosta\u0142y zaproszone do udzia\u0142u w programie \u201ePrawo i porz\u0105dek\u201d. Jest to p\u0142atny biznes, wi\u0119c chciwa kobieta \u0142atwo si\u0119 zgodzi\u0142a, bo my\u015bla\u0142a, \u017ce \u200b\u200bma wszystkie atuty w r\u0119kach. I tak stanie si\u0119 s\u0142awny i zarobi dodatkowe pieni\u0105dze. Nie podejrzewa\u0142a nawet istnienia innego badania i prawdziwego, prawdziwego wyniku. A ona chcia\u0142a to wszystko odwr\u00f3ci\u0107 tak, \u017ce podobno na wp\u00f3\u0142 szalona staruszka wyczerpa\u0142a wszystkie nerwy dobrych ludzi i chcia\u0142a zabra\u0107 sobie zupe\u0142nie obc\u0105 jej dziewczyn\u0119. Maya Sergeevna przygotowa\u0142a nawet ogniste przem\u00f3wienie o tym, jak kocha biedne sieroty i umieszcza je w dobrych rodzinach.<\/p>\n\n\n\n<p>Uwaga &#8211; silnik! Rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 transmisja. Najpierw prezenter opowiedzia\u0142 troch\u0119 o \u017cyciu Walentyny Pietrowna i trudnych losach Olechki, a nast\u0119pnie przeszed\u0142 w\u0142a\u015bciwie do istoty sprawy. G\u0142os udzieli\u0142 prawnik Andrei.<\/p>\n\n\n\n<p>Kompetentny prawnik wszystko tak umiej\u0119tnie i prawnie kompetentnie wyja\u015bni\u0142, przedstawi\u0142 wszystkie dowody i nie pozostawi\u0142 kamienia oboj\u0119tnym swoim przeciwnikom. Podczas czytania na \u017cywo wynik wielokrotnego, niezale\u017cnego badania da\u0142 efekt eksplozji bomby! Ca\u0142a arogancja i arogancja Mai Siergiejewnej natychmiast znikn\u0119\u0142a, wszystkie s\u0142owa zosta\u0142y pomieszane, tylko cz\u0119sto mruga\u0142a, rumieni\u0142a si\u0119 i pr\u00f3bowa\u0142a s\u0142abo si\u0119 usprawiedliwi\u0107. Wybacz mi hojnie, to by\u0142o tylko nieporozumienie. Prezenterka zako\u0144czy\u0142a program optymistycznie i \u017cyczy\u0142a Walentinie Pietrowna szybkiego ponownego po\u0142\u0105czenia si\u0119 z wnuczk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Oceny kana\u0142u po prostu poszybowa\u0142y w g\u00f3r\u0119. Zwykli obywatele byli oburzeni i oburzeni, jak taka arbitralno\u015b\u0107 w miejscu pracy by\u0142a w og\u00f3le mo\u017cliwa! Czy mo\u017cna bezczelnie zn\u0119ca\u0107 si\u0119 i wy\u0142udza\u0107 pieni\u0105dze od szanowanego lekarza i celowo oddziela\u0107 w\u0142asn\u0105 babci\u0119 od jej osieroconej wnuczki? Bez wzgl\u0119du na to, jak bardzo menad\u017cer pr\u00f3bowa\u0142 robi\u0107 zamieszanie, unika\u0107 i udawa\u0107, \u017ce dosz\u0142o do niefortunnego nieporozumienia i nieporozumienia, by\u0142o ju\u017c za p\u00f3\u017ano. Uruchomiono ko\u0142o zamachowe powszechnego gniewu. W schronisku i laboratorium przeprowadzono audyty i inspekcje. Ujawniono opracowany przez lata schemat maj\u0105cy na celu oszukiwanie zwyk\u0142ych ludzi. Maja Siergiejewna w porozumieniu z kierownikiem laboratorium wielokrotnie zawiera\u0142a takie transakcje, a gdy kto\u015b wpad\u0142 w pu\u0142apk\u0119 przez tak dok\u0142adnie fa\u0142szywe wnioski ekspert\u00f3w, zgodzi\u0142 si\u0119 na ka\u017cd\u0105 kwot\u0119, aby postawi\u0107 na swoim. Przebieg\u0142e kobiety podzieli\u0142y zysk z handlu dzie\u0107mi na p\u00f3\u0142. Teraz za tak powa\u017cne przest\u0119pstwa grozi\u0142a im surowa kara. I nie by\u0142o szans na wyj\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Teraz Walentyna Pietrowna spokojnie przekaza\u0142a wszystkie niezb\u0119dne dokumenty do adopcji Olechki, a miesi\u0105c p\u00f3\u017aniej, bez \u017cadnych k\u0142opot\u00f3w i op\u00f3\u017anie\u0144, w ko\u0144cu dali jej w\u0142asn\u0105 wnuczk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Babcia prowadzi\u0142a swoj\u0105 kochan\u0105 c\u00f3reczk\u0119 za r\u0119k\u0119, nios\u0142a jej wytart\u0105 torebk\u0119 z rzeczami, zabieraj\u0105c dziecko na zawsze z tego strasznego miejsca.<\/p>\n\n\n\n<p>Dla Olechki by\u0142 to najszcz\u0119\u015bliwszy dzie\u0144 w jej \u017cyciu. U\u015bmiecha\u0142a si\u0119, zwraca\u0142a policzki do s\u0142o\u0144ca i po prostu cieszy\u0142a si\u0119, \u017ce nie sp\u0119dzi kolejnego dnia w schronisku.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy weszli do mieszkania, ju\u017c na progu powita\u0142 ich podekscytowany Siemion Arkadiewicz. Na t\u0119 okazj\u0119 za\u0142o\u017cy\u0142 formalny garnitur i koszul\u0119, no bo jak pozna w\u0142asn\u0105 wnuczk\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna odwa\u017cnie podesz\u0142a do m\u0119\u017cczyzny i wyci\u0105gn\u0119\u0142a do niego swoj\u0105 ma\u0142\u0105, ciep\u0142\u0105 r\u0105czk\u0119:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Cze\u015b\u0107, dziadku. Jestem Olya, twoja wnuczka. Babcia du\u017co mi o tobie opowiada\u0142a. Czy naprawd\u0119 masz prawdziw\u0105 kolekcj\u0119 monet? Poka\u017cesz mi? Pewnie s\u0105 tam te\u017c bardzo, bardzo stare?<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Oczy starca zrobi\u0142y si\u0119 wilgotne, spojrza\u0142 na Ol\u0119 i wydawa\u0142o mu si\u0119, \u017ce Iljusza jest przed nim ma\u0142a, podobie\u0144stwo by\u0142o tak silne. Mrugn\u0105\u0142 do niej i powiedzia\u0142 rado\u015bnie:<\/p>\n\n\n\n<p>-No c\u00f3\u017c, wnuczko, to chod\u017amy do mojego biura! Mam tam mn\u00f3stwo ciekawych rzeczy. Jest nawet kierownica statku i czapka kapita\u0144ska.<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna Pietrowna ju\u017c nakry\u0142a do sto\u0142u i posz\u0142a zaprosi\u0107 domownik\u00f3w na obiad. Po cichu zajrza\u0142a do gabinetu m\u0119\u017ca. Obraz by\u0142 wzruszaj\u0105cy. Olechka usiad\u0142a dziadkowi na kolanach i wsp\u00f3lnie nauczyli si\u0119 rymowanki, \u015bmiej\u0105c si\u0119 i piszcz\u0105c. Ju\u017c dawno nie widzia\u0142a m\u0119\u017ca tak szcz\u0119\u015bliwego, chyba ani razu od dnia \u015bmierci Ilyi.<\/p>\n\n\n\n<p>Podczas lunchu dziewczynka ch\u0119tnie po\u017cera\u0142a zupy i ciasta, wychwala\u0142a arcydzie\u0142a swojej babci, po czym zg\u0142osi\u0142a si\u0119 na ochotnika do pomocy w sprz\u0105taniu i zmywaniu naczy\u0144. Kobieta by\u0142a bardzo zadowolona, \u200b\u200bbo tak d\u0142ugo nikt si\u0119 ni\u0105 nie opiekowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Wnuczka wywr\u00f3ci\u0142a \u017cycie starszych ludzi do g\u00f3ry nogami w dobrym tego s\u0142owa znaczeniu. Szczeg\u00f3lnie dotkn\u0119\u0142o to Siemiona Arkadjewicza. Odk\u0105d on i jego wnuczka ca\u0142y czas rysowali, pisali, rozmawiali, jego ruchy i motoryka, pami\u0119\u0107 i szybko\u015b\u0107 reakcji zauwa\u017calnie si\u0119 poprawi\u0142y, a w oczach pojawi\u0142o si\u0119 pragnienie \u017cycia, ale jak mog\u0142oby by\u0107 inaczej? Trzeba \u017cy\u0107, postawi\u0107 wnuczk\u0119 na nogi! I wkr\u00f3tce w ich zaprzyja\u017anionej rodzinie pojawi\u0142 si\u0119 kolejny lokator.<\/p>\n\n\n\n<p>Kt\u00f3rego\u015b dnia Walentyna Pietrowna wr\u00f3ci\u0142a wieczorem z konsultacji do domu. W mieszkaniu panowa\u0142a niezwyk\u0142a teraz i pe\u0142na napi\u0119cia cisza. Ola w skupieniu uczy\u0142a si\u0119 lekcji, Siemion udawa\u0142, \u017ce z entuzjazmem ogl\u0105da program telewizyjny. W \u0142azience na kaloryferze wisia\u0142y nowe, importowane rajstopy uczennicy, wyprane i niezdarnie za\u0142atane, najwyra\u017aniej dzieci\u0119c\u0105 r\u0119k\u0105. Przygl\u0105daj\u0105c si\u0119 bli\u017cej, kobieta zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce \u200b\u200bkolano jej wnuczki zosta\u0142o powalone i starannie pokryte jaskraw\u0105 zieleni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Babcia zapyta\u0142a surowo:<\/p>\n\n\n\n<p>-Wi\u0119c moi drodzy, co si\u0119 sta\u0142o? Olya, przedwczoraj kupi\u0142am ci te rajstopy. Gdzie uda\u0142o Ci si\u0119 je tak rozerwa\u0107? Upad\u0142a czy co? C\u00f3\u017c, nie b\u0105d\u017a taki ciemny, powiedz mi wszystko po kolei.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna spojrza\u0142a na kobiet\u0119 przestraszona i be\u0142kota\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-Bah, to si\u0119 tutaj wydarzy\u0142o. Tylko nie przeklinaj, dobrze? Szed\u0142em wi\u0119c ze szko\u0142y i widzia\u0142em, jak psotni ch\u0142opcy z podw\u00f3rka, Saszka i Sierio\u017cka, torturowali ma\u0142ego kotka. G\u0142upcy przywi\u0105zali mu do ogona puszk\u0119 i na\u015bmiewali si\u0119 z niego. A biedak p\u0142acze, cierpi! Nie wytrzyma\u0142em i zabra\u0142em im kociaka. I wspi\u0105\u0142 si\u0119 na drzewo ze strachu, wi\u0119c poszed\u0142em za nim. Ledwo to zrozumia\u0142em. C\u00f3\u017c, rajstopy s\u0105 podarte. Z\u0142apa\u0142em si\u0119 o ga\u0142\u0105zk\u0119 i lekko podrapa\u0142em si\u0119 po nodze.<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna by\u0142a zszokowana:<\/p>\n\n\n\n<p>-Jak z tym walczy\u0142e\u015b? Co, k\u0142\u00f3ci\u0142a\u015b si\u0119 z ch\u0142opakami? A co powiesz na drzewo? Mog\u0142e\u015b spa\u015b\u0107 i co\u015b z\u0142ama\u0107! Olechka! No c\u00f3\u017c, w ko\u0144cu jeste\u015b dziewczyn\u0105!<\/p>\n\n\n\n<p>Wnuczka spu\u015bci\u0142a wzrok:<\/p>\n\n\n\n<p>-No c\u00f3\u017c, nie mog\u0142em zostawi\u0107 bezbronnego zwierz\u0119cia w tarapatach. Zam\u0119czyliby go na \u015bmier\u0107! I wcale ich nie uderzy\u0142em, tylko kilka razy uderzy\u0142em ich teczk\u0105, \u017ceby ich przestraszy\u0107, to wszystko. Wi\u0119c nazwa\u0142em kociaka Snowball. Jest taki uroczy i zabawny, \u017ce na pewno go polubisz! Dziadek jednak ba\u0142 si\u0119, \u017ce mo\u017cesz przeklina\u0107, bo w mieszkaniu nie wita si\u0119 zwierz\u0105t\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Emeryt zapyta\u0142 z niepokojem:<\/p>\n\n\n\n<p>-Moja droga, nie chcesz powiedzie\u0107, \u017ce zwierz\u0119 jest ju\u017c u nas w domu?<\/p>\n\n\n\n<p>Ale dziecko nie mia\u0142o czasu na odpowied\u017a. Z jej pokoju na nogach wytoczy\u0142 si\u0119 \u015bnie\u017cnobia\u0142y kotek. Rozejrza\u0142 si\u0119, zobaczy\u0142 Walentin\u0119, czule potar\u0142 uchem o jej nog\u0119 i wpad\u0142 w ramiona Siemiona. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 \u017cyczliwie, zacz\u0105\u0142 g\u0142adzi\u0107 swoje futro i r\u00f3\u017cowy brzuch i u\u015bmiecha\u0142 si\u0119. Snowball natychmiast zamrucza\u0142 i zamkn\u0105\u0142 oczy z przyjemno\u015bci. Zadowolona dziewczyna przynios\u0142a sznurek i przywi\u0105zane do niego opakowanie po cukierku i uroczy\u015bcie oznajmi\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-Wyst\u0119puje kot Snowball! Babciu, zobacz jak on to potrafi! Umrzesz teraz ze \u015bmiechu. Dziadek i ja \u015bmiali\u015bmy si\u0119 strasznie! \u015anie\u017cko, chod\u017a do mnie! No dalej, z\u0142ap lin\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p>Kociak naprawd\u0119 zacz\u0105\u0142 skaka\u0107 w g\u00f3r\u0119 i w d\u00f3\u0142, staj\u0105c na tylnych \u0142apach i pr\u00f3buj\u0105c z\u0142apa\u0107 opakowanie po cukierkach, tak zabawnie, \u017ce Valentina nie mog\u0142a tego znie\u015b\u0107 i naprawd\u0119 zacz\u0119\u0142a si\u0119 \u015bmia\u0107! U\u015bciska\u0142a wnuczk\u0119, poca\u0142owa\u0142a j\u0105 w czubek g\u0142owy i powiedzia\u0142a czule:<\/p>\n\n\n\n<p>-No co mamy z tob\u0105 zrobi\u0107? OK, niech tak zostanie! Po prostu za bardzo si\u0119 nim opiekuj, wyjmij tac\u0119 i nakarm go sam. Czy nadchodzi? Aha, i ten przebieg\u0142y lis dorasta i wygl\u0105da zupe\u0142nie jak jej ojciec! Dziadek ma racj\u0119, zawsze by\u0142em przeciwny zwierz\u0119tom w mieszkaniu, a Tobie na staro\u015b\u0107 podda\u0142em si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Ola podskoczy\u0142a z rado\u015bci i odwzajemni\u0142a poca\u0142unek babci. Ona be\u0142kota\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNo c\u00f3\u017c, dziadku, nie wierzy\u0142e\u015b, \u017ce nam\u00f3wi\u0119 babci\u0119, \u017ceby kupi\u0142a kotka\u201d. Ona jest nasza najlepsza!<\/p>\n\n\n\n<p>Siemion spa\u0142 ju\u017c od dawna, Walentyna te\u017c drzema\u0142a i na wp\u00f3\u0142 ogl\u0105da\u0142a serial dla kobiet, przygotowuj\u0105c si\u0119 do snu, gdy nagle Ola cicho wesz\u0142a do ich pokoju. Mia\u0142a na sobie tylko pi\u017cam\u0119 i schowa\u0142a si\u0119 pod kocem do kobiety. By\u0142a zaskoczona i natychmiast si\u0119 obudzi\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-M\u00f3j kr\u00f3liczku, dlaczego jeszcze nie \u015bpisz? Czy jest wcze\u015bnie wsta\u0107 jutro do szko\u0142y? Albo czy co\u015b boli?<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna odpowiedzia\u0142a cicho:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTy, babciu, powiedzia\u0142a\u015b dzisiaj, \u017ce jestem taki sam jak m\u00f3j ojciec, tak samo przebieg\u0142y\u201d. A teraz jak o tym my\u015bl\u0119 to nie mog\u0119 spa\u0107. Opowiedz mi o tacie. Jaki by\u0142? W og\u00f3le go nie znam. Dlaczego nie mieszka\u0142 z nami?<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta wsta\u0142a, spokojnie wzi\u0119\u0142a album na antresol\u0119 i ponownie usiad\u0142a obok wnuczki. Przerzuci\u0142a strony i powiedzia\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Sp\u00f3jrz, to jest Iluszka, ma rok. By\u0142 taki pulchny jak laleczka i zabawny! A to jest tw\u00f3j tata, kt\u00f3ry ma sze\u015b\u0107 lat. Kupili\u015bmy mu now\u0105 teczk\u0119 i zrobili\u015bmy zdj\u0119cia. Czy widzisz jakie to wa\u017cne? Tw\u00f3j ojciec bardzo dobrze si\u0119 uczy\u0142, jeste\u015b po nim taki m\u0105dry. W szkole by\u0142 chwalony. Zachowuj\u0119 nawet kart\u0119 ocen. Poka\u017c\u0119 ci jutro. A to tw\u00f3j tata, ju\u017c zupe\u0142nie doros\u0142y m\u0119\u017cczyzna, ze swoimi przyjaci\u00f3\u0142mi, studentami uczelni. Sp\u00f3jrz, jak bardzo jeste\u015b do niego podobny! Wygl\u0105d, brwi, w\u0142osy, owalna twarz. Czy to prawda?<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Ola zapyta\u0142a niecierpliwie:<\/p>\n\n\n\n<p>-I co by\u0142o dalej? Dlaczego nie ma zdj\u0119\u0107 z moj\u0105 mam\u0105? Czy on wcale jej nie kocha\u0142? I dlaczego nigdy do nas nie przyszed\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta westchn\u0119\u0142a ci\u0119\u017cko i gor\u0105czkowo zastanawia\u0142a si\u0119, co powiedzie\u0107 wnuczce? Brudna i brzydka prawda, \u017ce \u200b\u200bnieszcz\u0119sna i w\u0119druj\u0105ca matka zrujnowa\u0142a \u017cycie synowi? Ale dziecko tego nie zrozumie. Dla niej matka jest nadal najlepsza, bez wzgl\u0119du na to, kim naprawd\u0119 jest.<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna Pietrowna odpowiedzia\u0142a, starannie dobieraj\u0105c i wa\u017c\u0105c ka\u017cde wypowiedziane s\u0142owo:<\/p>\n\n\n\n<p>-A potem tw\u00f3j tata pozna\u0142 i bardzo zakocha\u0142 si\u0119 w twojej matce, i zacz\u0119li \u017cy\u0107 razem, oddzielnie od mojego dziadka i mnie. Dlatego nie ma ju\u017c wi\u0119cej zdj\u0119\u0107. Przepraszam, m\u00f3j przyjacielu. Postanowi\u0142 zarobi\u0107 du\u017co pieni\u0119dzy i wyjecha\u0142 daleko. Ale wydarzy\u0142o si\u0119 nieodwracalne nieszcz\u0119\u015bcie. Tw\u00f3j ojciec zmar\u0142 w pracy. Twojej matce bardzo by\u0142o go szkoda i dopiero potem dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce spodziewa si\u0119 dziecka. Oto jak si\u0119 urodzi\u0142e\u015b. Ale dziadek i ja nic o tobie nie wiedzieli\u015bmy. Twoja mama nie powiedzia\u0142a. Dlaczego, naprawd\u0119 nie wiem. Ale jestem pewien, \u017ce ona te\u017c bardzo ci\u0119 kocha\u0142a. Czy mo\u017cna nie kocha\u0107 tak inteligentnej dziewczyny? Je\u015bli chcesz, w ten weekend odwiedzimy gr\u00f3b Twojego ojca i odwiedzimy Twoj\u0105 matk\u0119. Posprz\u0105tajmy tam i przynie\u015bmy im kwiaty.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna przysun\u0119\u0142a si\u0119 bli\u017cej Walentyny i szepn\u0119\u0142a sennie:<\/p>\n\n\n\n<p>-Dzi\u0119kuj\u0119, \u017ce mi powiedzia\u0142a\u015b, babciu. Teraz wszystko sta\u0142o si\u0119 dla mnie jasne. Wiedzia\u0142em, \u017ce moi rodzice s\u0105 bardzo dobrzy.<\/p>\n\n\n\n<p>Po takich s\u0142owach Walentyna zamar\u0142a, pog\u0142aska\u0142a niesforne loki dziewczyny i powiedzia\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>To wszystko, kr\u00f3liczku, teraz zdecydowanie czas spa\u0107. Chod\u017a, przykryj\u0119 ci\u0119 i przykryj\u0119.<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Dziewczynka natychmiast zacz\u0119\u0142a spokojnie chrapa\u0107, a Walentyna podziwia\u0142a j\u0105 i prze\u0142yka\u0142a \u0142zy, my\u015bl\u0105c sobie: \u201eOch, m\u00f3j synu, Iljuszence. No c\u00f3\u017c, dlaczego umar\u0142e\u015b tak wcze\u015bnie? Nigdy nie widzia\u0142em mojej c\u00f3rki. I jest taka m\u0105dra, jest taka jak ty! Wybacz mi, synu. Gdybym wiedzia\u0142, \u017ce wszystko tak si\u0119 potoczy, nie zabroni\u0142bym mu spotyka\u0107 si\u0119 z Alen\u0105. Wtedy mo\u017ce nie posz\u0142abym na te cholerne zarobki. I \u017cycie potoczy\u0142oby si\u0119 inaczej. Wiesz, nie opuszcz\u0119 Olechki. Siemion i ja wychowamy j\u0105 z godno\u015bci\u0105. Przecie\u017c ona jest teraz moim \u015bwiat\u0142em w oknie, moim szcz\u0119\u015bciem!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta otar\u0142a \u0142z\u0119, zgasi\u0142a nocne \u015bwiat\u0142o w pokoju dziecinnym i r\u00f3wnie\u017c posz\u0142a odpocz\u0105\u0107. Zrobi\u0142a wszystko dobrze. Dziewczyna nie musi wiedzie\u0107, jaka naprawd\u0119 by\u0142a jej matka. To jest niepotrzebne. Niech \u017cyje ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce rodzice bardzo j\u0105 kochali i byli dobrymi lud\u017ami.<\/p>\n\n\n\n<p>W weekend Walentyna Pietrowna z wnuczk\u0105 odwiedzi\u0142a gr\u00f3b ojca; sta\u0142 tam solidny, pi\u0119kny pomnik z jego fotografi\u0105, a niedaleko ros\u0142y dwie \u015bnie\u017cnobia\u0142e brzozy. A kiedy dotarli do grobu Aleny, widok okaza\u0142 si\u0119 przygn\u0119biaj\u0105cy. Zaro\u015bni\u0119ty do pasa gr\u00f3b z ledwo widocznym napisem wskazuj\u0105cym imi\u0119 i nazwisko oraz dat\u0119 urodzenia i \u015bmierci.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna nie mog\u0142a tego znie\u015b\u0107 i rozp\u0142aka\u0142a si\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>-Babciu, cz\u0119sto \u015bni mi si\u0119 moja mama. Wci\u0105\u017c za ni\u0105 t\u0119skni\u0119. Posprz\u0105tajmy tutaj? Chc\u0119, \u017ceby moja mama mia\u0142a wszystko r\u00f3wnie schludne i czyste.<\/p>\n\n\n\n<p>Z zapa\u0142em zabrali si\u0119 do pracy i zaprowadzili porz\u0105dek. Tydzie\u0144 p\u00f3\u017aniej Walentyna zam\u00f3wi\u0142a skromny pomnik. Ale kobieta na pewno nie mia\u0142a zdj\u0119cia. Nast\u0119pnie zapyta\u0142a wnuczk\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>-Olechka, masz mo\u017ce zdj\u0119cie swojej mamy? Zainstalowa\u0107 go na naszym pomniku?<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna pomy\u015bla\u0142a i odpowiedzia\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-Nie mam tego, ale wiem gdzie to jest. W domu mojego ojczyma. Album mojej mamy zawsze by\u0142 w szafie. Ale nie p\u00f3jd\u0119 do niego sama. Boj\u0119 si\u0119 go. On jest z\u0142y!<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna odpowiedzia\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-Nie musisz. Oczywi\u015bcie, nie pozwoli\u0142bym ci tam i\u015b\u0107. Jutro sam pojad\u0119, tylko podaj adres, gdzie mieszka\u0142e\u015b, dobrze?<\/p>\n\n\n\n<p>Ju\u017c nast\u0119pnego dnia Walentyna Pietrowna i jej przyjaci\u00f3\u0142ka walcz\u0105ca Irina posz\u0142y do \u200b\u200bdomu, do ojczyma Oli, prosz\u0105c go o zdj\u0119cie kobiety.<\/p>\n\n\n\n<p>Irin\u0119 sw\u0119dzi\u0142o na ca\u0142ej d\u0142ugo\u015bci:<\/p>\n\n\n\n<p>-Valia, chod\u017a! W jednej chwili nienawidzi\u0142e\u015b tej Aleny i by\u0142e\u015b gotowy wyrwa\u0107 jej w\u0142osy, a teraz pr\u00f3bujesz postawi\u0107 jej pomnik. Dlaczego tego potrzebujesz? Szczerze, nie rozumiem!<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta westchn\u0119\u0142a i odpowiedzia\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-Robi\u0119 to tylko ze wzgl\u0119du na Olechk\u0119. Bardzo pragnie, aby gr\u00f3b jej matki by\u0142 r\u00f3wnie dobry jak gr\u00f3b jej ojca. Dziecko mo\u017cna zrozumie\u0107. Dla niej mama jest najlepsza, bez wzgl\u0119du na wszystko. Ta wycieczka do pijaka jest oczywi\u015bcie szalona, \u200b\u200b\u200b\u200btutaj jeste\u015b, ale gdzie indziej mog\u0119 dosta\u0107 zdj\u0119cie tej Aleny?<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy dotarli pod wskazany adres, byli zaskoczeni. Stary, przekrzywiony dom sprawia\u0142 wra\u017cenie zupe\u0142nie niezamieszkanego i opuszczonego, nawet okna zabito deskami w poprzek. A z zardzewia\u0142ego zamku by\u0142o wida\u0107, \u017ce od dawna nikt tam nie mieszka\u0142. Ira postanowi\u0142 zapyta\u0107 s\u0105siad\u00f3w, co by\u0142o i co.<\/p>\n\n\n\n<p>Na ganek wysz\u0142a starsza kobieta w ich wieku i przedstawi\u0142a si\u0119:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Cze\u015b\u0107, nazywam si\u0119 Evdokia. Przyjdziesz do mnie? Czy si\u0119 znamy? Czy jest co\u015b, czego nie pami\u0119tam?<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Walentyna zacz\u0119\u0142a myl\u0105co wyja\u015bnia\u0107:<\/p>\n\n\n\n<p>-Dzie\u0144 dobry. O tym w\u0142a\u015bnie m\u00f3wimy. Gdzie jest tw\u00f3j s\u0105siad, Anatolij? Czy on tu nie mieszka? Wychowuj\u0119 dziewczyn\u0119 Oly\u0119, jest moj\u0105 wnuczk\u0105, mieszka\u0142a tu ze swoj\u0105 mam\u0105 Alen\u0105. Postanowili\u015bmy wi\u0119c postawi\u0107 pomnik na grobie jej matki, ale nigdzie nie mogli\u015bmy znale\u017a\u0107 zdj\u0119\u0107. Pomy\u015bla\u0142em wi\u0119c, mo\u017ce Anatolij da nam zdj\u0119cie? Na pewno gdzie\u015b s\u0105 domy.<\/p>\n\n\n\n<p>Evdokia tylko machn\u0119\u0142a r\u0119k\u0105:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Ju\u017c nie \u017cyje, jest ju\u017c za p\u00f3\u017ano. Ten przekl\u0119ty z\u0142y facet zmar\u0142 trzy miesi\u0105ce temu. Zasn\u0105\u0142em pijany i nie otworzy\u0142em przepustnicy w kuchence. I tak umar\u0142. On te\u017c musia\u0142 si\u0119 zakopa\u0107, ca\u0142a ulica dorobi\u0142a si\u0119 grosza, nie mia\u0142 krewnych, a jego pijani przyjaciele natychmiast znikn\u0119li. Nasza m\u0119ka si\u0119 sko\u0144czy\u0142a, w przeciwnym razie byli\u015bmy zm\u0119czeni wzywaniem policji lub lokalnego funkcjonariusza policji. Och, by\u0142 awanturnikiem, okropn\u0105 osob\u0105. Chocia\u017c nie jest w zwyczaju \u017ale pami\u0119ta\u0107 zmar\u0142ych, nie ma te\u017c nic dobrego do powiedzenia. Je\u015bli chcesz, id\u017a i poogl\u0105daj, mo\u017ce znajdziesz jakie\u015b zdj\u0119cia. Po pogrzebie zamkn\u0119li\u015bmy z m\u0119\u017cem dom, aby uniemo\u017cliwi\u0107 rabusiom b\u0142\u0105kanie si\u0119 po okolicy, i zabito deskami okna. Wyjm\u0119 teraz klucz. Tylko ostrzegam, jaki tam ba\u0142agan, Tolik nigdy nie sprz\u0105ta\u0142, tylko pi\u0142 i wozi\u0142 znajomych.<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>S\u0105siadka da\u0142a Walentynie klucz, a ona i jej przyjaci\u00f3\u0142ka wesz\u0142y do \u200b\u200bdomu ojczyma Oli. W\u0142\u0105czyli \u015bwiat\u0142o i wstrzymali oddech! Kobiety z pewno\u015bci\u0105 nigdy nie widzia\u0142y takiego chlewu. Wszystko by\u0142o w op\u0142akanym stanie, \u0142\u00f3\u017cko by\u0142o brudne i pomi\u0119te, wsz\u0119dzie wala\u0142y si\u0119 puste butelki i zaschni\u0119te resztki jedzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna by\u0142a przera\u017cona:<\/p>\n\n\n\n<p>-B\u00f3g! Biedna Olechka! W jakich strasznych warunkach musia\u0142a \u017cy\u0107. To po prostu niewyobra\u017calne. Poprosi\u0142a mnie te\u017c o odebranie jej plecaka z kr\u00f3liczkiem, ale gdzie go mo\u017cna znale\u017a\u0107? W tym zamieszaniu! A p\u0142yta jakby le\u017ca\u0142a w szafie, na najwy\u017cszej p\u00f3\u0142ce. Tak mi powiedzia\u0142a moja wnuczka. Ale to by\u0142o kiedy. Aleny ju\u017c tu nie ma. Mo\u017ce ten Herod wszystko odrzuci\u0142, to b\u0119dzie wszystko, co mo\u017ce zrobi\u0107!<\/p>\n\n\n\n<p>Irina by\u0142a tu nieprzyjemna i skarci\u0142a przyjaci\u00f3\u0142k\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>-Valia, we\u017a si\u0119 w gar\u015b\u0107. Poszukajmy zdj\u0119cia i wyno\u015bmy si\u0119 st\u0105d. W przeciwnym razie nigdy nie wiadomo, z\u0142apiesz inn\u0105 infekcj\u0119! Ju\u017c zaczyna mnie sw\u0119dzie\u0107 ze zdenerwowania!<\/p>\n\n\n\n<p>Emeryt otworzy\u0142 szaf\u0119, poszpera\u0142 na g\u00f3rnej p\u00f3\u0142ce i rzeczywi\u015bcie znalaz\u0142 album. Nie mia\u0142em czasu na to patrze\u0107, wi\u0119c postanowi\u0142em zabra\u0107 to wszystko do domu. Tam, na samym dole, le\u017ca\u0142 zmi\u0119ty plecak Oli, ten sam z kr\u00f3liczkiem, o kt\u00f3rym m\u00f3wi\u0142a. Kobieta r\u00f3wnie\u017c go chwyci\u0142a. Po czym odeszli, oddaj\u0105c klucz s\u0105siadowi.<\/p>\n\n\n\n<p>W domu z trosk\u0105 powitali j\u0105 wnuczka i Siemion. Dziewczyna rzuci\u0142a si\u0119 jej na szyj\u0119:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Uff, babciu! Bardzo si\u0119 martwi\u0142em. Nie by\u0142o ci\u0119 przez d\u0142ugi czas. Poniewa\u017c znam tego ojczyma, jest zdolny do wszystkiego, gdy jest pijany. Da\u0142em ci zdj\u0119cie?<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Kobieta u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 i nie wspomnia\u0142a o jego \u015bmierci, odpowiedzia\u0142a tylko:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Tutaj da\u0142em ci ca\u0142y album i tw\u00f3j plecak z kr\u00f3liczkiem, tak jak prosi\u0142e\u015b.<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Dziewczyna by\u0142a tak szcz\u0119\u015bliwa, \u017ce \u200b\u200bpodskoczy\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-Dzi\u0119kuj\u0119! Mama kupi\u0142a mi go, gdy by\u0142am jeszcze w przedszkolu. Nigdy si\u0119 z nim nie rozsta\u0142em. A jak mnie zabrali do schroniska, to go nie przyj\u0119\u0142am, zapomnia\u0142am, a on zosta\u0142 u ojczyma. To jest wspomnienie mojej mamy, niech stanie w moim pokoju, dobrze?<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 i odpowiedzia\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-Nie przeszkadza mi to. Ale czy mog\u0119 to umy\u0107? Czy jest zakurzony i brudny?<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna kiwn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 na znak zgody. Przed praniem Valentina postanowi\u0142a sprawdzi\u0107 wszystkie ma\u0142e kieszonki, a by\u0142o ich tam ca\u0142kiem sporo, aby nie uszkodzi\u0107 maszyny. I nagle w najdalszej wewn\u0119trznej kieszeni poczu\u0142a co\u015b ci\u0119\u017ckiego. Ledwo w\u0142o\u017cy\u0142a tam r\u0119k\u0119 i wyci\u0105gn\u0119\u0142a jak\u0105\u015b paczk\u0119. Zacz\u0119\u0142a go mechanicznie rozpakowywa\u0107 i sapn\u0119\u0142a! Le\u017ca\u0142 tam z\u0142oty \u0142a\u0144cuszek z zawieszk\u0105, na kt\u00f3rym by\u0142o napisane: \u201eKocham Ci\u0119 nad \u017cycie! Tw\u00f3j Iljusza\u201d i imponuj\u0105cy plik pieni\u0119dzy zwini\u0119ty w tub\u0119. Kobieta zauwa\u017cy\u0142a tak\u017ce wielokrotnie z\u0142o\u017con\u0105 notatk\u0119. Tam, pi\u0119knym pismem, napisano: \u201eC\u00f3rko! Tw\u00f3j tata da\u0142 mi ten wisiorek na urodziny. Zrobi\u0142 to dla mnie na zam\u00f3wienie. Umieram, ju\u017c mi si\u0119 nie przyda i chc\u0119, \u017ceby wpad\u0142o w Twoje r\u0119ce, a nie do mojego ojczyma. Pieni\u0105dze te\u017c dla ciebie. Nie ma znaczenia, jak je zdoby\u0142em, nie pytaj, po prostu wiedz, \u017ce bardzo kocha\u0142em twojego ojca, jak si\u0119 okaza\u0142o. Po prostu zrozumia\u0142em to za p\u00f3\u017ano. Wybacz swojej nieszcz\u0119snej matce, kotku, i wiedz, \u017ce jeste\u015b dla mnie szcz\u0119\u015bciem, moim s\u0142o\u0144cem i najdro\u017csz\u0105 osob\u0105! Do widzenia! Mam nadziej\u0119, \u017ce tak jak poprzednio nie rozstaniecie si\u0119 ze swoim ulubionym plecakiem i pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej go odnajdziecie!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u0141zy sp\u0142yn\u0119\u0142y po policzkach Valentiny, dos\u0142ownie gorzko szlocha\u0142a. Okazuje si\u0119, \u017ce ta Alena wcale nie by\u0142a tak\u0105 zatwardzia\u0142\u0105 suk\u0105! I naprawd\u0119 kocha\u0142a Iljusz\u0119 i Olechk\u0119. Po prostu si\u0119 zdezorientowa\u0142a, pocz\u0105tkowo posz\u0142a kr\u0119t\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 i nie mog\u0142a si\u0119 ju\u017c zatrzyma\u0107. Kobieta wypu\u015bci\u0142a powietrze, umy\u0142a twarz i spokojnym tonem zawo\u0142a\u0142a Oli\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Da\u0142a jej wisiorek, wszystkie pieni\u0105dze i banknot. To by\u0142o szczere i powiedzia\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>-Znalaz\u0142em to w kieszeni twojego plecaka. Przeczytaj to sam. Twoja matka napisa\u0142a. Chce, \u017ceby\u015b nosi\u0142 bi\u017cuteri\u0119, \u017ceby pami\u0119ta\u0107 o niej i o tacie. Pieni\u0105dze te\u017c dla ciebie. Zdecyduj sam, gdzie go sp\u0119dzisz. Ilo\u015b\u0107, kt\u00f3ra tam jest, robi wra\u017cenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna przeczyta\u0142a notatk\u0119, a \u0142zy sp\u0142yn\u0119\u0142y jej po policzkach jak koraliki. Czyta\u0142a to raz po raz, zw\u0142aszcza zdanie \u201eKocham ci\u0119, moje s\u0142o\u0144ce!\u201d Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce Olya teraz porozumiewa si\u0119 z w\u0142asn\u0105 matk\u0105, poniewa\u017c by\u0142 to jej list po\u017cegnalny. D\u0142ugo patrzy\u0142a na wisior, po czym zapyta\u0142a Walentynk\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>-Babciu, za\u0142\u00f3\u017c to i zapnij mi, prosz\u0119. Teraz m\u00f3j tata i mama b\u0119d\u0105 tutaj, blisko mojego serca. Czy to prawda? Pieni\u0105dze, kt\u00f3re zostawi\u0142a mi mama, wykorzystajmy na zam\u00f3wienie jej pomnika? To jest dla mnie wa\u017cne. I wsp\u00f3lnie wybierzemy najlepsze zdj\u0119cie z albumu!<\/p>\n\n\n\n<p>Siemion, Walentyna i Oleczka siedzieli przy stole i ogl\u0105dali zdj\u0119cia. Nawet nie podejrzewali, ile by\u0142o zdj\u0119\u0107 Iljuszy! Wsz\u0119dzie na zdj\u0119ciu by\u0142 obok Aleny, a jego twarz by\u0142a taka szcz\u0119\u015bliwa! Dziewczyna wci\u0105\u017c by\u0142a zaskoczona:<\/p>\n\n\n\n<p>-Wi\u0119c to jest m\u00f3j tata? Widzia\u0142am te zdj\u0119cia z m\u0142odo\u015bci mojej matki setki razy i nie wiedzia\u0142am, \u017ce to on!<\/p>\n\n\n\n<p>Wybrali najpi\u0119kniejsz\u0105 fotografi\u0119 Aleny, na kt\u00f3rej zosta\u0142a przedstawiona w zbli\u017ceniu, a Siemion cicho powiedzia\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>-Tak, Olechka, tw\u00f3j tata bardzo kocha\u0142 twoj\u0105 mam\u0119, m\u00f3wi\u0119 ci to na pewno!<\/p>\n\n\n\n<p>Pieni\u0119dzy wystarczy\u0142o na pomnik Aleny i spe\u0142nienie najbardziej ukochanego marzenia dziewczyny. Przez ca\u0142e dzieci\u0144stwo marzy\u0142a, \u017ceby kiedy\u015b zobaczy\u0107 morze! Nie na zdj\u0119ciach, nie w telewizji, ale na \u017cywo! Cz\u0119sto go rysowa\u0142a i ci\u0105gle przyk\u0142ada\u0142a ucho do ogromnej muszli, kt\u00f3ra sta\u0142a na stole w gabinecie Siemiona. Kiedy\u015b przywie\u017ali go z morza.<\/p>\n\n\n\n<p>Zdecydowali\u015bmy si\u0119 pojecha\u0107 we czw\u00f3rk\u0119, z przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 rodziny, Irin\u0105. W ko\u0144cu sama Walentyna nie by\u0142a w stanie poradzi\u0107 sobie z Siemionem i wnuczk\u0105 na wakacjach. Ona oczywi\u015bcie nie odm\u00f3wi\u0142a, wr\u0119cz przeciwnie, by\u0142a zachwycona i jak zawsze \u017cartowa\u0142a w sw\u00f3j charakterystyczny spos\u00f3b:<\/p>\n\n\n\n<p>-No c\u00f3\u017c, czy to rzadko\u015b\u0107? Czy powinni\u015bmy rozgrzewa\u0107 artretyzm i wyg\u0142adza\u0107 zmarszczki w s\u0142onej wodzie?<\/p>\n\n\n\n<p>Wakacje by\u0142y niezapomniane. Ola po prostu pisn\u0119\u0142a z zachwytu. Nie da\u0142o si\u0119 jej wyci\u0105gn\u0105\u0107 z wody. Nurkowa\u0142a, zbiera\u0142a wszelkiego rodzaju muszle i pi\u0119kne kamyki i podziwia\u0142a pi\u0119kno morza! A Siemion patrzy\u0142 w dal na nieko\u0144cz\u0105c\u0105 si\u0119 b\u0142\u0119kitn\u0105 wod\u0119, s\u0142ucha\u0142 fal, wdycha\u0142 pikantne morskie powietrze, nasycone aromatem alg, a tak\u017ce prawie p\u0142aka\u0142 ze szcz\u0119\u015bcia! Uca\u0142owa\u0142 d\u0142onie \u017cony i szepn\u0105\u0142 do niej:<\/p>\n\n\n\n<p>-B\u00f3g! Walusza! Kiedy poczu\u0142em si\u0119 przykuty na zawsze do tego przekl\u0119tego krzes\u0142a, pomy\u015bla\u0142em o wszystkim! Nie ma sensu \u017cy\u0107 i jak to w og\u00f3le mo\u017cna nazwa\u0107 \u017cyciem? Kiedy r\u0119ce nie s\u0105 pos\u0142uszne, nogi si\u0119 nie poruszaj\u0105, a mowa staje si\u0119 niejasna. Przywi\u0105za\u0142em si\u0119 tylko ze wzgl\u0119du na ciebie, wierzysz mi? Jak dobrze, \u017ce Olechka do nas zadzwoni\u0142a, \u017ce \u200b\u200bznale\u017ali\u015bmy w\u0142asn\u0105 wnuczk\u0119, \u017ce wszystko tak si\u0119 potoczy\u0142o! To wiercenie przywr\u00f3ci\u0142o mnie do \u017cycia, zachcia\u0142o mi si\u0119 wsta\u0107 z \u0142\u00f3\u017cka, \u017ceby j\u0105 zobaczy\u0107, zakocha\u0142am si\u0119 w kotach i konfiturach \u017curawinowych i teraz znam ju\u017c chyba wszystkie \u0142ama\u0144ce j\u0119zykowe \u015bwiata! I na pewno nie spodziewa\u0142am si\u0119, \u017ce zobacz\u0119 ju\u017c morze. I teraz m\u00f3wi\u0119 Wam, jestem szcz\u0119\u015bliwy! I to jest prawda, bez przesady. I za to wszystko dzi\u0119kuj\u0119 Ci kochanie. Jeste\u015b jak m\u00f3j talizman, moja muza, m\u00f3j amulet, zawsze tam jeste\u015b, bez wzgl\u0119du na to, co si\u0119 stanie! Kocham ci\u0119, moja droga, jak w m\u0142odo\u015bci, a nawet bardziej!<\/p>\n\n\n\n<p>Walentyna poca\u0142owa\u0142a Semochk\u0119, przytuli\u0142a opalon\u0105, szcz\u0119\u015bliw\u0105 Olechk\u0119, pomacha\u0142a r\u0119k\u0105 do unosz\u0105cej si\u0119 w oddali Iriny i te\u017c poczu\u0142a absolutne szcz\u0119\u015bcie! Niech tak b\u0119dzie!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"St\u00f3\u0142 by\u0142 nakryty. Wszystko jest jak ludzie: sa\u0142atka Olivier, kaczka z jab\u0142kami, plastry i ciasto. Po\u015brodku, na swoim zwyk\u0142ym miejscu, siedzia\u0142a smutna urodzinowa \n<a class=\"moretag\" href=\"https:\/\/swiat24.pl.ua\/?p=2326\"> [...]<\/a>","protected":false},"author":1,"featured_media":2327,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-2326","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2326","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2326"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2326\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2328,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2326\/revisions\/2328"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/2327"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2326"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2326"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2326"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}