{"id":12261,"date":"2025-07-28T10:18:56","date_gmt":"2025-07-28T10:18:56","guid":{"rendered":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/?p=12261"},"modified":"2025-07-28T10:18:56","modified_gmt":"2025-07-28T10:18:56","slug":"nie-jestes-zona-jestes-beczka-syknela-tesciowa-idz-sobie-ale-wyjdz-z-mieszkania-znajdziemy-dimie-kobiete-ktora-go-kocha","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/?p=12261","title":{"rendered":"NIE JESTE\u015a \u017bON\u0104, JESTE\u015a BECZK\u0104! &#8211; sykn\u0119\u0142a te\u015bciowa. &#8211; Id\u017a sobie, ale wyjd\u017a z mieszkania! ZNAJDZIEMY Dimie kobiet\u0119, kt\u00f3ra GO KOCHA!"},"content":{"rendered":"\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>NIE JESTE\u015a \u017bON\u0104, JESTE\u015a BECZK\u0104! &#8211; sykn\u0119\u0142a te\u015bciowa. &#8211; Id\u017a sobie, ale wyjd\u017a z mieszkania! ZNAJDZIEMY Dimie kobiet\u0119, kt\u00f3ra GO KOCHA!<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>&#8220;S\u0142uchaj, mamo\u2026&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>Katia siedzia\u0142a w kuchni z kubkiem ciep\u0142ej herbaty w d\u0142oniach, pr\u00f3buj\u0105c opanowa\u0107 dr\u017cenie palc\u00f3w. S\u0142ysza\u0142a kroki i niezadowolone narzekania te\u015bciowej za \u015bcian\u0105. Od miesi\u0105ca Dima, jej m\u0105\u017c, pojawia\u0142 si\u0119 w domu coraz rzadziej. A kiedy ju\u017c si\u0119 pojawia\u0142, patrzy\u0142 na ni\u0105 i m\u00f3wi\u0142 przez z\u0119by. Katia wytrwa\u0142a. Dla dobra syna. Dla wspomnienia Dimy sprzed interwencji matki.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego ranka te\u015bciowa wesz\u0142a do kuchni i nie kryj\u0105c pogardy, powiedzia\u0142a:<br>\u2013 S\u0142uchaj, Katiu\u2026 rozumiesz, \u017ce nie dorastasz mu do pi\u0119t. Sta\u0142 si\u0119 przy tobie ospa\u0142y, ponury.<br>Katiu milcza\u0142a, \u015bciskaj\u0105c tylko kubek.<br>\u2013 Nie jeste\u015b \u017bON\u0104, jeste\u015b GRANIC\u0104! \u2013 sykn\u0119\u0142a te\u015bciowa. \u2013 Wyno\u015b si\u0119 st\u0105d i wyjd\u017a z mieszkania! ZNAJDZIEMY dla Dimy kobiet\u0119, kt\u00f3ra go KOCHA!<\/p>\n\n\n\n<p>Oczy Katii nape\u0142ni\u0142y si\u0119 \u0142zami, ale nie z b\u00f3lu. Z b\u00f3lu.<br>Kocha\u0142a tego m\u0119\u017cczyzn\u0119 z ca\u0142ej duszy. Razem przetrwali pierwsze poronienie, d\u0142ugi i nocne zmiany. Trzyma\u0142a go za r\u0119k\u0119, gdy umiera\u0142 jego ojciec. A teraz\u2026 teraz sprawiali, \u017ce wygl\u0105da\u0142a jak worek.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>A Dima? &#8211; zapyta\u0142a cicho.<\/li>\n\n\n\n<li>On wszystko rozumie. Ale boi si\u0119 powiedzie\u0107 ci to prosto w twarz. Wi\u0119c b\u0105d\u017a m\u0105dry i rozsta\u0144 si\u0119 w dobrych stosunkach.<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Katia wsta\u0142a. Jakby jej cia\u0142o porusza\u0142o si\u0119 niezale\u017cnie od umys\u0142u. Posz\u0142a do sypialni, zebra\u0142a rzeczy syna i swoje. Mocno przytuli\u0142a syna \u2013 by\u0142 jej jedynym oparciem.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Mamo, p\u0142aczesz?<\/li>\n\n\n\n<li>Nie, kochanie, co\u015b mi wpad\u0142o do oka.<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Gdy ju\u017c sta\u0142a na korytarzu, w drzwiach pojawi\u0142 si\u0119 Dima. Milcza\u0142. Nie zatrzymywa\u0142 jej. Po prostu patrzy\u0142 obok niej. Jak na kogo\u015b obcego.<\/p>\n\n\n\n<p>Min\u0119\u0142y dwa lata. Katia wynaj\u0119\u0142a mieszkanie, dosta\u0142a prac\u0119 ksi\u0119gowej w ma\u0142ej firmie, chodzi\u0142a na studia wieczorowe, uczy\u0142a si\u0119 na prawnika. Ch\u0142opiec poszed\u0142 do szko\u0142y. \u017by\u0142a skromnie, ale szcz\u0119\u015bliwie. Bez upokorze\u0144, bez strachu.<br>Pewnego wieczoru zadzwoni\u0142 dzwonek do drzwi.<br>Dima sta\u0142 na progu.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Katia\u2026 Ja\u2026 myli\u0142am si\u0119. Wybacz mi.<br>Milcza\u0142a.<\/li>\n\n\n\n<li>Mamo\u2026 ona\u2026 wszystko zepsu\u0142a. Nie wysz\u0142o mi z t\u0105 dziewczyn\u0105. Ci\u0105gle o tobie my\u015bl\u0119\u2026<br>Katia spojrza\u0142a na niego spokojnie.<\/li>\n\n\n\n<li>Nie myli\u0142e\u015b si\u0119, Dima. Po prostu wybra\u0142e\u015b. Ja te\u017c.<\/li>\n\n\n\n<li>Ale nadal jeste\u015b moj\u0105 \u017con\u0105!<\/li>\n\n\n\n<li>Nie, Dima. Jestem MATK\u0104 twojego syna. By\u0142am \u017con\u0105, kiedy walczy\u0142a\u015b u mego boku. A potem sta\u0142am si\u0119 ci\u0119\u017carem. Teraz jestem WOLNA.<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Sta\u0142 tam zdezorientowany, ze spuszczon\u0105 g\u0142ow\u0105. I tylko ch\u0142opak wyjrza\u0142 zza Katii i zapyta\u0142:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Mamo, kto to jest?<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Katia zamkn\u0119\u0142a drzwi. Jej serce bi\u0142o g\u0142o\u015bno, ale spokojnie.<br>Posz\u0142a do kuchni, zrobi\u0142a herbat\u0119, jak wtedy.<br>I po raz pierwszy od dawna si\u0119 u\u015bmiechn\u0119\u0142a \u2013 bez b\u00f3lu.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo tam, gdzie nie ma mi\u0142o\u015bci, nie powinno by\u0107 \u017cal\u00f3w, nie powinno by\u0107 miejsc. Tylko okres. I nowy pocz\u0105tek.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego ranka Katia obudzi\u0142a si\u0119 wcze\u015bniej ni\u017c zwykle. By\u0142o cicho, jej synek jeszcze spa\u0142. Podesz\u0142a do okna \u2013 za oknem rozkwita\u0142 nowy dzie\u0144, a co\u015b w jej wn\u0119trzu zdawa\u0142o si\u0119 w ko\u0144cu uk\u0142ada\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Telefon zawibrowa\u0142.<br>Wiadomo\u015b\u0107 od Dimy:<br>\u201ePrzepraszam, po prostu\u2026 nie da\u0142em rady. Czy mog\u0119 zobaczy\u0107 mojego syna?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Katia d\u0142ugo wpatrywa\u0142a si\u0119 w ekran. Potem starannie wpisa\u0142a odpowied\u017a:<br>\u201eMo\u017cesz by\u0107 ojcem, ale nie narzucaj si\u0119 jako m\u0119\u017cczyzna. Nie tkn\u0119 mojego syna. Tylko \u017cadnych k\u0142amstw. I \u017cadnej mamy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Min\u0119\u0142o p\u00f3\u0142 godziny \u2013 i nowy sygna\u0142:<br>\u201eMam. Bez niej. I dzi\u0119kuj\u0119\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Katia nastawi\u0142a czajnik i zacz\u0119\u0142a robi\u0107 \u015bniadanie. My\u015bli kr\u0105\u017cy\u0142y jej po g\u0142owie \u2013 ile prze\u017cy\u0142a, ile b\u00f3lu musia\u0142a znie\u015b\u0107. Ale teraz poczu\u0142a w sobie si\u0142\u0119. Prawdziw\u0105 si\u0142\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Kilka tygodni p\u00f3\u017aniej przyszed\u0142 po syna. Sam. Bez matki, bez prezent\u00f3w. Tylko z ksi\u0105\u017ck\u0105 dla dzieci i s\u0142odyczami.<\/p>\n\n\n\n<p>Ch\u0142opiec przytuli\u0142 ojca, ale przycisn\u0105\u0142 si\u0119 mocniej do matki.<br>\u201eMamo, czy on naprawd\u0119 mo\u017ce czasami przyj\u015b\u0107?<br>\u201d \u201eMo\u017ce, je\u015bli chcesz\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Katia spojrza\u0142a na nich i nie czu\u0142a ju\u017c gniewu ani smutku. Jedynie zm\u0119czon\u0105, ale ciep\u0142\u0105 pewno\u015b\u0107 siebie: wszystko, co zepsute, nie wymaga\u0142o ju\u017c naprawy \u2013 trzeba by\u0142o zbudowa\u0107 co\u015b nowego.<\/p>\n\n\n\n<p>Min\u0105\u0142 rok.<br>Katia sko\u0144czy\u0142a studia prawnicze. Zosta\u0142a zauwa\u017cona w jednej organizacji praw cz\u0142owieka \u2013 zajmowa\u0142a si\u0119 trudnymi sprawami, cz\u0119sto broni\u0142a kobiet w trudnych sytuacjach.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem, kiedy sprawdza\u0142a dokumenty, do pokoju wbieg\u0142 jej syn:<br>\u2013 Mamo, jeste\u015b teraz jak superbohaterka?<br>U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119:<br>\u2013 Prawie. Tylko bez peleryny.<\/p>\n\n\n\n<p>Przytuli\u0142 si\u0119 do niej.<br>\u201eJestem z ciebie dumny, mamo\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Tymczasem gdzie\u015b na drugim ko\u0144cu miasta te\u015bciowa wci\u0105\u017c powtarza\u0142a swoim znajomym:<br>\u201eZniszczy\u0142a rodzin\u0119. Odesz\u0142a, taka dumna\u2026\u201d.<br>Ale teraz Dima milcza\u0142 i nie wspiera\u0142 jej.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo straciwszy Kati\u0119, zrozumia\u0142:<br>mi\u0142o\u015b\u0107 to nie wygoda ani uleg\u0142o\u015b\u0107.<br>Mi\u0142o\u015b\u0107 to wtedy, gdy kto\u015b trzyma ci\u0119 za r\u0119k\u0119 i nie puszcza, nawet je\u015bli sam jeste\u015b zagubiony.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale Katia nie by\u0142a ju\u017c zagubiona.<br>Sz\u0142a naprz\u00f3d \u2013 silna, prawdziwa. I nigdy wi\u0119cej nie by\u0142a dla nikogo ci\u0119\u017carem.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego wiosennego dnia Katia siedzia\u0142a w ma\u0142ej sali s\u0105dowej w s\u0105dzie rejonowym. Na \u0142awie oskar\u017conych siedzia\u0142a kobieta oko\u0142o czterdziestki z siniakami na twarzy. Ma\u0142a dziewczynka trzyma\u0142a j\u0105 za r\u0119k\u0119. Katia nie by\u0142a tylko prawniczk\u0105, by\u0142a ostatni\u0105 nadziej\u0105 rodziny.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDomagamy si\u0119 ochrony i ograniczenia praw by\u0142ego m\u0119\u017ca\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Katia z przekonaniem. \u201eIstniej\u0105 dowody przemocy domowej. Kobieta i dziecko musz\u0105 by\u0107 bezpieczne\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0119dzia s\u0142ucha\u0142 uwa\u017cnie. A w Katii dr\u017ca\u0142 jaki\u015b stary nerw \u2013 jakby zn\u00f3w broni\u0142a dawnej siebie, tej zagubionej i bez oparcia. Ale teraz m\u00f3wi\u0142a stanowczo, jej g\u0142os nie dr\u017ca\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Po przes\u0142uchaniu kobieta podesz\u0142a do niej i zap\u0142aka\u0142a:<br>\u2013 Dzi\u0119kuj\u0119\u2026 My\u015bla\u0142am, \u017ce nikt mnie nie potrzebuje. A ty\u2026<br>Katia wzi\u0119\u0142a j\u0105 za r\u0119k\u0119:<br>\u2013 Te\u017c tak my\u015bla\u0142am. Ale twoja c\u00f3rka ci\u0119 potrzebuje. To znaczy, \u017ce ty te\u017c potrzebujesz siebie.<\/p>\n\n\n\n<p>W domu, podczas gdy jej syn odrabia\u0142 prac\u0119 domow\u0105, Katya opublikowa\u0142a w mediach spo\u0142eczno\u015bciowych zdj\u0119cie: ona z dyplomem, z synem i podpisem:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKiedy m\u00f3wi\u0105, \u017ce jeste\u015b ci\u0119\u017carem, nie wierz w to. Mo\u017ce po prostu nie jeste\u015b dla nich. Ale jeste\u015b dla siebie, dla \u017cycia, dla przysz\u0142o\u015bci\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Setki kobiet zacz\u0119\u0142y pisa\u0107 do niej prywatne wiadomo\u015bci.<br>\u201eJak ci si\u0119 uda\u0142o wydosta\u0107?\u201d<br>\u201eSk\u0105d mam wzi\u0105\u0107 si\u0142y?\u201d<br>\u201eTe\u017c siedz\u0119 z walizk\u0105\u2026 Boj\u0119 si\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Katia odpowiada\u0142a wszystkim. Czasem jednym s\u0142owem. Czasem podaj\u0105c adres schroniska. Czasem zapraszaj\u0105c na spotkanie.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego wieczoru kto\u015b zapuka\u0142 do jej drzwi.<br>Na progu sta\u0142 s\u0105siad \u2013 m\u0142ody, o matowym spojrzeniu.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Widzia\u0142am, jak chodzisz z synem, jak si\u0119 \u015bmiejesz. I ja\u2026 po prostu p\u0142acz\u0119. Czy mo\u017cesz po prostu usi\u0105\u015b\u0107 ze mn\u0105?<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Katia zrobi\u0142a herbat\u0119. I usiad\u0142a.<br>Po prostu usiad\u0142a.<br>Bo kiedy\u015b te\u017c czeka\u0142a, a\u017c kto\u015b si\u0119 pojawi.<\/p>\n\n\n\n<p>Min\u0119\u0142y kolejne dwa lata.<br>Katia nie pami\u0119ta\u0142a ju\u017c kuchni, w kt\u00f3rej m\u00f3wiono jej, \u017ce jest \u201eci\u0119\u017carem\u201d.<br>Otworzy\u0142a w\u0142asn\u0105 kancelari\u0119 prawn\u0105 dla kobiet w trudnej sytuacji.<br>Jej syn zosta\u0142 przeniesiony do gimnazjum \u2013 marzy\u0142 o zostaniu lekarzem, \u201ejak jego matka \u2013 by ratowa\u0107 cia\u0142a, a nie losy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Podczas jednego z wywiad\u00f3w dziennikarz zapyta\u0142:<br>\u201eGdyby twoja te\u015bciowa ci\u0119 teraz zobaczy\u0142a, co by powiedzia\u0142a?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Katia u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119:<br>\u201eMam nadziej\u0119, \u017ce przynajmniej teraz przyzna, \u017ce prawdziwa kobieta to nie ta, kt\u00f3ra milczy, lecz ta, kt\u00f3ra walczy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>I doda\u0142a:<br>\u201eWiesz, nawet je\u015bli tego nie powie. Najwa\u017cniejsze, \u017ce sobie to powiedzia\u0142am\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awiat\u0142o w jej oczach nigdy nie zgas\u0142o.<br>Bo jej droga zacz\u0119\u0142a si\u0119 od b\u00f3lu \u2013<br>A sko\u0144czy\u0142a si\u0142\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>A teraz uczy\u0142a innych: Nie jeste\u015b ci\u0119\u017carem. Jeste\u015b pocz\u0105tkiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Epilog<br>Pewnego letniego wieczoru Katia siedzia\u0142a na \u0142awce przy wej\u015bciu. Jej syn je\u017adzi\u0142 rowerem po podw\u00f3rku, \u015bmiej\u0105c si\u0119 i krzycz\u0105c:<br>\u201eMamo, patrz, bez r\u0105k!\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Katia si\u0119 u\u015bmiechn\u0119\u0142a. Wiatr rozwiewa\u0142 jej w\u0142osy, powietrze by\u0142o ciep\u0142e i pachnia\u0142o bzem. Jej serce bi\u0142o r\u00f3wno \u2013 bez zmartwie\u0144, bez b\u00f3lu, bez s\u0142\u00f3w innych ludzi, kt\u00f3re kiedy\u015b rani\u0142y do szpiku ko\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Obok mnie usiad\u0142a starsza pani z s\u0105siedniego budynku:<br>\u2013 Katia, patrz\u0119 na ciebie \u2013 jak ty to wszystko ogarn\u0119\u0142a\u015b? Potem\u2026<br>\u2013 Na pocz\u0105tku nie da\u0142am rady \u2013 powiedzia\u0142a szczerze Katia. \u2013 Ale potem zrozumia\u0142am: albo ja, albo oni. Wybra\u0142am siebie. I syna.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<br>\u201eAle pami\u0119tam, jak wysz\u0142a\u015b z torb\u0105\u2026 Pomy\u015bla\u0142am: nie wytrzyma. A sp\u00f3jrz na siebie \u2013 \u017cyjesz, l\u015bnisz\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Katia spojrza\u0142a w niebo, gdzie pierwsze gwiazdy ju\u017c si\u0119 przebija\u0142y.<br>\u2013 Nie od razu. Ale pewnego dnia budzisz si\u0119 i rozumiesz: nikomu ju\u017c nic nie jeste\u015b winna. Po prostu \u017cyjesz. Dla siebie. Dla dziecka. Dla \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p>Syn podbieg\u0142, zdyszany:<br>\u201eMamo, mog\u0119 dosta\u0107 lody?\u201d<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Jasne, kochanie. \u015awi\u0119tujemy dzisiaj.<\/li>\n\n\n\n<li>Co?<br>Katia przytuli\u0142a go i wyszepta\u0142a:<\/li>\n\n\n\n<li>Dzi\u015b mija dok\u0142adnie pi\u0119\u0107 lat, odk\u0105d mama sta\u0142a si\u0119 wolna. I silna.<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p>Nie rozumia\u0142 do ko\u0144ca, ale mocno j\u0105 przytuli\u0142.<br>A ona zamkn\u0119\u0142a oczy i pomy\u015bla\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDzi\u0119kuj\u0119. Za wszystko. Nawet za ten b\u00f3l. Bo dzi\u0119ki niej jestem teraz prawdziwy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>I nikt inny\u2026<br>NIGDY nie<br>odwa\u017cy si\u0119 nazwa\u0107 jej ci\u0119\u017carem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"&#8220;S\u0142uchaj, mamo\u2026&#8221; Katia siedzia\u0142a w kuchni z kubkiem ciep\u0142ej herbaty w d\u0142oniach, pr\u00f3buj\u0105c opanowa\u0107 dr\u017cenie palc\u00f3w. S\u0142ysza\u0142a kroki i niezadowolone narzekania te\u015bciowej za \n<a class=\"moretag\" href=\"https:\/\/swiat24.pl.ua\/?p=12261\"> [...]<\/a>","protected":false},"author":1,"featured_media":12262,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-12261","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/12261","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=12261"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/12261\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12263,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/12261\/revisions\/12263"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/12262"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=12261"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=12261"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=12261"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}