{"id":12242,"date":"2025-07-27T18:58:26","date_gmt":"2025-07-27T18:58:26","guid":{"rendered":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/?p=12242"},"modified":"2025-07-27T18:58:26","modified_gmt":"2025-07-27T18:58:26","slug":"tato-ta-kelnerka-wyglada-zupelnie-jak-mama-milioner-odwrocil-sie-i-zamarl-jego-zona-nie-zyla","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/?p=12242","title":{"rendered":"\u201eTato, ta kelnerka wygl\u0105da zupe\u0142nie jak mama!\u201d Milioner odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i zamar\u0142\u2026 Jego \u017cona nie \u017cy\u0142a!"},"content":{"rendered":"\n<p>By\u0142 deszczowy sobotni poranek, gdy James Whitmore, miliarder z bran\u017cy technologicznej i samotny ojciec, wszed\u0142 ze swoj\u0105 c\u00f3rk\u0105 Lily do przytulnej kawiarni ukrytej przy spokojnej ulicy.<\/p>\n\n\n\n<p>Przesta\u0142 si\u0119 tak cz\u0119sto u\u015bmiecha\u0107 ju\u017c dawno temu &#8211; odk\u0105d Amelia, jego ukochana \u017cona, zgin\u0119\u0142a dwa lata temu w tragicznym wypadku samochodowym.<\/p>\n\n\n\n<p>Ka\u017cda minuta jego dnia stawa\u0142a si\u0119 cicha bez jej \u015bmiechu, ciep\u0142a, g\u0142osu.<\/p>\n\n\n\n<p>Lily, kt\u00f3ra mia\u0142a wtedy cztery lata, by\u0142a jedynym \u015bwiat\u0142em w jego \u017cyciu.<\/p>\n\n\n\n<p>Usiedli w boksie przy oknie, a James, rozkojarzony i zm\u0119czony po kolejnej nieprzespanej nocy, zerka\u0142 na menu.<\/p>\n\n\n\n<p>Lily siedzia\u0142a naprzeciwko, nuc\u0105c pod nosem i bawi\u0105c si\u0119 brzegiem swojej r\u00f3\u017cowej sukienki.<\/p>\n\n\n\n<p>Nagle rozleg\u0142 si\u0119 jej g\u0142os \u2013 mi\u0119kki, ale pewny siebie:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTato\u2026 ta kelnerka wygl\u0105da zupe\u0142nie jak mama.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>James ledwo s\u0142ysza\u0142 te s\u0142owa, dop\u00f3ki nie uderzy\u0142y go niczym piorun.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8220;Co powiedzia\u0142a\u015b, kochanie?&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>Lily wskaza\u0142a. \u201eTam.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>James si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>I zamar\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Zaledwie kilka krok\u00f3w dalej, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 ciep\u0142o do innego klienta, sta\u0142a kobieta b\u0119d\u0105ca wiern\u0105 kopi\u0105 Amelii.<\/p>\n\n\n\n<p>Te same ciep\u0142e br\u0105zowe oczy. Ten sam pe\u0142en gracji ch\u00f3d. Te same do\u0142eczki w policzkach, kt\u00f3re pojawiaj\u0105 si\u0119 tylko przy szerokim u\u015bmiechu.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale to niemo\u017cliwe.<\/p>\n\n\n\n<p>Amelia zmar\u0142a. Sam zidentyfikowa\u0142 jej cia\u0142o. Odby\u0142a si\u0119 ceremonia pogrzebowa. By\u0142 akt zgonu.<\/p>\n\n\n\n<p>A jednak ta kobieta tam sta\u0142a. \u017bywa. Oddychaj\u0105ca. \u015amiej\u0105ca si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Patrzy\u0142 zbyt d\u0142ugo i zbyt intensywnie.<\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu kelnerka to zauwa\u017cy\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142a na niego i \u2013 na chwil\u0119 \u2013 jej u\u015bmiech znikn\u0105\u0142. Jej oczy rozszerzy\u0142y si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak ona szybko si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142a i znikn\u0119\u0142a w kuchni.<\/p>\n\n\n\n<p>Serce Jamesa zacz\u0119\u0142o bi\u0107 szybciej.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy to by\u0142a ona?<\/p>\n\n\n\n<p>Czy to jaki\u015b okrutny zbieg okoliczno\u015bci? Straszny zbieg okoliczno\u015bci?<\/p>\n\n\n\n<p>A mo\u017ce wydarzy\u0142o si\u0119 co\u015b mroczniejszego?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eZosta\u0144 tutaj, Lily\u201d \u2013 wyszepta\u0142 James.<\/p>\n\n\n\n<p>Wsta\u0142, przepchn\u0105\u0142 si\u0119 obok zaskoczonych klient\u00f3w i skierowa\u0142 si\u0119 do drzwi kuchni. Zatrzyma\u0142 go pracownik.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8220;Panie, nie mo\u017ce pan tam i\u015b\u0107.&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>James podni\u00f3s\u0142 r\u0119k\u0119. \u201eMusz\u0119 rozmawia\u0107 z jedn\u0105 z twoich kelnerek.<\/p>\n\n\n\n<p>Z t\u0105 z czarnym kucykiem. Jasnobe\u017cow\u0105 koszul\u0105. Prosz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0119\u017cczyzna zawaha\u0142 si\u0119, ale wszed\u0142 do \u015brodka.<\/p>\n\n\n\n<p>Minuty ci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107. James czu\u0142 ci\u0119\u017car ka\u017cdej sekundy.<\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu drzwi si\u0119 otworzy\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta powoli wysz\u0142a. Z bliska jej podobie\u0144stwo do Amelii by\u0142o jeszcze silniejsze.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCzy mog\u0119 w czym\u015b pom\u00f3c?\u201d zapyta\u0142a ostro\u017cnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej g\u0142os by\u0142 troch\u0119 inny. Ni\u017cszy. Ale jej oczy, te same oczy, by\u0142y dok\u0142adnie takie same.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePrze\u2026 przepraszam\u201d \u2013 wyj\u0105ka\u0142 James. \u201eWygl\u0105dasz bardzo jak kto\u015b, kogo zna\u0142em\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 uprzejmie. \u201eTo si\u0119 zdarza\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>James spojrza\u0142 na ni\u0105 uwa\u017cnie. \u201eNie znasz przypadkiem Amelii Whitmore?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Co\u015b b\u0142ysn\u0119\u0142o w jej oczach. \u201eNie. Przepraszam\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zawaha\u0142 si\u0119, po czym wyci\u0105gn\u0105\u0142 wizyt\u00f3wk\u0119. \u201eJe\u015bli co\u015b sobie przypomnisz, prosz\u0119 do mnie zadzwoni\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta nie wzi\u0119\u0142a kartki. \u201eMi\u0142ego dnia, prosz\u0119 pana\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Po czym odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 i odesz\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale James to zauwa\u017cy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Najmniejsze dr\u017cenie r\u0119ki.<\/p>\n\n\n\n<p>Spos\u00f3b, w jaki przygryza\u0142a warg\u0119, by\u0142 dok\u0142adnie taki sam, jak robi\u0142a to Amelia, gdy by\u0142a zdenerwowana.<\/p>\n\n\n\n<p>James nie m\u00f3g\u0142 spa\u0107 tej nocy.<\/p>\n\n\n\n<p>Siedzia\u0142 przy \u0142\u00f3\u017cku Lily, obserwuj\u0105c jej oddech i raz po raz odtwarzaj\u0105c w g\u0142owie ca\u0142e zdarzenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy to by\u0142a ona?<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli nie, to dlaczego wygl\u0105da\u0142a na tak zmartwion\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>Otworzy\u0142 laptopa i zacz\u0105\u0142 szuka\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Kawiarnia nie mia\u0142a nawet porz\u0105dnej strony internetowej, tylko prost\u0105 stron\u0119. \u017badnych zdj\u0119\u0107 personelu.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale teraz mia\u0142 imi\u0119: \u201eAnna\u201d. S\u0142ysza\u0142, jak jeden z kelner\u00f3w tak j\u0105 nazywa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ania.<\/p>\n\n\n\n<p>Imi\u0119, kt\u00f3re oznacza\u0142o \u0142ask\u0119. Imi\u0119, kt\u00f3re wydawa\u0142o si\u0119\u2026 wybrane.<\/p>\n\n\n\n<p>Tej nocy James zadzwoni\u0142 do prywatnego detektywa.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eChc\u0119, \u017ceby\u015b dowiedzia\u0142 si\u0119 wszystkiego, co mo\u017cliwe, o kobiecie o imieniu Anna, kt\u00f3ra pracuje w kawiarni na 42. Ulicy.<\/p>\n\n\n\n<p>Nazwiska jeszcze nie znam. Wygl\u0105da dok\u0142adnie jak moja zmar\u0142a \u017cona.<\/p>\n\n\n\n<p>Trzy dni p\u00f3\u017aniej detektyw oddzwoni\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJames\u201d \u2013 powiedzia\u0142 \u2013 \u201enie s\u0105dz\u0119, \u017ceby twoja \u017cona zgin\u0119\u0142a w tym wypadku\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>James zblad\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8220;Co masz na my\u015bli?&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eObejrza\u0142em nagranie z kamery monitoringu. Twoja \u017cona nie prowadzi\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Kto\u015b inny prowadzi\u0142. A Amelia\u2026 Amelia by\u0142a wymieniona jako pasa\u017cerka, ale jej cia\u0142o nigdy nie zosta\u0142o oficjalnie potwierdzone.<\/p>\n\n\n\n<p>Przyj\u0119to, \u017ce to ona, poniewa\u017c dow\u00f3d to\u017csamo\u015bci nale\u017ca\u0142 do niej.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale co powiesz?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDane dentystyczne nie s\u0105 zgodne\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>James wsta\u0142, serce wali\u0142o mu jak m\u0142otem. \u201eKto wi\u0119c by\u0142 w samochodzie?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKto\u015b inny. Nadal sprawdzamy, ale jest najdziwniejsza rzecz \u2013 Anna, ta kelnerka? Naprawd\u0119 nazywa si\u0119 Amelia Hartman.<\/p>\n\n\n\n<p>Zmieni\u0142a je sze\u015b\u0107 miesi\u0119cy po wypadku.<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awiat Jamesa wywr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do g\u00f3ry nogami.<\/p>\n\n\n\n<p>Jego \u017cona\u2026 \u017cyje.<\/p>\n\n\n\n<p>I si\u0119 ukrywa.<\/p>\n\n\n\n<p>James ledwo m\u00f3g\u0142 oddycha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Amelia, jego \u017cona, \u017cy\u0142a. Mieszka\u0142a pod nowym nazwiskiem, pracowa\u0142a jako kelnerka w cichej kawiarni, udaj\u0105c, \u017ce on i ich c\u00f3rka nie istniej\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Ci\u0119\u017car tego odkrycia go zmia\u017cd\u017cy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ca\u0142\u0105 noc b\u0142\u0105ka\u0142 si\u0119 po salonie, nie mog\u0105c zasn\u0105\u0107, prze\u015bladowany jednym pytaniem: dlaczego?<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego ranka James wr\u00f3ci\u0142 do kawiarni.<\/p>\n\n\n\n<p>Tym razem przyszed\u0142 sam.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy go zobaczy\u0142a, jej oczy zn\u00f3w si\u0119 rozszerzy\u0142y, ale nie uciek\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 w stron\u0119 kolegi, zdj\u0119\u0142a fartuch i da\u0142a mu znak, \u017ceby poszed\u0142 za ni\u0105 na zewn\u0105trz.<\/p>\n\n\n\n<p>Usiedli na \u0142awce za kawiarni\u0105, pod pochylonym drzewem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWiesz\u201d \u2013 powiedzia\u0142a cicho \u2013 \u201ezawsze zastanawia\u0142am si\u0119, kiedy to nast\u0105pi\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>James spojrza\u0142 na ni\u0105. \u201eDlaczego, Amelio? Dlaczego sfingowa\u0142a\u015b swoj\u0105 \u015bmier\u0107?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119, a jej g\u0142os dr\u017ca\u0142. \u201eNic nie udawa\u0142am. To ja powinnam by\u0107 w tym samochodzie.<\/p>\n\n\n\n<p>W ostatniej chwili zamieni\u0142am si\u0119 miejscami z kole\u017cank\u0105, bo Lily mia\u0142a gor\u0105czk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Do wypadku dosz\u0142o kilka godzin p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Dokument by\u0142 m\u00f3j. Ubrania by\u0142y moje. Torebka by\u0142a moja.<\/p>\n\n\n\n<p>James zmarszczy\u0142 brwi. \u201eWi\u0119c wszyscy my\u015bleli, \u017ce nie \u017cyjesz\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Amelia skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105. \u201eDowiedzia\u0142am si\u0119 p\u00f3\u017aniej. Kiedy zobaczy\u0142am wiadomo\u015bci\u2026 zamar\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>I przez chwil\u0119 nie powiedzia\u0142em ani s\u0142owa. Pomy\u015bla\u0142em\u2026 Pomy\u015bla\u0142em, \u017ce mo\u017ce to dar. Szansa na ucieczk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eUcieka\u0107 przed czym?\u201d \u2013 zapyta\u0142 z b\u00f3lem w g\u0142osie. \u201ePrzed mn\u0105?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Amelia pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105. \u201eNie. Nigdy z twojej strony. To by\u0142a presja.<\/p>\n\n\n\n<p>Media. Pieni\u0105dze. Zawsze u\u015bmiechni\u0119ta do kamer, idealna \u017cona, idealne \u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zgubi\u0142am si\u0119, James. Gdzie\u015b po drodze przesta\u0142am rozumie\u0107, kim jestem, nie b\u0119d\u0105c twoj\u0105 \u017con\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>James spojrza\u0142 na ni\u0105 zszokowany.<\/p>\n\n\n\n<p>Kontynuowa\u0142a \u0142ami\u0105cym si\u0119 g\u0142osem: \u201eKiedy zobaczy\u0142am ten pogrzeb, kiedy zobaczy\u0142am, jak p\u0142aczesz z mojego powodu, chcia\u0142am krzycze\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale wtedy by\u0142o ju\u017c za p\u00f3\u017ano. Zbyt trudno by\u0142o wr\u00f3ci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>A kiedy zobaczy\u0142em Lily, zda\u0142em sobie spraw\u0119\u2026 Nie zas\u0142uguj\u0119 na ni\u0105. Zostawi\u0142em j\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0141zy sp\u0142ywa\u0142y jej po policzkach.<\/p>\n\n\n\n<p>James siedzia\u0142 w milczeniu, t\u0142umi\u0105c burz\u0119 emocji w sobie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKocha\u0142em ci\u0119\u201d \u2013 wyszepta\u0142. \u201eWci\u0105\u017c ci\u0119 kocham. A Lily, ona ci\u0119 pami\u0119ta.<\/p>\n\n\n\n<p>Zobaczy\u0142a ci\u0119 i powiedzia\u0142a, \u017ce jeste\u015b podobny do mamy. Co mam jej powiedzie\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Amelia otar\u0142a twarz. \u201ePowiedz jej prawd\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Ta mama pope\u0142ni\u0142a b\u0142\u0105d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8220;Straszny b\u0142\u0105d.&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>James pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105. \u201eNie. Id\u017a do domu. Powiedz jej to osobi\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ona ci\u0119 potrzebuje. I my\u015bl\u0119\u2026 ja te\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p>Tego wieczoru James przyprowadzi\u0142 Ameli\u0119 do domu.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy Lily j\u0105 zobaczy\u0142a, wstrzyma\u0142a oddech i pobieg\u0142a prosto w ramiona matki.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMamo?\u201d wyszepta\u0142a, mocno j\u0105 przytulaj\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p>Amelia zacz\u0119\u0142a p\u0142aka\u0107. \u201eTak, kochanie. Ju\u017c jestem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>James patrzy\u0142, a jego serce p\u0119ka\u0142o i goi\u0142o si\u0119 w tym samym czasie.<\/p>\n\n\n\n<p>W kolejnych tygodniach prawda wysz\u0142a na jaw w ciszy i bez trafiania na pierwsze strony gazet.<\/p>\n\n\n\n<p>James wykorzysta\u0142 swoje wp\u0142ywy, aby rozwi\u0105za\u0107 prawne zawi\u0142o\u015bci dotycz\u0105ce to\u017csamo\u015bci Amelii.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie by\u0142o \u017cadnych komunikat\u00f3w prasowych, \u017cadnych wywiad\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Tylko rodzinne obiady, opowie\u015bci na dobranoc i drugie szanse.<\/p>\n\n\n\n<p>Amelia powoli wraca\u0142a do ich \u017cycia \u2013 nie jako kobieta, kt\u00f3r\u0105 kiedy\u015b udawa\u0142a, ale jako kobieta, kt\u00f3r\u0105 postanowi\u0142a si\u0119 sta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>I cho\u0107 nie wszystko by\u0142o idealne, to jednak by\u0142o prawdziwe.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnej nocy, po u\u0142o\u017ceniu Lily do snu, James zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Amelii.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDlaczego teraz?\u201d zapyta\u0142. \u201eDlaczego znowu nie uciek\u0142a\u015b?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Amelia spojrza\u0142a na niego. \u201eBo tym razem w ko\u0144cu przypomnia\u0142am sobie, kim jestem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Podni\u00f3s\u0142 brwi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie jestem Ameli\u0105 Hartman, kelnerk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie jestem po prostu pani\u0105 Whitmore, \u017con\u0105 milionera.<\/p>\n\n\n\n<p>Jestem matk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta, kt\u00f3ra zgubi\u0142a siebie, a w ko\u0144cu znalaz\u0142a si\u0142\u0119, by wr\u00f3ci\u0107 do domu.<\/p>\n\n\n\n<p>James u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119, poca\u0142owa\u0142 j\u0105 w czo\u0142o i mocno u\u015bcisn\u0105\u0142 jej d\u0142o\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>I tym razem nie pu\u015bci\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"By\u0142 deszczowy sobotni poranek, gdy James Whitmore, miliarder z bran\u017cy technologicznej i samotny ojciec, wszed\u0142 ze swoj\u0105 c\u00f3rk\u0105 Lily do przytulnej kawiarni ukrytej \n<a class=\"moretag\" href=\"https:\/\/swiat24.pl.ua\/?p=12242\"> [...]<\/a>","protected":false},"author":1,"featured_media":12243,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-12242","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/12242","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=12242"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/12242\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12244,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/12242\/revisions\/12244"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/12243"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=12242"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=12242"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/swiat24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=12242"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}